Życie na Malcie vol 4 – Comino, Blue Lagoon

Comino – Błękitna Laguna

A gdyby tak wybrać się do nieziemsko błękitnej laguny – Blue Lagoon? Istny raj na ziemi, który bardziej nam przypomina meksykańskie wybrzeże Morza Karaibskiego niż Europę. A jednak uchował się taki raj w Europie i właśnie tutaj chcemy Was dziś zabrać 🙂

Wysepka Comino, schowana pomiędzy Maltą a Gozo w tutejszym archipelagu to raj dla plażowiczów, nurków, żeglarzy. To także idealne miejsce dla tych, którzy pływać nie potrafią. Dlaczego? Otóż Blue Lagoon, które usytuowane jest pomiędzy wysepką Comino i Cominotto, to skaliste plaże, ale z piaszczystym dnem, którym można przejść z jednej wyspy na drugą, dzięki czemu jest to idealne miejsce do relaksu także dla tych niepływających 🙂

IMG_20170610_094001

Kiedy jechać?

Ważna rada – warto być tu naprawdę wcześniej. Polecamy dostać się tutaj pierwszym promem odpływającym z Cirkewwy o godz. 9:10. Wtedy można zobaczyć Blue Lagoon w swojej dzikiej, pustej odsłonie, tj. bez tłumów, można wybrać sobie wygodne dla siebie miejsce na maleńkiej plaży tudzież skrawek skałek tylko dla siebie. Później znaleźć choć centymetr dla siebie to istna sztuka. I szkoła przetrwania 🙂 Prom, o którym mówimy odpływa z Cirkewwy. W zimie i w lecie są różne rozkłady, więc warto sprawdzić tutaj : http://www.cominoferries.com/schedule.html 

Speed Boat/Prom

Są także inne, bardziej turystyczne opcje dostania się do Blue Lagoon, jak np. Speed Boaty z Sliemy, Melliehy, tudzież wycieczki, które można kupić w każdej turystycznej budce, np. przy promenadzie w Gzirze, Sliemie, St. Julians. Minusem tych wycieczek, jak i Speed Boatów jest fakt, że odpływają one znacznie później niż promy, przez co na miejscu jesteście, gdy ciężko znaleźć już choćby skrawek miejsca. Naszym więc zdaniem dużo lepiej dojechać autobusem lub autem do Cirkewwy i stąd zabrać się promem. Koszt  w lecie za prom to 10euro w obie strony od osoby. Bilet można kupić bezpośrednio w Cirkewwie w budce przy promach, które znajdują się tuż obok promów odpływających na Gozo – nie da się nie zauważyć – te na Gozo są sporej wielkości, gdyż zabierają na pokład także środki lokomocji.

IMG_20170828_091434

Wraz z kupnem biletu dostajecie ulotkę z rozkładem na drogę powrotną. Prom płynie ok. 10-15min, więc nie ma, co się rozsiadać nadto, warto złapać wiatr we włosy i czekać na to, co ukaże się Waszym oczom. A  nie pożałujecie 🙂

dav

dav

IMG_20170828_093305

Co znajdziesz na Comino?

Pamiętajmy, że Comino to wyspa wolna od samochodów i prócz jednego hotelu, jest niezamieszkana. Wiele wieków temu, wyspa była bazą tutejszych piratów, zaś w XIX wieku używana była jako izolacja dla ludzi chorych na cholerę. Aż dziś jest jedną z głównych atrakcji turystycznych tak latem, jak i zimą. W lecie doskonałe miejsce na kąpiel, pamiętajmy jednak, że nie jest to typowa plaża ze względu na fakt, że w zasadzie ciężko tu znaleźć miejsce, gdzie możesz się rozłożyć z ręcznikiem i leżeć opalając się w słońcu. Comino to wybrzeże skaliste z maleńkim skrawkiem piasku na wybrzeżu, który niestety Maltańczycy zajęli parasolami i leżakami do wynajęcia. Więc albo płacisz (ok. 10euro od leżaka) albo rzucasz gdziekolwiek swój ręcznik i spędzasz cały czas w wodzie nie denerwując się na kolejnych wizytujących wyspę, stąpających Ci dosłownie po głowie 🙂 Ale tu się przyjeżdża po to, żeby relaksować się w wodzie i to wyjątkowo ciepłej!

received_1909502312399656

IMG_20170610_132848

dav

Comino – praktycznie

Jako że wyspa jest niezamieszkana, nie znajdziemy tu też restauracji. W sezonie jednak nie zabraknie tu food-trucków z wrapami, kanapkami, burgerami czy też stoisk z drinkami serwowanymi w ananasach – popularne wśród turystów, więc nie martw się, nie umrzesz z głodu ani pragnienia 🙂 Na wzgórzu znajdziemy również czyste publiczne toalety z prysznicami, jeśli masz ochotę spłukać z siebie wodę morską. Wielkimi fanami drinków z ananasa byli nasi Rodzice, idealny rekwizyt do wakacyjnych zdjęć, których każdy może pozazdrościć 🙂

 

received_1422430651126408

 

