Wyspa Coron – Island Hopping

Wyspa Coron  Wyobraź sobie piękny, słoneczny poranek na maleńkiej filipińskiej wyspie...A gdyby tak wsiąść rano na łódkę, zgarnąć swoją maskę i rurkę i wypłynąć w rejsik pomiędzy kolejnymi wysepkami i lagunami? Nie ma na co czekać, Wyspa Coron nie śpi! Słońce już wstało, a wciąż jest tyle do odkrycia! Witamy kolejny dzień na Filipinach wybierając … Czytaj Dalej Wyspa Coron – Island Hopping

Azja – Wspomnienia z Azji 2017 – Podsumowanie!

Azja - wspomnienia z wyprawy Azja i nasze wrażenia... Zabierając się za pisanie owego postu, zerknęliśmy na podsumowanie naszej poprzedniej wyprawy do Azji z roku 2015. Zaskakujące jak odmienne mamy wrażenia po azjatyckiej przygodzie z 2017! Ktoś, kto powiedział, że podróże kształcą, naprawdę wiedział, o czym mówi. Azja sama w sobie jest olbrzymim kontynentem, pełnym … Czytaj Dalej Azja – Wspomnienia z Azji 2017 – Podsumowanie!

Izrael – Jerozolima i Tel Aviv w drodze do Polski!

Izrael - krótki stop po drodze! Izrael - Po wylądowaniu dawno nikt nas tak nie przetrzepał, owszem, wiadomo, że w Izraelu na granicach i w portach lotniczych zadają zawsze milion dziwnych, czasem niewygodnych pytań. Ale tym razem na naszą niekorzyść działały świeżutkie pieczątki z muzułmańskiej Malezji! Toteż wokół Malezji się służby skupiły, wypytując, gdzie spaliśmy, … Czytaj Dalej Izrael – Jerozolima i Tel Aviv w drodze do Polski!

Bangkok – pożegnanie z Azją Południowo-Wschodnią!

Bangkok na zakończenie wyprawy! Bangkok - jak dotarliśmy? Do Chumphon, czyli miejscowości, gdzie prom zmienialiśmy na busa, dopłynęliśmy tuż przed 5 rano. Przespaliśmy na promie całą noc, obudziły nas dopiero światła, gdy obsługa budziła wszystkich z informacją, że zaraz cumujemy i wysiadamy. Nigdy się nie spodziewaliśmy, że na promie zaśniemy tak mocno. Busem z Chumphon … Czytaj Dalej Bangkok – pożegnanie z Azją Południowo-Wschodnią!

Koh Samui, Koh Tao!

Następnego dnia, jak już wspominaliśmy w poprzednim wpisie, wstawaliśmy o 4, by o 5 ruszyć do Tajlandii. Zarzuciliśmy plecaki na plecy i w drogę na postój busów, skąd mieli nas odebrać. Godzinne opóźnienie, no trudno, ale w końcu przyjechali. Bus pełny, jedziemy ściśnięci jak sardynki, ale w busie sami obcokrajowcy, który jadą przekonani, że bez … Czytaj Dalej Koh Samui, Koh Tao!

Penang!

Bangkok i Khao San porwał nas aż za bardzo i lekko uniemożliwił napisanie nowego posta zgodnie z obietnicą, wybaczcie. Bangkok potrafi porwać, wiemy to aż za dobrze 🙂 Wpis miał być jednak o Penang, więc do rzeczy…Do Georgetown, największej miejscowości na wyspie Penang dojechaliśmy po kilku godzinach jazdy autobusem, rzuciliśmy rzeczy w hostelu i od … Czytaj Dalej Penang!

Kuala Lumpur, Batu Caves

Na wstępie, musimy, wybaczcie – Mamo, nie denerwuj się oglądając tu zdjęcia, NIE, nie pogryzły nas małpy, NIE, nie mamy wścieklizny, WIEMY, ŻE MÓWIŁAŚ, BY ICH NIE DOTYKAĆ, ale jakoś tak wyszło, przepraszamy 🙂 A teraz do rzeczy… Do Kuala Lumpur dojechaliśmy ostatecznie ok. 1 w nocy. Na szczęście recepcjonista czekał na nas, byśmy mogli … Czytaj Dalej Kuala Lumpur, Batu Caves

Singapur!

Do Bangkoku, skąd mieliśmy lot do Singapuru, dotarliśmy tuż o świcie, gdy miasto dopiero budziło się ze snu, a Khao San tak naprawdę dopiero kładło się spać. Złapaliśmy taksówkę z dworca Morchit i ruszyliśmy ku miastu. Mieliśmy tylko kilka godzin, ale nie mogliśmy sobie darować śniadania mistrzów na naszej ulubionej Rambuttri street. Nawet kilka godzin … Czytaj Dalej Singapur!

Yangon!

Na dworzec pod Yangon dojechaliśmy tuż po 6 rano, złapaliśmy taksówkę i dojechaliśmy do naszego hostelu. W Birmie co do zasady, co jest miłe, jeśli tylko mają wolne pokoje, nie każą czekać do 14 na check in, tylko meldują gości najszybciej jak się da. Szybki prysznic i ruszamy czym prędzej w miasto, które powoli budzi … Czytaj Dalej Yangon!

Mandalaj, Amayabuya, Inwa!

Do Mandalaj dotarliśmy po 5h drogi rozklekotanym, starym busem, w którym ledwo się mieściliśmy. Od razu uderzył nas widok betonowego miasta. Dotąd nie byliśmy przyzwyczajeni do takich krajobrazów w Birmie. Smród spalin od razu uderzył w nozdrza, ledwo wyszliśmy na zewnątrz. Rzuciliśmy bagaże, szybki prysznic i postanowiliśmy najpierw ruszyć do Amaratury i Inwy, Mandalaj natomiast … Czytaj Dalej Mandalaj, Amayabuya, Inwa!