dolina-sanu-i-wisly-krasiczyn

Dolina Sanu i Wisły – mniej znana podkarpacka kraina

przez Rudeiczarne Travel Blog

W tej pięknej krainie nurt dwóch wielkich rzek wyznaczał od wieków rytm życia mieszkańców i przyrody kreując niezwykle różnorodny pejzaż pełen fascynujących miejsc, historii i wydarzeń. Dolina Sanu i Wisły to kraina, w której kryje się niezliczona ilość atrakcji zapewniających każdemu podróżnemu wyśmienite doznania o każdej porze roku. Wciąż kameralna, spokojna, a jakże zachwycająca. Nie bez znaczenia jest tutaj także jej położenie – to dawne tereny Pogranicza, Galicji, gdzie od wieków splatały się ze sobą szlaki handlowe, różne narodowości, religie, kultury tworząc niezwykły tygiel, obok którego nie sposób przejść obojętnie. To świat flisaków, majestatycznych zamków, eleganckich miast słynących z jarmarków, to pełne bujnej roślinności ogrody, zachwycające świątynie, interesujące muzea czy tajemnice gospodarczej potęgi. A to zaledwie zalążek tego, co czeka na Ciebie do odkrycia w Dolinie Sanu i Wisły.

jaroslaw-dron

We wpisie tym zabieramy Cię do najciekawszych atrakcji podkarpackiej Doliny Sanu i Wisły, która jest jedną z krain turystycznych województwa podkarpackiego – naszego rodzinnego regionu. Dobraliśmy je w ten sposób, by pokazać Ci, jak różnorodny to zakątek, ale także udowodnić, że jest tutaj co odkrywać także poza miesiącami letnimi – np. jesienią. To doskonały wstęp do wielu wspaniałych podróży, z których wspomnienia zostaną z Tobą na długo i będą kusić kolejnymi wycieczkami po województwie podkarpackim – najbardziej różnorodnym i fascynującym regionie Polski.

Dolina Sanu i Wisły – mniej znana podkarpacka kraina

Słysząc Dolina Sanu i Wisły wielu zastanawia się, gdzie taka kraina się znajduje. Wciąż pozostaje ona pełna tajemnic, które czekają tylko na odkrycie i zatopienie się w licznych tu atrakcjach. Granice tej krainy od południa wyznacza teren powyżej Arłamowa i Sanoka, a dalej szeroki pas wzdłuż koryta Sanu aż do ujścia do Wisły. Od wschodu Ukraina, od północnego wschodu podkarpacka część Roztocza oraz województwo lubelskie, a od północnego-zachodu naturalną granicę stanowi Wisła będąca równocześnie granicą z województwem świętokrzyskim.

San od wieków przyciągał osadników sprzyjając rozwojowi handlu, rzemiosła czy portów rzecznych. To tutaj rozwinęło się flisactwo, odbywały się jedne z najsłynniejszych w Europie jarmarków, które ukształtowały charakterystyczną architekturę. Tutaj znajduje się polska stolica wikliniarstwa, a kulturę pogranicza i mieszających się tutaj wpływów czuć na każdym niemal kroku. Handel i życiodajna rzeka San i Wisła stanowiły fundamenty, dzięki którym ludzie się bogacili, dzięki którym region ten tętnił życiem i się bogacił. Położenie było z jednej strony błogosławieństwem, z innej zaś sprawiało, że to tutaj toczyło się wiele zaciętych walk, o których nie można zapomnieć. Ruszaj na wycieczkę, a przekonasz się, że jest tutaj sporo do odkrycia!

bolestraszyce

Dolina Sanu i Wisły – co zobaczyć – atrakcje

Poniżej znajdziesz dokładnie opisane, wybrane atrakcje Doliny Sanu i Wisły wraz z historią, ciekawostkami, wskazówkami i miejscami w pobliżu. Pod koniec tego wpisu czeka na Ciebie mapa z dokładnie zaznaczonymi wszystkimi miejscami, które tutaj opisaliśmy. Ruszamy do Doliny Sanu i Wisły!

Cerkiew w Uluczu

Choć dzisiaj wioska Ulucz, położona nad Sanem na Pogórzu Dynowskim w Dolinie Sanu i Wisły, wydaje się nieco ospała, niesamowicie spokojna, warto pamiętać, że nie zawsze tak było. Niegdyś tereny te były licznie zamieszkane przez ludność greckokatolicką, a Ulucz i sąsiadujące z nią wioski tętniły życiem. Śladem po dawnych mieszkańcach i bardzo smutnej historii są cmentarze, przydrożne krzyże i liczne cerkwie – w Łodzinie, Łomiankach, Hłomczy i wiele innych. Jedną z najpiękniejszych na tych terenach, ale także w całym województwie podkarpackim pozostaje cerkiew w Uluczu, która przez długi czas uważana była za najstarszą w Polsce. Nowe badania wykazały jednak, że powstała ona około 1659 roku, tym samym nie jest tą najstarszą.

dolina-sanu-i-wisly-ulucz

Nie zmienia to jednak faktu, że jest naprawdę zachwycająca. Położona na wzgórzu Dębnik ponad dawną wsią, niegdyś bowiem uważano, że to, co boskie, powinno stać powyżej wiernych. Być może dzięki temu ocalała do czasów współczesnych, gdy liczne domostwa i wieś stały się miejscem regularnych walk między UPA a komunistycznym Wojskiem Polskim. Ich efektem były przymusowe wysiedlenia lokalnej ludności i spalenie wioski Ulucz.

Śladem po dawnych mieszkańcach jest piękna, drewniana cerkiew, która ukryta jest pośród drzew i bujnej roślinności. Jest to drewniana, kryta gontem trójdzielna cerkiew. Jej dach wieńczą piękne krzyże, które wspaniale ozdabiają całą charakterystyczną świątynię. W jej wnętrzu zachowały się polichromie, a po obu stronach prezbiterium zachowały się tzw. pastoforia, które budowano w najstarszych cerkwiach. Przygotowywano w nich Dary Eucharystyczne oraz przechowywano szaty liturgiczne. Warto także zwrócić uwagę na soboty, które niegdyś służyły jako schronienie i nocleg dla wiernych przybywających z dalszych zakątków jeszcze w sobotę, by wziąć udział w niedzielnym nabożeństwie.

cerkiew-ulucz

Cerkiew jest obecnie oddziałem Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku, w którym to eksponowany jest jej oryginalny ikonostas. By wejść do jej wnętrza, należy umówić się z sanockim skansenem, który posiada klucze do świątyni. Do cerkwi prowadzi krótka, ale nieco stroma ścieżka, warto mieć ze sobą sportowe buty. U podnóża Dębnika można zaparkować auto. 

