Malta – Życie na Malcie vol 1 – Przeprowadzka

Malta – dlaczego właśnie tam???

Malta – Czas najwyższy napisać coś o tej wyspie, bo choć mieszkamy tu od maja 2017, dotąd nie było czasu ani okazji napisać ani słowa na temat naszego życia na Malcie. A przecież jest o czym pisać i jest co pokazywać!

Wyspa, choć wielkości Krakowa, każdego dnia nas zaskakuje, szokuje, czasem ręce opadają, ale przede wszystkim cieszymy się tutaj każdą chwilą i każdym promykiem słońca.

Przeprowadzka na Maltę

Przeprowadziliśmy się początkiem maja 2017. Już wielokrotnie w naszych głowach tliły się myśli o tym, by spróbować czegoś nowego, by zażyć odrobiny beztroski w życiu codziennym. Ale dopiero nasz kolejny wypad do Azji sprawił, że po powrocie postanowiliśmy rzucić wszystko i kupić bilet w jedną stronę (za 64zł! ). Czemu Malta? Głównie ze względu na pogodę i język angielski jako urzędowy. W końcu Malta to wg rankingów państwo z najlepszym klimatem na świecie, a Valletta to najbardziej słoneczna miejscowością w Europie. Nie musimy więc jechać do Włoch czy Hiszpanii, by cieszyć się słońcem i na co dzień używać języka angielskiego w każdej sferze życia. Choć i plany przeprowadzki do Barcelony gdzieś tam świtają 🙂

Tak też zwolniliśmy się z pracy, zaczęliśmy rozsyłać CV na Maltę, spakowaliśmy najpotrzebniejsze rzeczy i ruszyliśmy w drogę, nie wiedząc, co nas czeka i ile na wyspie zostaniemy.

Szukanie mieszkania

Jeszcze przed wylotem zderzyliśmy się ze ścianą ciężką do pokonania. Otóż na Malcie znalezienie mieszkania bezpośrednio od właściciela graniczy niemal z cudem, musisz być wielkim szczęściarzem, by uniknąć płacenia prowizji agencjom nieruchomości. Po kilku dniach poszukiwań online, jeszcze z Polski, wrzuciliśmy nasze zdjęcie z naszą krótką historią na wszelkie grupy na Facebooku, gdzie oferowane są mieszkania. Zaczęły nas oczywiście dosłownie bombardować agencje, my jednak nie chcieliśmy płacić prowizji, nie wiedząc, ile na Malcie zostaniemy. Ostatecznie napisał do nas Maltańczyk, właściciel mieszkania oferując pokój – bez depozytu, bez prowizji, możemy się wprowadzić i wyprowadzić kiedy tylko zechcemy. Brzmiało aż za pięknie, by mogło być prawdziwie. Po długich rozmowach okazało się, że Valentine – bo takie było jego imię to ojciec, mąż i właściciel 7 psów, z którymi jeździ po świecie na konkursy. Chyba to nas przekonało 🙂 I jak się później przekonamy, mieliśmy spore szczęście! Ale o tym innym razem.

Zaliczyliśmy jeszcze ostatnie polskie wesele przed przeprowadzką, pożegnaliśmy się z Bliskimi, Spakowaliśmy się, wsiedliśmy w samolot i w drogę, ku nowemu życiu, ku przygodzie, ku zmianom!

WhatsApp Image 2018-01-07 at 16.58.44

bty

WhatsApp Image 2018-01-07 at 16.59.31

Początki na Malcie

Valentine, który przyjechał po nas na lotnisko okazał się przemiłym gościem. Mieszkanie zaś przez pierwszy tydzień mieliśmy na wyłączność, mieliśmy więc czas na aklimatyzację. Od razu rzuciliśmy nasze rzeczy i ruszyliśmy odkrywać uroki okolicy. Choć byliśmy tu 5 lat wcześniej, bardzo wiele się zmieniło. Przede wszystkim widać, że Malta cały czas się rozbudowuje! Powstało mnóstwo budynków, miejsc, których 5 lat wcześniej nie było. Z resztą przyznać trzeba, że te kilka lat wcześniej odwiedzaliśmy naszych polskich przyjaciół, nie zwracając poniekąd uwagi na wiele detali. Jacy są tu ludzie, jak wyglądać może tu prawdziwe życie. Jednak życie a kilkudniowy wypad na wakacje to zasadnicza różnica.

