Atrakcje-Żmudzi

Żmudź na Litwie – kraina, która zachwyca – gotowy plan podróży

przez Rudeiczarne Travel Blog

Żmudź to kraina, którą trudno porównać z jakimkolwiek innym regionem Litwy. Od wieków była symbolem waleczności, siły i uporu, stawiając czoło licznym najazdom wroga, ale też zachowując swoją własną, odrębną od Litwy i Polski tożsamość, wraz z językiem, który do dzisiaj pozostaje w użyciu i jest trudny do zrozumienia nawet dla rodowitych Litwinów. To kraina spokoju, bujnej zieleni, bocianów, pięknej przyrody, która nie została skażona komercją, w której czas płynie wolniej pozwalając się wyciszyć i zapomnieć o kalendarzu. Wreszcie Żmudź to kraina, która od wieków jest mocno związana także z naszą, polską historią, której ślady widać tu na każdym niemal kroku, wywołując wzruszenie i ciepło na sercu. Pozostaje jednak nieco zapomniana, ukryta w cieniu wielkiego i sławnego Wilna. A jest tu przecież tyle piękna do odkrycia! Ten, kto da szansę Żmudzi jesteśmy pewni, że bardzo szybko się w niej zakocha. I będzie wracać po więcej.

Atrakcje-Żmudzi

We wpisie tym zabieramy Cię w podróż po litewskiej Żmudzi, którą odwiedziliśmy w czerwcu 2026 roku podczas kilkudniowej podróży. Poniżej przygotowaliśmy gotowy plan 4-dniowej wycieczki po tej pięknej krainie, w którym łączymy zabytki i historię regionu, jego architekturę, z atrakcjami przyrodniczymi i kulturowymi. Dzięki temu będziesz w stanie przekonać się, jak różnorodny jest to zakątek, a każdy dzień wypełniony będzie pięknem i autentycznością, która dzisiaj, w pędzącym jak szalony świecie, jest tak bezcenna.

Żmudź – kraina niedźwiedzia, pogan, jezior i bujnej zieleni – podróż na Litwę

Żmudź (Žemaitija) to piękna historyczna kraina położona w północno-zachodniej części Litwy. To region o niezwykle silnej tożsamości, własnych tradycjach, dziedzictwie i z własnym językiem, który pozostaje odrębny i trudny do zrozumienia dla Litwinów z innych części kraju. Żmudzini od wieków traktowali swoją małą ojczyznę jako coś więcej niż tylko część Litwy czy też wspólnego polsko-litewskiego państwa. Dla nich to kraina z własną historią, kulturą, bogatymi tradycjami i z silnym poczuciem odrębności, która dla Żmudzinów jest powodem do dumy.

Żmudź zachwyca krajobrazem i przyrodą, która nie została skażona komercją ani działalnością człowieka. To wspaniałe jeziora polodowcowe, wzgórza, gęste lasy i łąki pełne kwiatów, bocianów i czapli, gdzie przyroda wciąż gra pierwsze skrzypce. Jej uroki odkrywać można np. w Żmudzkim Parku Narodowym, gdzie ruszysz na piesze wędrówki, rowerowe wycieczki lub spędzisz czas na tafli jednego z pięknych jezior, w tym tego największego – Plateliai. Nie ma tu wielkich miast, wieżowców, są za to malutkie wioski, miasteczka pełne urokliwych drewnianych domów, kościołów i żmudzkich przydrożnych kapliczek.

Region ten był miejscem, w którym najdłużej w Europie przetrwało pogaństwo – Żmudź przyjęła chrzest dopiero w 1413 roku, później niż sama Litwa. W wielu miejscach do dzisiaj znaleźć można ślady dawnych wierzeń, gdy ludzie oddawali cześć siłom przyrody, żywiołom, a życie toczyło się spokojnym cyklem wraz z porami roku, dnia i nocy. To niezwykłe, że wciąż wiele dawnych pogańskich tradycji ma swoje szczególne miejsce w lokalnej, współczesnej kulturze. Pomimo zmiany wiary i chrystianizacji, niektóre dawne pogańskie obrzędy wciąż można tu obserwować, z nutką tajemniczości i fascynacji.

Atrakcje-Żmudzi

Żmudź to jednak także symbol dawnego postępu, elegancji za sprawą polsko-litewskich rodów magnackich, wśród których nie sposób nie wymienić rodu Ogińskich, którzy tak wiele po sobie tutaj zostawili. Pisząc te słowa niezmiennie w sercu gra nam polonez „Pożegnanie Ojczyzny”, który wielokrotnie słuchaliśmy odwiedzając zabytki regionu. Ale największym atutem i skarbem Żmudzi pozostaje jej autentyczność i poczucie, że czas płynie tu wolniej, spokojniej. Nie próbuje udawać kogoś innego. Pozostaje sobą, po cichutku, nieco na uboczu, ale ktokolwiek tutaj ruszy może być pewien, że wspomnienia stąd pozostaną w sercu na długo. Jesteśmy tego przykładem. Zapraszamy na wspólne odkrywanie atrakcji litewskiej Żmudzi!