Zamek w Krasiczynie – Dolina Sanu i Wisły

Pośród wielu pięknych podkarpackich zamków bez wątpienia wyróżnia się Zamek w Krasiczynie, nie bez przesady ogłoszony Cudem Polski 2025 według National Geographic. To rezydencja, której pozazdrościć mogli możni z innych zakątków nie tylko Polski, ale także Europy. Zaczęła powstawać końcem XVI wieku wraz z Krasiczynem, za sprawą kasztelana przemyskiego – Stanisława Krasickiego, od którego nazwiska nowa miejscowość wzięła swoją nazwę. Początkowo był to dość surowy zamek obronny, jednak syn Stanisława – Marcin Krasicki – ówczesny czołowy mecenas sztuki – przekształcił zamek w przepiękną rezydencję w stylu renesansowo-manierystycznym. Tak powstała czworoboczna bryła, a w każdym z narożników postawiono różniące się od siebie baszty – Boską, Papieską, Królewską oraz Szlachecką. Miały one odzwierciedlać porządek panujący wtedy na świecie. Pomiędzy basztami, ponad bramą wjazdową, zbudowano Wieżę Zegarową, z której dzisiaj roztacza się zachwycający widok na sam zamek, ale także otaczający go park.

dolina-sanu-i-wisly-krasiczyn

Ostatnimi właścicielami zamku był ród Sapiehów, któremu zawdzięczamy park pełen bujnej roślinności, pięknie wyglądający o każdej porze roku, a szczególnie jesienią. Sapiehowie mieli tradycję, że gdy urodzi się męski potomek, w parku sadzono dąb, gdy zaś dziewczynka – sadzono lipy. Pod drzewami do dzisiaj ujrzeć można kamienne tablice z imionami dzieci Sapiehów. Niestety ród ten utracił zamek wrazz nadejściem II wojny światowej, a sam zamek został splądrowany przez wojska sowieckie. Dlatego też dzisiaj na próżno szukać tu oryginalnego wyposażenia, komnaty jednak wzbogacono meblami i przedmiotami pochodzącymi z tamtych czasów. Obecnie część zamku pełni rolę eleganckiego hotelu i restauracji, można go jednak zwiedzać podczas wycieczki z przewodnikiem. Bez wątpienia największe wrażenie robi wspaniała Kaplica Zamkowa w Baszcie Boskiej pełna wspaniałych, oryginalnych zdobień, których na szczęście nie udało się zniszczyć Sowietom.

dolina-sanu-i-wisly-krasiczyn

Nie sposób nie zwrócić uwagi na piękną attykę na dziedzińcu zamkowym, ale także na sgraffito, czyli bogate dekoracje na elewacji zamku. Przedstawiają one m.in. cesarzy rzymskich, polskich królów czy sceny myśliwskie, a ich potężna powierzchnia (aż 7 tys. m2) czyni ją jednymi z największych sgraffito w Europie. Przespaceruj się także po malowniczym parku otaczającym zamek podziwiając każdą z baszt, staw z wyspą i spójrz na staw pod mostem prowadzącym do zamku – o poranku i późnym popołudniem staje się on zachwycającym lustrem dla zamku i świetnym miejscem dla fotografów. Do zamku niegdyś prowadził most zwodzony, który później został zastąpionym murowanym, obecnym tu po dziś dzień.

podkarpackie

Zamek w Krasiczynie jest obecnie hotelem i restauracją, jego wnętrze zwiedzać można wyłącznie podczas wycieczki z przewodnikiem (najczęściej o równych godzinach). Wstęp do parku jest biletowany. Jeśli masz ochotę poczuć się arystokratycznie, warto tutaj spędzić noc w jednej z zamkowych komnat hotelu. 

Twierdza Przemyśl – Fort Duńkowiczki

Słysząc „Twierdza Przemyśl” wiele osób wyobraża sobie jeden fort, w rzeczywistości jednak to potężna sieć fortyfikacji, której budowa ruszyła w połowie XIX wieku czyli w czasach ówczesnej Galicji. Sieć ta została wybudowana w formie dwóch pierścieni otaczających Przemyśl – pierścień zewnętrzny miał 45 km i składał się z 15 fortów głównych i 24 pomocniczych, zaś pierścień wewnętrzny miał 15 km i 18 fortów. Pomiędzy nimi zbudowano dodatkowe forty linii wspierającej. Tym samym, jak widzisz, to znacznie więcej niż jeden fort. To potęga, która została wybudowana przez Austro-Węgry w odpowiedzi na narastające napięcie z carską Rosją. Austria była świadoma, że prędzej czy później dojdzie do wojny z mocarstwem i chciała się na nie przygotować.

dolina-sanu-i-wisly

Pierwsze fortyfikacje zaczęto budować w 1854 roku, a wraz z nią swoje oblicze zmieniał także sam Przemyśl – wtedy zaledwie 10-tysięczne miasteczko. Potrzebna była infrastruktura tak dla Twierdzy, jak i dla przybywających tu żołnierzy i nowych ludzi. Powstawały eleganckie kamienice, domy, piekarnie, ośrodki medyczne, ale także tartaki, cementownie czy piękne restauracje, a nawet wspaniały dworzec, który podziwiać można do dzisiaj. Twierdza Przemyśl swój wielki sprawdzian miała podczas pierwszej wojny światowej, będąc wtedy jedną z najpotężniejszych, ale zarazem najdłużej broniącą się twierdzą Europy w oderwaniu od stałego frontu (wytrzymała 173 dni oblężenia). Ostatecznie kapitulowała, ale walki w jej obronie były bez wątpienia istotnym wydarzeniem dla tych terenów, mieszkańców i żołnierzy pochodzących z wielu zakątków ówczesnych Austro-Węgier.

dolina-sanu-i-wisly

Jednym z fortów wchodzących w skład Twierdzy Przemyśl i jednym z najlepiej dziś zachowanych jest Fort XI Duńkowiczki, który w ostatnich latach przeszedł imponujące zmiany. To dwuwałowy fort artyleryjski z koszarami, który po kapitulacji Austriaków został częściowo wysadzony w powietrze, ale duża jego część przetrwała. Dzisiaj jego wnętrza zostały zaaranżowane na fantastyczne muzeum, które dzięki wielu nowoczesnym i interaktywnym rozwiązaniom pokazuje realia Twierdzy Przemyśl, jej obrony, ale także żołnierzy i mieszkańców okolic. Tak też przeniesiesz się do rozkwitającego i pełnego elegancji Przemyśla, polecisz sterowcem podziwiając okolicę, ale znajdziesz się także w okopie strzelając do wroga czy też ujrzysz zdewastowany przez Rosjan Przemyśl po kapitulacji Austriaków.