sdr

dav

WhatsApp Image 2018-01-07 at 17.08.26

WhatsApp Image 2018-01-07 at 17.00.50

dav

Szukanie pracy

Następnego dnia od rana mieliśmy ustawione rozmowy kwalifikacyjne. Okazuje się, że w branży turystycznej dostajesz pracę praktycznie od ręki, pstrykając palcem. Z resztą maj to początek wysokiego sezonu, zapotrzebowanie więc rośnie. Karolina dostała 2 prace jeszcze tego samego dnia, Piotrek zaś zderzył się z maltańskimi realiami. Rekrutacja do sektoru IT trwa niejednokrotnie wiele tygodni i jest wieloetapowa. Toteż Piotrek jeżdżąc na kolejne rozmowy kwalifikacyjne zwiedził praktycznie całą wyspę 🙂

Każdego dnia budziły nas promienie słoneczne, ciepło i napawało nas do ogromnym optymizmem. Każdy dzień kończyliśmy wielokilometrowym spacerem, odkrywając kolejne uroki wyspy. Wiedzieliśmy już od samego początku, że zostaniemy tu dłużej… 🙂 I tak strzelił nam ósmy miesiąc na wyspie i wcale nie planujemy się w tym roku stąd wynosić! Bo jesteśmy tu zwyczajnie szczęśliwi 🙂

dav

WhatsApp Image 2018-01-07 at 17.01.51

WhatsApp Image 2018-01-07 at 17.00.47

WhatsApp Image 2018-01-07 at 17.06.42

bty

Chcesz dowiedzieć się więcej na temat Malty?

Sprawdź więcej naszych wpisów z serii Życie na Malcie tutaj

Masz pytania, wątpliwości odnośnie Malty? Napisz do nas rudeiczarne@gmail.com

12 myśli na temat “Malta – Życie na Malcie vol 1 – Przeprowadzka

  1. Czekam! Piszcie! Kocham Maltę i wszystko co się z nią wiąże! Może kiedyś zawitam tam na dużo dłużej niż tydzień urlopu! 🙏🙏🙏Pozdrawiam gorąco z deszczowej Szkocji🙄🙄

    1. Kończy się nam maltańskie lato, więc niedługo wrócimy do pisania o Malcie, więcej i dużo praktycznych informacji, całe lato był czas, by obserwować, patrzeć, fotografować, teraz nadchodzi czas, by o tym napisać! 🙂 Malta piękna o każdej porze roku 🙂

  2. Zaimponowaliście mi bardzo!!!
    To kocham u młodych ludzi,nie jęczec i biadolic,tylko działac.
    Wsiąśc do pociągu byle jakiego…znaczy w Waszym przypadku do samolotu w jedną stronę i przewrócic swoje życie do góry nogami.Dlaczego nie?
    Super!!
    Najważniejsze,że jesteście na Malcie szczęśliwi!
    Postaram się przeczytac Waszą maltańska sagę-).To znaczy przeczytam na bank.
    Kocham słońce,ciepełko i zapewne tam byłabym szczęśliwa.
    Radości Wam życzę na każdy dzień!
    Pozdrowienia-)))))))))))

    1. Musimy kontynuować naszą maltańską sagę, bo tyle się w między czasie tu wydarzyło i tyle wspaniałych miejsc odkryliśmy, a wpisy stanęły w miejscu…Także czytaj, zanim zaczniemy nadrabiać zaległości blogowe, bo się tego zrobi więcej! 🙂 A wsiąść do pociągu/samolotu byle jakiego to zawsze najlepszy sposób, życie musi zaskakiwać każdego dnia, nie można popadać w rutynę 🙂
      I jesteśmy pewni, że tu byłabyś szczęśliwa! Słońce ma tą magiczną moc, że wszystkie troski zasłania promieniami słonecznymi 🙂
      Dziękujemy za miłe słowa i pozdrawiamy cieplutko! 🙂

    1. Oj kurczy się bardzo. Wszystko staje się bardziej dostępne, odległości przestają być jakimkolwiek problemem. I szukając zmiany w życiu, można po prostu w jeden dzień się przeprowadzić na drugi koniec świata.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.