Życie na Malcie vol 3 – Marsaxlokk i St Peters Pool

Marsaxlokk i St Peter’s Pool czyli Południowy-Wschód Malty

Przenieśmy się dziś południowym wybrzeżem nieco na wschód, do małej wioski rybackiej – Marsaxlokk, która traktowana jest  jako konieczna do odwiedzenia. Dlaczego? Głównie ze względu na słynny niedzielny targ rybny. I o ile sam targ rybny jest świetny i warty zobaczenia to okalające go stragany z chińskim badziewiem już niekoniecznie, ale o tym za chwilę.

Kiedy jechać do Marsaxlokk?

Co jest pewne, to w sezonie do Marsaxlokk trzeba się wybrać naprawdę wcześnie. Od godziny 9 rano wciśnięcie się do jakiegokolwiek autobusu jadącego w tym kierunku graniczy z cudem, od 10 jest to już praktycznie niemożliwe. Jeśli masz własny środek transportu to inna sprawa, pozostaje jednak kwestia zaparkowania… Później zaś gigantycznych tłumów turystów przyjeżdżających autokarami, by zobaczyć targ niedzielny. Nam osobiście najbardziej się podobało o 7 rano, kiedy to targ był prawdziwy, zero turystów, sami lokalsi, wciąż mało straganów z chińszczyzną, zaś przede wszystkim świeże ryby, owoce, warzywa. Jednak wiadomo, że jeśli jesteś na wakacjach, nie masz ochoty wstawać o świcie – zrozumiałe 🙂

WhatsApp Image 2018-01-13 at 22.58.10

Eksport tuńczyka

Przy okazji – wiecie, że Malta jest jednym z głównych eksporterów tuńczyka? Sprawą zainteresowała się Japonia i dzięki temu o świcie, tuż po połowach tuńczyki są wsadzane w samolot, by już wieczorem tego samego dnia znaleźć się na talerzach w japońskich restauracjach 🙂

Sama wioska Marsaxlokk jest bardzo urokliwa, ale bardziej w tygodniu, kiedy to nie uświadczysz straganów, za to przed Tobą rozpościera się promenada wzdłuż morza ze słynnymi, charakterystycznymi maltańskimi kolorowymi łódeczkami.

WhatsApp Image 2018-01-13 at 22.44.41

WhatsApp Image 2018-01-13 at 22.44.53

WhatsApp Image 2018-01-13 at 22.45.27

WhatsApp Image 2018-01-13 at 23.01.41

Targ rybny

Ot, cały market niedzielny to główny powód wizyt zagranicznych turystów i przez to całe miejsce traci swój urok i naszym zdaniem w niedzielę jest zdecydowanie przereklamowane. Zdecydowanie warto przyjechać tu w tygodniu, kiedy wioska żyje swoim życiem, kolorowe łódeczki spokojnie czekają na poranny połów, a w jednej z małych knajpek można zjeść pyszną świeżą rybę i napić się aromatycznej kawy. Niedzielny targ rybny to głównie atrakcja turystyczna, na straganach z rybami prócz rzeczywiście świeżych, złowionych na Malcie ryb zobaczycie też wielkie, czerwone krewetki królewskie.

Nie dajcie się oszukać!

Krewetki te przypływają zamrożone w kontenerowcach z Argentyny, ale oczywiście naiwnym turystom Maltańczycy wciskają kit, że to maltańskie krewetki. Szkoda tylko, że te nie występują w Morzu Śródziemnym 🙂 A dowiedzieliśmy się tego od Maltanki, od której kupiliśmy kilka krewetek (zapłaciliśmy już) i zapytaliśmy – skąd i jakim cudem one tu są? „Widzicie, każdy Wam powie, że to maltańskie krewetki, ale ja Wam powiem prawdę – przypływają zamrożone w kontenerach z Argentyny, a my je tu wystawiamy mówiąc, że są maltańskie, bo ładnie wyglądają i przyciągają ludzi”…