Niezwykle wzruszająca jest także część fortu, w którym przeniesiono oryginalne nagrobki poległych w walkach o Twierdzę Przemyśl. Zwróć uwagę, jak różne nazwiska się tutaj pojawiają, co świadczy o szerokim pochodzeniu żołnierzy, walczących w dużej mierze nie w swojej sprawie… Fort Duńkowiczki to fenomenalne miejsce, które opowiada historię, o której dzisiaj wielu już nie pamięta i robi to w sposób niezwykle ciekawy i poruszający. Nic dziwnego, tutejsze muzeum stworzone zostało przez prawdziwych pasjonatów Twierdzy Przemyśl, których można tu spotkać jako przewodników – warto wysłuchać ich opowieści, by dowiedzieć się więcej o tym wyjątkowym miejscu.

dolina-sanu-i-wisly

Fort Duńkowiczki zwiedzać można samodzielnie lub z przewodnikiem, czynny jest codziennie z wyjątkiem poniedziałków. Na jego zwiedzanie warto przeznaczyć kilka godzin, by móc w spokoju odwiedzić każdą z interaktywnych sal, ale także zakamarki samego fortu, który jest ogromny. 

Centrum Dowodzenia Twierdzy Przemyśl

Doskonałym wstępem do poznawania wspomnianej wyżej Twierdzy Przemyśl, zanim ruszysz odkrywać poszczególne forty, jest otwarte w 2024 roku Centrum Dowodzenia Twierdzy Przemyśl, znajdujące się przy stoku narciarskim w Przemyślu. To nowoczesny obiekt, w którym przy wykorzystaniu interaktywnych rozwiązań pokazano historię Twierdzy Przemyśl, żołnierzy tu walczących po obu stronach, ale także mieszkańców Przemyśla. Choć obrona Twierdzy Przemyśl bez wątpienia nie była dla Polaków czy innych nacji wchodzących wtedy w skład Austro-Węgier łatwa – nie walczyli bowiem o własną rację stanu – jest to ważna część historii Polski i Doliny Sanu i Wisły oraz Przemyśla, o której nie można zapomnieć.

twierdza-przemysl

W Centrum Dowodzenia Twierdzy Przemyśl zasiądziesz w pociągu, wiozącym żołnierzy do Twierdzy Przemyśl, wysłuchasz opowieści jednego z żołnierzy, który dzieli się swoimi odczuciami tuż po przyjeździe na miejsce, przymierzysz mundur, ale także staniesz pośrodku pola bitwy czy na cmentarzu wojennym. Co ważne, poznać tu można nie tylko historię walk w czasie I wojny światowej, która ostatecznie zakończyła się niepodległością Polski, ale także wejdziesz w realia mieszkańców Przemyśla w czasie tejże wojny. Ci zaś, podobnie jak oblężeni żołnierze w Twierdzy, mierzyli się z głodem, chorobami, ogromnym wzrostem cen i biedą, którą ciężko sobie wyobrazić. Stawali przed dylematami, przed którymi nikt z nas nie chciałby stawać współcześnie. I choć wydawać by się mogło, że tragedie obu wojen światowych pozwolą wyciągnąć lekcję na przyszłość, nagle uświadamiasz sobie, jak wiele wojen wciąż toczy się we współczesnym świecie…

Centrum Dowodzenia Twierdzy Przemyśl to miejsce, którego Twierdza Przemyśl i jej historia naprawdę potrzebowała, by zrozumieć, czym była jedna z najpotężniejszych ówcześnie twierdz Europy i jakie miały znaczenie walki tutaj się toczące w czasie I wojny światowej. Dalej zaś będziesz mógł bogatszy w wiedzę ruszyć na eksplorowanie poszczególnych fortów Twierdzy Przemyśl, w tym do wspomnianego wcześniej Fortu Duńkowiczki.

Centrum Dowodzenia Twierdzy Przemyśl czynne jest codziennie z wyjątkiem poniedziałków. Warto skorzystać z audioprzewodnika, który w bardzo ciekawy sposób przedstawia poszczególne eksponaty, interaktywne rozwiązania i prowadzi przez oba piętra pełne ciekawych, nowoczesnych aranżacji i wystaw przybliżających Twierdzę Przemyśl. W okolicy możesz wybrać się na Kopiec Tatarski, z którego roztacza się fenomenalny widok na Przemyśl, szczególnie o zachodzie słońca. 

Przemyśl – Dolina Sanu i Wisły

Dolina Sanu i Wisły nie zostanie dobrze odkryta bez odwiedzenia jednego z najważniejszych miast regionu – Przemyśla. Jego początki sięgają jeszcze X wieku, a w swojej historii był on miastem królewskim, stolicą Ziemi Przemyskiej i do dzisiaj jest ważnym miastem pogranicza. Niegdyś były to Kresy, gdzie splatały się różne kultury, narodowości, religie, a położenie na przecięciu szlaków handlowych przyciągało tu kupców i nowych mieszkańców.

Ważnym impulsem dla rozwoju miasta był XIX wiek i wspomniana już wyżej budowa Twierdzy Przemyśl, która zmieniła oblicze Przemyśla. To właśnie wtedy miasto stało się trzecim najważniejszym miastem Galicji, obok Krakowa i Lwowa. Do dzisiaj podziwiać można wspaniałe, bogato zdobione kamienice przy rynku czy zabytkowy dworzec, które powstały właśnie podczas budowy Twierdzy Przemyśl.

przemysl

Sercem Przemyśla pozostaje Rynek, na którym centralne miejsce zajmuje fontanna z niedźwiadkiem, będącym symbolem miasta. Spacerując po Przemyślu rozglądaj się za małymi spiżowymi figurkami niedźwiadka z różnymi atrybutami – Wrocław ma swoje słynne krasnale, a Przemyśl właśnie niedźwiadki. Za Pubem Niedźwiadek przy rynku znajduje się wejście do Podziemnej Trasy Turystycznej, która doskonale przedstawia historię tego miasta dzięki wielu interaktywnym rozwiązaniom. To niezwykła trasa poprowadzona przez stare przemyskie piwnice, których część wykorzystywana była jako powierzchnie magazynowe podczas jarmarków.