IMG_20170828_133403

IMG_20170828_100633

Comino jachtem

Blue Lagoon jest też świetnym miejscem wypadowym i przystankiem podczas wycieczki jachtem, jeśli mielibyście taką w planie. Dookoła Comino znajdziemy piękne jaskinie, do których jednak dużo łatwiej dostać się z poziomu wody niż brzegu – klify są dość wysokie i ciężko zejść. Woda zaś jest równie błękitna jak w samym Blue Lagoon. I co pewne, nie znajdziesz tu takich tłumów. Postaraj się też wypłynąć poza sznurki z bojami, gdzie będzie pusto, gwarantujemy rozgwiazdy, ośmiornice i mnóstwo kolorowych rybek, które uciekają przed ludźmi kawałek dalej 🙂

IMG-20170930-WA0007

IMG-20170930-WA0006

IMG_20170930_105207

received_1943458855670668

IMG-20170930-WA0004

IMG_20170828_153015

Santa Marija Bay

Comino jednak to nie tylko Blue Lagoon. Idąc w lewo od Blue Lagoon i przystani z promami, zobaczymy żwirową ścieżkę, którą możemy dotrzeć do Santa Marija Bay, która wielokrotnie jest niemal pusta. Tu jednak znajdziemy wielokrotnie sporo wodorostów, które nie każdy darzy sympatią. Jeśli jednak zmęczył Cię hałas i tłumy na Blue Lagoon, warto się przespacerować (ok.15min marszu), położyć się pod drzewkiem i uciąć sobie drzemkę 🙂 A stąd także odpływają promy do Cirkewwy. Dodatkowo, w drodze powrotnej promy płyną także do pobliskich jaskiń.

dav

IMG_20170610_170459

Czy warto jechać na Comino?

Podsumowując, tak, Blue Lagoon i Comino to miejsce, które trzeba zobaczyć. Nigdzie indziej na Malcie nie zobaczysz TAK błękitnej wody, wyglądającej aż nienaturalnie, nie-europejsko. A jednak. Tak, to Europa, to Malta, nie Karaiby. ALE naprawdę warto wstać wcześniej i wsiąść w pierwszy prom z Cirkewwy, by móc nacieszyć się widokami, ciszą i przyjrzeć się lagunie w całej odsłonie zanim będzie usiana tłumami turystów. Spokój jest mniej więcej do godz. 11, wtedy bowiem przypływa coraz więcej i więcej kolejnych statków i łódek turystycznych i widoki już nigdy nie będą takie same. A jest pięknie, naprawdę pięknie! 🙂

Chcesz dowiedzieć się więcej o Malcie?

Sprawdź nasze pozostałe wpisy z serii Życie na Malcie tutaj 

Masz pytania, wątpliwości? Napisz do nasrudeiczarne@gmail.com

14 myśli na temat “Życie na Malcie vol 4 – Comino, Blue Lagoon

    1. Przy Comino jest jeden wrak, leży na tyle płytko, że można go podziwiać nawet z rurką i maską 🙂 Rybek, rozgwiazd, ośmiornic nie brakuje 🙂 A sama Malta słynie z niezliczonej ilości podwodnych wraków i bujnego podwodnego życia, dlatego to tutaj zrobiliśmy nasz kurs nurkowania 🙂

    1. oj tak 🙂 Woda jak na Karaibach, ale warto przypłynąć tu raniutko, zanim dopłyną masy turystów 🙂 A dodatkowo bardzo klimatyczne miejsce, bo brak tu wielkich hotelowych molochów, mieszka tu tylko jedna jedyna rodzina 🙂

  1. Ja tam chcę!!!
    Natychmiast!!!
    Już!!!
    To miejsce idealne dla mnie bo….ja nie umiem pływac-(
    Nigdy się nie nauczyłam,mimo wielu prób,kursów,ratowników,i bohaterskich mięsniaków.
    Panicznie boję sie wody, ale tam bym się nie bała!
    Cudowne miejsce, balsam dla mnie w te mrozy.
    Uśmiechajcie się,wypoczywajcie i żyjcie!-))))
    Miło się na Was patrzy!
    Serdecznie pozdrawiam-)

    1. Piotrka Mama też nie potrafi pływać i Comino było dla niej rajem, cały czas czuć pod nogami dno, a woda jest jak w karaibskim raju 🙂 Przybywajcie do nas w wolnej chwili, zapraszamy! 🙂 Dziękujemy pięknie i pozdrawiamy cieplutko! 🙂

    1. w takim razie trzeba się wybrać na Maltę! 🙂 jest tu pięknie o każdej porze roku, choć naszym ulubionym czasem jest zima, gdy wszystko się zieleni 🙂

  2. Zastanawiam się czy Camino i sycylijska Lampedusa i Linosa nie były kiedyś siostrami… może w poprzednim życiu. Zakładam że pewnie i tak się łodcepiły kiedyś od Afryki wszystkie łącznie z Maltą i Gozo. Sycylia to nie wiem. Gdyby tylko te tłumy anihilować , mogłoby być całkiem rozkosznie.

    1. Dlatego zawsze tu płyniemy pierwszym promem raniutko i o 12 już uciekamy, gdy tłumy już psują urok całego miejsca. Rano cała laguna dla nas, bo mało komu chce się wstawać tak wcześnie.
      Malta kiedyś była rzekomo połączona z Sycylią, więc najpewniej siostry…:) i razem się odłączyły od Afryki.
      Historia potrafi tworzyć piękne opowieści…:) pozdrawiamy cieplutko!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.