WhatsApp Image 2018-01-13 at 22.56.10

WhatsApp Image 2018-01-13 at 22.56.27

WhatsApp Image 2018-01-13 at 23.11.54

WhatsApp Image 2018-01-13 at 23.14.33

WhatsApp Image 2018-01-13 at 23.14.46

St Peter’s Pool 

Niedaleko Marsaxlokk można znaleźć jedną z naszych ulubionych plaż na Malcie – St Peter’s Pool. 20minut pieszo wybrzeżem, potem nieco pod górkę, mijając w oddali gazoport i docieramy do ukrytej skalistej zatoczki, w lecie wypełnionej po brzegi ludźmi, ale tak jest wszędzie w wakacje. Krystalicznie czysta woda, ośmiornice, kolorowe rybki i… St Peter’s Pool codziennie odwiedza na skuterze ok. 60 letni Maltańczyk ze swoim przyjacielem Titti, wioząc go w plecaku. Są jedną z głównych lokalnych atrakcji. Bo… Titti uwielbia skoki do wody. Ledwo jego właściciel podejdzie do krawędzi, ten już przebiera łapkami. I nie jest dla niego niczym strasznym fakt, że skacze z wysokości 6metrów. A nie daj Boże ktoś w wodzie gra w piłkę, Titti pierwszy wskakuje do wody i kradnie turystom wszelkie piłki 🙂 Polecamy wpisać sobie w Google’a „Jumping dog Malta” – znajdziecie mnóstwo filmików z najsłynniejszym maltańskim psem.

A tak wygląda St Peter’s Pool:

WhatsApp Image 2018-01-13 at 23.01.23

WhatsApp Image 2018-01-13 at 22.46.12

WhatsApp Image 2018-01-13 at 22.49.51

WhatsApp Image 2018-01-13 at 22.45.57

WhatsApp Image 2018-01-13 at 22.42.31

WhatsApp Image 2018-01-13 at 22.41.18

 

Pamiętaj zanim pójdziesz na St Peter’s Pool

Osobiście wolimy skaliste plaże na naszej wyspie – woda jest dużo czystsza i bardziej przejrzysta. A zobaczyć ośmiornice czy rozgwiazdę metr od brzegu to nie jest wielki problem 🙂 Tylko idąc do St Peter’s Pool zaopatrzcie się w wodę i jedzenie – prócz food trucka, który i tak nie zawsze się pojawia, nie zaznacie tu żadnej knajpy ani baru. Sama natura 🙂

Przy okazji St Peter’s Pool to świetne miejsce na slack line – można rozwiesić pomiędzy skałami tuż nad wodą.

WhatsApp Image 2018-01-13 at 23.39.44

WhatsApp Image 2018-01-13 at 22.43.49

Marsaxlokk i St Peter’s Pool praktycznie

Dla jadących w niedzielę do Marsaxlokk mała rada. Uwaga na autobusy, szczególnie w drodze powrotnej, Maltańczycy lubią tu zmieniać sobie przystanki! Rozglądajcie się na przystankach, czy nie ma informacji na przypadkowej karteczce przyczepionej na przystanku. Dzwoniąc do centrali maltańskiego transportu autobusowego rzadko kiedy uzyskasz poprawną informację na temat rozkładu i autobusu, najlepiej zaś polegać na lokalsach. Zawsze chętnie udzielą informacji i nawet zaprowadzą Cię na przystanek… który nawet nie jest przystankiem, ale autobus zatrzymuje się właśnie tam w ten właśnie dzień 🙂 Maltański transport publiczny nigdy nas nie przestanie zaskakiwać 🙂

Czerwone busy

Ps. Prócz publicznej komunikacji autobusowej możesz też dojechać na miejsce czerwonymi busami. Płacisz ściśle określoną cenę (zazwyczaj kilka euro) i bus zatrzymuje się, gdzie tylko zechcesz. To tak na wypadek, gdybyś nie miał szansy zmieścić się do normalnego autobusu, a w lecie to walka na śmierć i życie 🙂 Dlatego też, jeśli nie boisz się prowadzić samochodu za granicą, warto rozważyć wynajęcie samochodu. Jest kilka bardzo tanich firm, jednak pamiętaj, że na Malcie kierownica jest po PRAWEJ stronie i obowiązuje ruch lewostronny. Ot, spuścizna po Brytyjczykach.