Nie można także pominąć zwiedzania Muzeum Dzwonów i Fajek, które znajduje się w wieży będącej niegdyś dzwonnicą cerkiewną. Musisz bowiem wiedzieć, że Przemyśl od dawna jest stolicą ludwisarstwa i fajkarstwa, a w tutejszym muzeum zebrano imponującą kolekcję. Z ostatniego piętra wieży roztacza się piękny widok na całe miasto wraz z jego zabytkami.

podkarpackie

W okolicy warto odwiedzić 2 istotne dla miasta świątynie. Pierwszą z nich jest Sobór św. Jana Chrzciciela. To dawny kościół jezuicki, który dzisiaj działa jako cerkiew greckokatolicka. W jej wnętrzu zainstalowano zabytkowy ikonostas, oryginalnie pochodzący z cerkwi w Szczepłotach. Sobór jest żywym dowodem na wciąż istniejącą w Przemyślu wielowyznaniowość i wielokulturowość, z której słynął przez wieki. Zaledwie parę kroków dalej stoi potężna Archikatedra Przemyska wraz z dzwonnicą. To najważniejsza świątynia rzymskokatolicka w mieście i na Ziemi Przemyskiej. Z górującej nad nią dzwonnicy roztacza się wspaniały widok z perspektywy tarczy zegara (poza sezonem czynna wyłącznie w weekendy). Pod Archikatedrą, pochodzącą z XV/XVI wieku warto odkryć podziemne krypty, w których pochowano arcybiskupów przemyskich. Tutaj także zobaczysz ruiny dawnej Rotundy romańskiej, która istniała tutaj długo przed wybudowaniem Archikatedry.

przemysl-krypty

Ważnym zabytkiem miasta jest także Zamek Kazimierzowski znajdujący się nieopodal najważniejszej świątyni rzymskokatolickiej w mieście. Otoczony malowniczym parkiem i z punktem widokowym na Przemyśl zamek jest śladem dawnego właściciela – samego króla Kazimierza Wielkiego. To on zbudował tu murowany zamek w miejscu dawnego, częściowo drewnianego grodu z czasów Bolesława Chrobrego. Dwie charakterystyczne baszty zamku z ozdobnymi attykami to efekt przebudowy – zapewne zauważysz ich podobieństwo do zamku w Krasiczynie? Nie jest ono przypadkowe.

zamek-przemysl

W Muzeum Narodowym Ziemi Przemyskiej podziwiać zaś można imponującą kolekcję zbiorów, które przybliżają historię tych terenów będących tyglem kulturowo-religijnym. Do obejrzenia jest piękna kolekcja ikon, ale także ekspozycja poświęcona Twierdzy Przemyśl. To miejsce w doskonały sposób tłumaczy, dlaczego Przemyśl był i pozostaje pod wieloma względami wyjątkowy, co na przestrzeni wieków było dla niego błogosławieństwem, ale zarazem… przekleństwem…

podkarpackie

Arboretum Bolestraszyce – Dolina Sanu i Wisły

W podprzemyskich Bolestraszycach kryje się prawdziwa oaza spokoju, po której można spacerować godzinami podziwiając najróżniejsze okazy roślin. To Arboretum Bolestraszyce – założony w 1975 roku ogród dendrologiczny, który jest jednym z najpiękniejszych zabytków przyrody i kultury w Podkarpackiem. Uprawia się tutaj rośliny dla celów naukowych i hodowlanych, a naturalne ukształtowanie terenu doskonale sprzyja bujnemu ogrodowi, który podzielony jest na część górną i dolną.

arboretum-bolestraszyce

Historia tego miejsca sięga czasów średniowiecznych, ale okresem największego rozkwitu była połowa XIX wieku, gdy zarządcą Bolestraszyc był malarz – Piotr Michałowski. Nie zdobył on wielkiej słaby za życia, jednak dzisiaj uznawany jest za jednego z najlepszych malarzy koni, portretów i scen batalistycznych, wzbudzając podziw m.in. samego Pablo Picasso. To za jego czasów Bolestraszyce rozwijały się i już wtedy stworzono tutaj podwaliny dzisiejszego ogrodu z wykorzystaniem naturalnego ukształtowania terenu. Spośród dawnych roślin część udało się utrzymać do dzisiaj – to przede wszystkim wielowiekowe drzewa.

Dzisiaj Arboretum Bolestraszyce to 29 ha, na których powstał przepiękny ogród pełen alejek, kilku tysięcy gatunków, odmian i form roślin. Są tutaj gatunki rodzime, ale także wiele pochodzących z innych krajów, a nawet kontynentów. Przy roślinach ustawione są tabliczki z informacjami o poszczególnych okazach. W dolnej części ogrodu zobaczysz stawy pełne karpi koi i roślin wodnych, w górnej zaś pięknie wkomponowano drewnianą kapliczkę. W 2026 roku ma zostać także otwarty specjalny tunel. Ogród zmienia swoje oblicze wraz z porami roku, zapewniając przeróżne, pełne kolorów doznania i zapachy. Wiosną wszystko zaczyna budzić sie do życia, a zapach pobudza zmysły. Latem to miejsce pełne bujnej zieleni, a najpiękniej jest tutaj jesienią, gdy rośliny eksplodują wszystkimi odcieniami żółtego, rudości i czerwieni zachwycając nawet najbardziej wymagającego podróżnika. Sami najbardziej lubimy to miejsce właśnie jesienią. Zwróć także uwagę na wiklinowe akcenty, których jest tutaj sporo. Wykonane zostały głównie przez wikliniarzy z Rudnika nad Sanem, który również znajduje się w Dolinie Sanu i Wisły.

Arboretum Bolestraszyce czynne jest codziennie, zamyka się jednak na miesiące zimowe. Wstęp jest płatny, a pod wejściem znajduje się duży parking. W okolicy znajdziesz także jeden z fortów Twierdzy Przemyśl – fascynujący Fort XIII San Rideau, który warto odwiedzić. 

Jarosław – serce dawnych jarmarków – Dolina Sanu i Wisły

Stając w sercu Jarosławia, na tutejszym Rynku, musisz wyobrazić sobie potężne jarmarki, na które ściągały tutaj tysiące kupców z nawet bardzo dalekich zakątków. Było to wielkie święto handlu i Jarosławia, który prawdziwy rozkwit przeżył w XVI i XVII wieku. Tutejsze jarmarki znane były w całej Europie, wtedy to bowiem do zaledwie trzytysięcznego miasteczka przybywało ponad 30 tysięcy kupców. Było to miejsce spotkań Wschodu i Zachodu, a nie bez znaczenia było także położenie Jarosławia – na styku kultur polskiej, rusińskiej i żydowskiej.

jaroslaw-dron

To właśnie jarosławskie jarmarki sprawiły, że w mieście wytworzyła się specyficzna architektura, służąca kupcom. Rozejrzyj się po rynku – ujrzysz charakterystyczne podcienia w tutejszych kamienicach, które przeznaczone były dla wozów i zwierząt kupców. Sienie i dziedzińce otoczone były (i niektóre do dzisiaj są!) drewnianymi galeryjkami, przy których znajdowały się pokoje na wynajem dla kupców. Sklepienie zaś wieńczył świetlik, przez który wpadało światło. Na parterze kamienic często organizowano wielkie, eleganckie pomieszczenia, w których kupcy dobijali targu podczas jarmarków. W niektórych z nich wciąż zachowały się piękne polichromie z tych czasów – m.in. w Urzędzie Stanu Cywilnego w Jarosławiu.

To jednak nie wszystko. Tym, co najbardziej fascynujące w architekturze miasta związanej z jarmarkami są podziemne korytarze i tunele znajdujące się pod Jarosławiem. Przestrzeń na rynku była ograniczona, a kupcy chcieli mieć swoje towary na tyle blisko, by móc ich doglądać. Tak też zaczęto drążyć podziemne tunele w skale lessowej, na której stoi Jarosław. Ta ogromna sieć podziemnych korytarzy służyła jako magazyny, które mogli wynajmować kupcy w czasie trwania jarmarków. Dzisiaj ich część można odwiedzać dzięki dwóm trasom:

  • Podziemna Trasa Turystyczna – to jedna z najstarszych w Polsce podziemnych tras turystycznych, która uruchomiona została w 1984 roku. To oryginalne, ceglane korytarze i surowe magazyny, które do dzisiaj można podziwiać podczas wycieczki z przewodnikiem
  • Podziemne Przejście Turystyczne – podziemne korytarze zaaranżowane dziś dla turystów, by pokazać im jak wyglądało życie w Jarosławiu podczas słynnych jarmarków. Czeka tu mnóstwo nowoczesnych, interaktywnych rozwiązań – obie trasy świetnie się uzupełniają, dlatego warto zwiedzić tak jedną, jak i drugą.
jaroslaw-piwnice

W sercu jarosławskiego rynku stoi piękny neorenesansowy ratusz z wieżą zegarową, który jest siedzibą władz miasta. Nie sposób także nie zwrócić uwagi na charakterystyczną Kamienicę Orsettich – najpiękniejszą spośród wszystkich na rynku. Znajduje się w niej fantastyczne muzeum, w którym zobaczyć można pełne elegancji mieszczańskie pokoje, jedne z najciekawszych w Polsce. Na parterze muzeum kryje się Wielka Izba z drewnianym stropem, w której niegdyś kupcy dobijali targu.

Zaledwie parę kroków od rynku znaleźć można Kolegiatę Bożego Ciała, która jest dawnym pojezuickim kościołem, a w jej wnętrzu znajduje się cudowny obraz Matki Bożej Śnieżnej przyciągający pielgrzymów. Warto wejść do ogrodu za kolegiatą, bowiem roztacza się z niej wspaniały widok na mury i baszty Jarosławia, a także Opactwo Benedyktynek, w którym kryje się tajemnicza Czarna Kaplica. W czasie II wojny światowej Niemcy przejęli opactwo i zorganizowali w nim więzienie, miejsce straceń oraz magazyn. Wycofując się w 1944 roku postanowili podpalić to miejsce, by zatrzeć ślady po swoich zbrodniach. Mimo ogromnych ilości karbidu, ogień nie strawił tutejszej kaplicy, stopił jednak ceglany strop, który do dzisiaj pozostaje śladem tejże historii.

kolegiata-jaroslaw

Do dzisiaj w Jarosławiu żywe pozostają ślady dawnej wielokulturowości i wzajemnego współistnienia w mieście wielu religii. W budynku dawnej synagogi (która niestety stała się ofiarą II wojny światowej wraz z jarosławską żydowską diasporą) dzisiaj mieści się Liceum Plastyczne, zaś na końcu ul. Sobieskiego stoi piękna, murowana Cerkiew Przemienienia Pańskiego, która do dzisiaj używana jest przez społeczność greckokatolicką z Jarosławia i okolic. W jej wnętrzu zobaczysz wspaniałą Bramę Miłosierdzia z ikoną Matki Boskiej Jarosławskiej oraz ikonostas z przełomu XVII i XVIII wieku.

Leżajsk – jedyne takie organy

Leżajsk od wieków przyciągał licznych pielgrzymów, którzy zmierzali tutaj, by oddać hołd świętemu obrazowi Matki Bożej Pocieszenia. Dlatego też pierwotna, drewniana świątynia nie była już w stanie pomieścić przybywających tu wiernych i w XVII wieku zbudowano tutaj nowy, potężny kościół zachwycający architekturą i zdobieniami. Za twórcę murowanej świątyni uznaje się Antonia Pellaciniego, zwanego Italusem. Tak też powstał Klasztor i Bazylika oo. Bernardynów w Leżajsku, będące najpiękniejszym zabytkiem tego miasta. Jest tu piękny trójnawowy kościół wybudowany w stylu barokowo-manierystycznym, który wraz z przylegającym do niego klasztorem są jednym z najcenniejszych zabytków architektury sakralnej w całym województwie podkarpackim. Cały kompleks otoczony jest wysokim murem i basztami, co miało chronić go przed najazdami, m.in. Tatarów. To rzadki przykład klasztoru warownego z doskonale zachowanym obwodem obronnym.

lezajsk-dron

We wnętrzu bazyliki uwagę przykuwają bogate zdobienia, które w dużej mierze wykonane zostały przez samych zakonników. Spójrz tylko na piękne, XVII-wieczne polichromie czy też pełne detali drewniane stalle, które zostały ręcznie wyrzeźbione przez bernardynów. Nie sposób także nie zatrzymać się przy wspaniałej ambonie, która podtrzymywana jest przez anioła. W nawie bocznej znajduje się kaplica Matki Bożej, a w nim cudowny obraz Matki Bożej Pocieszenia, który po dziś dzień przyciąga pielgrzymów z dalekich zakątków.