Pozdrawiamy słonecznie!

WhatsApp Image 2018-01-13 at 23.18.24

WhatsApp Image 2018-01-13 at 23.18.49

Szukasz więcej inspiracji na temat Malty?

Sprawdź nasze pozostałe wpisy z serii Życie na Malcie! https://rudeiczarne.pl/category/europa/malta/zycie-na-malcie-pl/

Masz pytania, wątpliwości odnośnie Malty? Napisz do nasrudeiczarne@gmail.com

15 myśli na temat “Życie na Malcie vol 3 – Marsaxlokk i St Peters Pool

  1. Cudna okolica! Nasz pobyt w tamtym rejonie wiąże się z ciekawą historią, jak to “na dziko” (trochę…) przeszliśmy szlakiem z Marsaxlokk do Marsascala. Bardzo tęsknię za Maltą. Obecnie też przebywamy na emigracji tyle, że w chłodnej i nie tak kolorowej Szkocji. Często marzymy o tym, żeby przenieść się na Południe. Bajka..! 🙂

    1. Warto sie zastanowic, slonce kazdego dnia tutaj to duzy plus. Jakbyscie planowali przeprowadzke, dajcie znac, to Wam dokladniej przedstawimy tutejsze realia. Pozdrawiamy Szkocje! ☺️

    1. O jakim cudem nie odpisaliśmy??? Jesteśmy gapy! Maltę trzeba i da się kochać, ma sporo wad, ale zalety przewyższają, bo jak tu nie lubić sielankowego życia? 🙂
      Dziękujemy, Irenko, buźka! 🙂

  2. Malta zdecydowanie jest na mojej liście “must see”, teraz jeszcze bardziej! 🙂
    Polecacie Maltę na weekendowy wypad czy raczej na dłuższe wakacje?
    Zwiedzanie czy bardziej palże, natura i widoki?
    Pozdrawiam 🙂

    1. Raczej na dłuższe! Tj. tydzień wystarczy, by zobaczyć najważniejsze atrakcje, ale oczywiście wszystko zależy od pory roku i od tego, co lubisz 🙂 w Lecie ciężko jest zwiedzać, bo upały mamy tu afrykańskie, polecamy więc we wrześniu, październiku – wciąż można się kąpać, a upały już są nieco lżejsze 🙂 Znajdzie się tu coś dla każdego – i piękne zabytki, ślady historyczne, jak i piękna natura, plaże i najczystsza w Europie woda w morzu, więc przyjeżdżaj! 🙂

  3. No to się przyznam 🙂 kiedy na przełomie stycznia i lutego tego roku zdecydowałam wybrać się na kilka dni w nieznane dotąd miejsce – wybór padł na Maltę. Kiedy miałam już kupione bilety zaczęłam przeszukiwać internety w poszukiwaniu informacji i trafiłam na Wasz blog, który utwierdził mnie w przekonaniu, że to będzie strzał w 10. Malta jest piękna, warta zobaczenia, a Wasze opisy bardzo pomocne. Pozdrawiam

    1. Ooooo jak nam miło! 🙂 Mamy straszne zaległości w pisaniu o Malcie, ale teraz dałaś nam motywację, by do tego wrócić, bo choć Malta jest małą wyspą i państwem to jednak nie brakuje tu atrakcji! 🙂 Miło było poczytać o Twoich odczuciach odnośnie Malty na Twoim blogu! Zostawiliśmy tam po sobie mały ślad, gdybyś planowała powrót na wyspę 🙂
      Pozdrawiamy ciepło!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.