Tym jednak, co najcenniejsze w leżajskiej świątyni pozostają bez wątpienia zachwycające organy. To bogato zdobiony, potężny instrument, który pochodzi jeszcze z XVII wieku. Wykonane zostały przez Stanisława Studzińskiego z Przeworska i Jana Głowińskiego z Krakowa, zaś zdobienia snycerskie wyrzeźbili sami zakonnicy. Choć na pierwszy rzut oka tego nie widać, organy te składają się w rzeczywistości z trzech osobnych instrumentów. W nawie głównej jest największy z nich, zaś po obu jego stronach są nieco mniejsze. Razem tworzą niezwykły kompleks, który jest w stanie wydać aż 75 głosów. Trudno jest objąć wzrokiem cały potężny instrument, ale wyobraź sobie, że same główne organy w nawie głównej mają aż 15 metrów wysokości i 7,5 metrów szerokości. Całość jest potężna, monumentalna i absolutnie zachwycająca. To jedyne na świecie organy, na których może równocześnie grać aż 3 organistów!

lezajsk

Na terenie klasztoru mieści się także malutkie muzeum, warto także przespacerować się po tutejszym ogrodzie różanym, który otwarty jest dla zwiedzających od niedawna. Przybywając zaś w lecie, nie możesz pominąć udziału w Festiwalu Muzyki Organowej, który przyciąga najwybitniejszych organistów w całego świata! Wstęp do bazyliki jest wolny, pamiętaj jednak, by nie zwiedzać w trakcie trwających nabożeństw. 

Ulanów – w świecie flisaków – Dolina Sanu i Wisły

Flisaków kojarzy się przede wszystkim ze spływem Dunajcem w Pieninach, ale to właśnie podkarpacki Ulanów i Dolina Sanu i Wisły są polską stolicą flisactwa. To stąd przez wieki flisacy spławiali towary, głównie drewno, do Warszawy i Gdańska, a flisackie tradycje z Ulanowa zostały docenione wpisem na Listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego UNESCO. Choć drewniane tratwy na rzekach i transportowanie nimi towarów przestało być opłacalne wraz z rozwojem kolei, do dzisiaj można ruszyć flisackim galarem po Sanie na malowniczą wycieczkę podziwiając jego dziką przyrodę.

ulanow-dron

Zawód flisaka ukształtował się właśnie w Ulanowie, czemu sprzyjało jego położenie nad ujściem Tanwi do Sanu, łączącego się potem z Wisłą. Dzięki temu łatwo było stąd spławiać towary prosto nad morze – nie tylko drewno, ale także potaż, skóry, miody, smołę, produkty rolne. Ulanów był tak popularnym portem wodnym, że nazywano go swego czasu Galicyjskim Gdańskiem. Budowano tutaj najwięcej galarów i tratw do spławiania, utworzono wiele rzemieślniczych cechów, w tym cech retmański, sternicki i zajmujący się budową statków. Flisactwo nie było zawodem łatwym ani bezpiecznym, jednak przynosił duże zarobki, a także dawał flisakom adrenalinę pozwalając jednocześnie poznać wielki, odległy świat. By wyobrazić sobie realia flisu (spławu) musisz wiedzieć, że flis trwał około miesiąca, podczas którego flisacy spędzali całe dnie na tratwie – tutaj spali, gotowali, mieszkali płynąc przed siebie z nurtem rzeki.

Dzisiaj zawód flisaka spławiającego towary już nie istnieje (ostatnia tratwa transportująca drewno ruszyła na flis w 1968 roku), jednak w Ulanowie wciąż działa założone w 1730 roku flisackie Bractwo św. Barbary, opiekunki nie tylko górników, ale także flisaków i wciąż żyją flisacy i retmani (flisacki kapitan). Bractwo działa tu, by utrzymać piękne flisackie tradycje i dzięki niemu na San i Tanew w Ulanowie powróciły galary, które teraz w sezonie letnim oferują spławy turystyczne. Podczas takiej wycieczki wsłuchasz się w szum Tanwi i Sanu, ale także w fascynujące opowieści prawdziwych flisaków, podziwiać także będziesz piękną przyrodę obszaru Natura 2000. Przy ulanowskim rynku odwiedź także Muzeum Flisactwa Polskiego, które mieści się w dawnym drewnianym domu retmana. Zebrano tu imponującą ekspozycję przedmiotów związanych z zawodem flisaka.

flisacy-ulanow

Spływy galarami ruszają przede wszystkim w sezonie letnim, najlepiej jednak umówić się wcześniej telefonicznie z Bractwem św. Barbary. Istnieje także możliwość zorganizowania ogniska z flisackimi przysmakami. 

Stalowa Wola – Muzeum COP – Dolina Sanu i Wisły

Warto pamiętać, że Dolina Sanu i Wisły i Podkarpackie to także imponujące dokonania technologiczne i gospodarcze. Szczególnie, gdy odwiedzisz Muzeum Centralnego Okręgu Przemysłowego w Stalowej Woli, które mieści się w budynku dawnych warsztatów szkolnych, w których do dzisiaj zachowały się oryginalne maszyny i industrialny klimat. Muzeum pełne jest interaktywnych rozwiązań i oryginalnych przedmiotów, które przypominają o wielkim projekcie gospodarczym, który nosił nazwę Centralnego Okręgu Przemysłowego i ruszył w latach 30-tych XX wieku. Był odpowiedzią na narastające niebezpieczeństwo wybuchu kolejnej wojny światowej, której oddech Polska czuła już na swoich plecach. Projekt ten powstał w wielkiej tajemnicy przed Sowietami i Niemcami w tak zwanym Trójkącie Bezpieczeństwa, czyli w widłach Sanu i Wisły oraz bujnych lasach.

cop-stalowa-wola

W ramach COP powstały wielkie inwestycje, jak fabryka kauczuku i opon w Dębicy, Państwowe Zakłady Lotnicze w Mielcu, Wytwórnia Amunicji w Dębie, huta i zakłady zbrojeniowe w Stalowej Woli, fabryka silników lotniczych w Rzeszowie i wiele więcej. COP objął teren 60 tysięcy km2 i dał pracę ponad 6 milionom osób – objął tereny kilku województw, w tym podkarpackiego.

Muzeum COP przypomina o wielkich osiągnięciach gospodarczych, naukowych, technologicznych ówczesnej Polski, które widać po dziś dzień. Bez Centralnego Okręgu Przemysłowego, który powstał w latach 30-tych być może nie byłoby dzisiejszego przemysłu lotniczego, z którego słynie Rzeszów czy Mielec. Dowiesz się tego zasiadając w wygodnym leżaku w Muzeum COP i oglądając ciekawy film o samolocie „Łoś” wyprodukowanym właśnie w COP. Ciekawa jest także część muzeum, w którym przedstawiono przedmioty codziennego użytku produkowane w ramach COP (m.in. pralka „Frania”, opony Dębica), życie codzienne mieszkańców tych terenów, a także ta, w której pokazano fenomen powstającego od podstaw nowego miasta – Stalowej Woli – budowanej właśnie pod projekt COP w wielkiej tajemnicy i bujnych lasach Doliny Sanu i Wisły. Przyznamy szczerze, że to jedno z najciekawszych, naszym zdaniem, muzeów w tej części regionu, które uchyla rąbka tajemnicy projektu, o którym dzisiaj wielu już nie pamięta.

cop-stalowa-wola

Muzeum Centralnego Okręgu Przemysłowego znajduje się w Stalowej Woli, zwiedzać można codziennie z wyjątkiem sobót. Znajduje się tutaj także bardzo ciekawa przestrzeń dla dzieci, organizowane są także warsztaty. 

Jezioro Tarnobrzeskie – Dolina Sanu i Wisły

Gdy wszyscy kojarzą podkarpackie Jezioro Solińskie, Dolina Sanu i Wisły kryje inną perłę idealną na wypoczynek nad wodą, sporty wodne i rekreację. To Jezioro Tarnobrzeskie, które nie bez przesady nazywane jest cudem ekologii, jest ono bowiem jednym z najczystszych w Polsce akwenów. Wyobraź sobie jednak, że jeszcze w połowie XX wieku na terenie tym leżały wsie Machów i Kajmów. Wraz z odkryciem potężnych złóż siarki ludność przesiedlono, a w miejscu tym otwarto kopalnię odkrywkową. W ciągu 30 lat działalności kopalni wydobyto ponad 11 milionów ton surowca!

jezioro-tarnobrzeskie-dron

Z czasem jednak wydobycie przestało być opłacalnę, a kopalnię Machów zamknięto. Tak też pozostało wielkie wyrobisko o powierzchni 560 ha i głębokości 110 metrów, które ostatecznie postanowiono wykorzystać do stworzenia tu akwenu wodnego. W 2009 roku utworzono akwen o powierzchni 460 ha i głębokości 42 m. Co ciekawe, teren zalano czystą wodą z przepływającej nieopodal Wisły, a proces napełniania jeziora trwał aż 5 lat! Do dzisiaj co roku część wody jest spuszczana i dopełniana czystą wodą z Wisły, dzięki czemu Jezioro Tarnobrzeskie jest jednym z najczystszych w Polsce.

Nad jeziorem utworzono piękną, 3-kilometrową plażę piaszczystą, która cieszy się popularnością wśród mieszkańców okolic, ale także turystów w lecie. Na brzegu z jednej strony akwenu przygotowano bogatą infrastrukturę – camping, przystań, lokale gastronomiczne. Można tu wynająć rowerki, SUP-y, a nawet żaglówki. Co ważne, całe jezioro objęte jest strefą ciszy, dzięki czemu relaksu nie będą zaburzać silniki motorowe. Druga strona jeziora pozostaje dzika i jeszcze bardziej malownicza. Nie ma tutaj piaszczystej plaży, są za to łąki pełne bujnej roślinności i kameralna atmosfera. Jezioro Tarnobrzeskie to także świetne miejsce dla nurków, na wycieczki rowerowe wzdłuż wybrzeża, a na miłośników mocniejszych wrażeń czeka zawieszony nad wodą zipline.

dolina-sanu-i-wisly

Wstęp na plażę jest darmowy, jednak w lecie obowiązują opłaty za wjazd na teren akwenu. W słoneczne weekendy w lecie miejsce to cieszy się sporą popularnością, szczególnie od strony plaży piaszczystej. Nam najbardziej podoba się dzikie wybrzeże jeziora, które jest niezwykle malownicze. 

Nowa Dęba – tu Boże Narodzenie jest przez cały rok

W podkarpackiej Nowej Dębie odwiedzić możesz wyjątkowe miejsce, w którym atmosferę Bożego Narodzenia czuć przez cały rok! To tutaj w 2012 roku otwarto pierwsze w Polsce Muzeum Bombki Choinkowej, które zrodziło się z pasji właściciela Firmy Biliński – Janusza Bilińskiego. Od lat zajmował się on nie tylko produkcją bombek choinkowych, ale także kolekcjonowaniem oryginalnych ozdób choinkowych. Dzięki temu powstało wspaniałe miejsce, w którym nawet w środku lata poczuć można magię świąt.

Dolina-Sanu-i-Wisły

Co ciekawe, pierwsze bombki choinkowe zrodziły się w Niemczech w połowie XIX wieku, wcześniej bowiem drzewka ozdabiano głównie owocami i orzechami. Do Polski tradycja ta dotarła pod koniec XIX wieku, a na początku XX wieku zaczęto je tworzyć w naszym kraju. Największy popyt na bombki zaczął się zaś po II wojnie światowej, a polskie ręcznie robione ozdoby zyskały uznanie w wielu zagranicznych zakątkach. W Muzeum Bombki Choinkowej w Nowej Dębie zobaczyć można bogatą kolekcję ozdób choinkowych od początków ich tworzenia po czasy współczesne. Ciekawa jest także wystawa, na której ustawione są bogato zdobione drzewka w różnych stylach: amerykańskim, wiktoriańskim, francuskim, skandynawskm czy staropolskim, który przywołuje czasy dzieciństwa. Nie jest to jednak zwykłe muzeum. Po dziś dzień tworzone są tutaj fantazyjne ozdoby choinkowe, można obserwować na żywo jak są one wykonywane – od procesu dmuchania szkła, przez srebrzenie, aż po ich zdobienie.

W Muzeum tym warto także wziąć udział w warsztatach ze zdobienia bombek, tym samym uświadamiając sobie, ile precyzji, cierpliwości i talentu trzeba mieć, by ozdobić jedną, delikatną bombkę. Taką własnoręcznie ozdobioną bombkę można zabrać ze sobą na pamiątkę i w święta powiesić na swoim drzewku bożonarodzeniowym.

nowa-deba-bombki

Muzeum Bombki Choinkowej w Nowej Dębie można odwiedzać codziennie z wyjątkiem niedziel. Na miejscu działa także sklep firmowy, w którym zakupić można robione tutaj ozdoby świąteczne.

Dolina Sanu i Wisły – mapa atrakcji

Przewodnik „Podkarpackie do zobaczenia”

Zobacz nasz przewodnik podkarpacki „Podkarpackie do zobaczenia”, w którym znajdziesz jeszcze więcej fascynujących miejsc do odwiedzenia nie tylko w Dolinie Sanu i Wisły, ale także w innych częściach województwa podkarpackiego. To najlepszy polski przewodnik w 2025 roku według PTTK!

podkarpackie-przewodnik

Dolina Sanu i Wisły – czy warto odwiedzić?

Mamy nadzieję, że po lekturze tego wpisu nie masz już wątpliwości, że Dolina Sanu i Wisły to kraina pełna atrakcji, pięknej przyrody i zachwycających zabytków. Przez wieki bieg historii i wydarzeń wyznaczały tutaj 2 rzeki – San i Wisła i do dzisiaj tak jest. Dawne Kresy, Galicja, tereny pogranicza i styku wielu kultur, narodowości i religii sprawiły, że region ten jest wyjątkowy i niezwykle różnorodny. Właśnie dzięki temu każdy, nawet najbardziej wykwintny i wymagający podróżny znajdzie tutaj coś dla siebie i odkryje wiele tajemnic, o których wcześniej nie słyszał.

Dolina Sanu i Wisły wciąż pozostaje kameralna, nieodkryta, dzięki czemu można cieszyć się tutaj spokojem kojącym duszę i przeżyć naprawdę wiele wyjątkowych chwil. Jak widzisz, są tutaj atrakcje, które nadają się na wycieczkę o każdej porze roku, nie ograniczaj się więc tylko do miesięcy typowo letnich. Sami np. Arboretum Bolestraszyce czy Zamek w Krasiczynie lubimy odwiedzać najbardziej w jesiennej aurze pośród całej gamy kolorów. Zimą, pod śnieżną kołderką również jest tutaj magicznie, a wiosna to prawdziwa eksplozja zapachów i kolorów.

Ruszaj więc na wycieczkę do Doliny Sanu i Wisły i chłoń całym sobą to, co jeszcze nieodkryte. Jesteśmy pewni, że nie pożałujesz ani chwili tutaj spędzonej!

podkarpackie

Wpis ten powstał w ramach współpracy płatnej z Urzędem Marszałkowskim Województwa Podkarpackiego. Więcej inspiracji na podróż po województwie podkarpackim oraz podkarpackiej Dolinie Sanu i Wisły znajdziesz w naszej książce-przewodniku „Podkarpackie do zobaczenia”, z którym wielu podróżnych już odkrywa ten piękny zakątek Polski i liczymy na to, że i Ty do nich dołączysz.

Wybierasz się w podróż?

  • Szukasz więcej inspiracji podróżniczych? Zaglądaj do nas na Instagram i Facebook!
  • Zobacz nasz nowy przewodnik „Podkarpackie do zobaczenia”, w którym odkrywamy przed Tobą tajemnice najpiękniejszego regionu Polski!
  • Odkryj nasze wpisy z Polski i ruszaj na zwiedzanie naszego pięknego kraju! Znajdziesz tam sporo pomysłów na wycieczki, w tym wiele tekstów o województwie podkarpackim, z którego pochodzimy!
  • Zobacz nasz interaktywny przewodnik po Malcie i przewodnik po Rzymie! To jedyne takie przewodniki i pełne kompendium podróżniczej wiedzy!
  • Jeśli podobał Ci się ten wpis, przekaż go dalej! Będzie nam też bardzo miło, jeśli zechcesz zostawić po sobie ślad w formie komentarza pod tym wpisem!

Sprawdź także

14 komentarzy

Grzegorz z Podróże bez ości 12 listopada, 2025 - 3:45 pm

Tym miejsc jeszcze nie zwiedzałem. 🙂

Odpowiedz
Rudeiczarne Travel Blog 12 listopada, 2025 - 4:51 pm

W takim razie zapisz sobie na przyszłość, Dolina Sanu i Wisły to bardzo ciekawy zakątek 🙂

Odpowiedz
Kasia 12 listopada, 2025 - 8:04 pm

Fajnie odkrywać nowe miejsca 🙂

Odpowiedz
Rudeiczarne Travel Blog 1 grudnia, 2025 - 7:35 pm

A jest tu sporo do odkrycia 🙂 Polecamy Dolinę Sanu i Wisły na wycieczkę! 🙂

Odpowiedz
PatrykTarachon.pl 20 listopada, 2025 - 9:11 pm

Cieszę się, że pokazujesz ten mniej znany, ale za to przepiękny fragment Podkarpacia, bo Dolina Sanu i Wisły ma niesamowity potencjał. Zdjęcia fantastycznie oddają klimat tamtejszej dzikiej natury. 🏞️

Odpowiedz
Rudeiczarne Travel Blog 1 grudnia, 2025 - 7:35 pm

Bardzo dziękujemy! Podkarpackie to znacznie więcej niż piękne Bieszczady, jest tu mnóstwo do odkrycia także w innych zakątkach województwa 🙂

Odpowiedz
Przemyslaw 3 grudnia, 2025 - 4:24 pm

Podkarpackie zachwyca 🙂

Odpowiedz
Rudeiczarne Travel Blog 3 grudnia, 2025 - 6:57 pm

Nie da się ukryć! A Dolina Sanu i Wisły ma wiele do zaoferowania 🙂

Odpowiedz
Kasai.eu podróże w sieci 4 grudnia, 2025 - 6:37 am

Faktycznie mniej znana… Ale ile tam ciekawostek!

Odpowiedz
Rudeiczarne Travel Blog 4 grudnia, 2025 - 11:27 am

Jest tutaj co odkrywać i nie sposób się nudzić 🙂

Odpowiedz
Jarek z szalonewalizki.pl 4 grudnia, 2025 - 9:20 am

A my część tej krainy odwiedzaliśmy, bardzo nam się podobało😍

Odpowiedz
Rudeiczarne Travel Blog 4 grudnia, 2025 - 11:26 am

Bardzo się cieszymy, że jej nie pominęliście, jest tu mnóstwo perełek! 🙂

Odpowiedz
Anna 7 grudnia, 2025 - 7:45 pm

Tyle fantastycznych inspiracji i miejsc wartych odwiedzenia ☺️

Odpowiedz
Anna 9 grudnia, 2025 - 8:50 pm

Tak dokładnie jeszcze tego regionu nie zwiedzaliśmy 🤗

Odpowiedz

Zostaw komentarz

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Ta strona korzysta z plików cookies (tzw. ciasteczka). Możesz zaakceptować pliki cookies albo wyłączyć je w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Czy akceptujesz wykorzystywanie plików cookies? Akceptuj Dowiedz się więcej