 

Dzień 1 – Żmudź na Litwie

Rietavas (Retów) – Żmudź i Ogińscy

Niewielkie miasteczno zachodniej Żmudzi – Rietavas (Retów) to bardzo ważne miejsce związane z historią Litwy, Żmudzi, ale także Polski. W XIX wieku było symbolem postępu, nowoczesnych rozwiązań, ale także sztuki i dostatku. Wszystko za sprawą rodu Ogińskich, którzy stali się właścicielami Rietavas w 1763 roku. Kwestia rodu Ogińskich jest dość zawiła i najlepiej jest jej się przyjrzeć zwiedzając tutejsze Muzeum Historyczno-Kulturalne Ogińskich mieszczące się w budynku dawnej szkoły muzycznej (pierwszej na Litwie!) założonej właśnie przez słynny ród. Nie da się bowiem jednoznacznie określić, czy Ogińscy byli bardziej Polakami, czy jednak Litwinami. To wynika z historii – tworzyliśmy przecież jedno wspólne państwo – Rzeczpospolitą Obojga Narodów. Historycznie Ogińscy byli litewskimi magnatami, a ich działalność była w dużej mierze związana z Wielkim Księstwem Litewskim. Równocześnie jednak kulturowo i językowo należeli do polskiej arystokracji, posługiwali się językiem polskim.

Atrakcje-Żmudzi

Doskonałym przykładem jest osoba Michała Kleofasa Ogińskiego – jednego z najwybitniejszych członków rodu. Pisał on po polsku, komponował piękne polonezy i uważał się za obywatela dawnej Rzeczypospolitej, ale równocześnie podkreślał związki z Litwą i Wielkim Księstwem Litewskim. Urodził się, gdy wciąż istniała Rzeczpospolita Obojga Narodów, popierał Konstytucję 3-go Maja, dowodził oddziałem podczas Insurekcji Kościuszkowskiej, ale żył także w czasach zaborów. Jego najsłynniejszym dziełem jest polonez „Pożegnanie Ojczyzny”, do którego wiele pokoleń polskich abiturientów tańczyło swój pierwszy taniec podczas studniówki, zanim zastąpiony został przez współczesnego poloneza z filmu „Pan Tadeusz”. Właśnie dlatego nie sposób przyporządkować Ogińskich do współczesnego rozumienia narodowości – musisz pamiętać, że czasy Ogińskich to zupełnie inne realia i odmienne postrzeganie narodowości. Dlatego unikać chcemy określania ich jako Polaków czy Litwinów – to nasz wspólny ród arystokratyczny, który w Rietavas, ale też w całej Żmudzi zostawił po sobie wiele pięknych śladów. A dzięki wizycie w Muzeum Historyczno-Kulturalnym Ogińskich w Rietavas będziesz w stanie spotkać się twarzą w twarz z ich historią, dorobkiem i czasami świetności – tak samego Rietavas, jak i Żmudzi.

Żmudź-na-litwie

W Rietavas Ogińscy mieli niegdyś przepiękny pałac w stylu neoklasycystycznym – była to jedna z najważniejszych i najpiękniejszych rezydencji magnackich na Żmudzi. Wzniesiona została w XIX wieku przez księcia Ireneusza Ogińskiego i stała się główną siedzibą rodu. Rietavas wiele zawdzięcza Ogińskim. Założyli tu szkołę rolniczą , hutę, fabrykę maszyn rolniczych, a w miasteczku drewnianą zabudowę zaczęły zastępować murowane domy. Ogińscy założyli tu także szkołę muzyczną i orkiestrę symfoniczną (pierwszą na Litwie!). Znakiem ogromnego postępu była zamontowana tu pierwsza na Litwie linia telefoniczna, która łączyła pałac w Rietavas z pałacem z Płungianach (również Ogińskich), a końcem XIX wieku działała tu już pierwsza na Litwie elektrownia, dzięki której pałac w Rietavas, otaczający go park i pobliski kościół mogły korzystać z energii elektrycznej. W tutejszej oranżerii hodowano palmy i rośliny egzotyczne, a wielki park otaczający pałac pełen był drzew, kwiatów, wśród których królowały wspaniałe róże.

Niestety historia nie była łaskawa dla pałacu, po którym dzisiaj pozostała jedynie kolumnada wejściowa oraz część fundamentów. W 1909 roku na terenie pałacu wybuchł potężny pożar, po którym ruina z czasem została rozebrana. Wciąż jednak podziwiać można dawne zabudowania gospodarcze, gmach dawnej szkoły muzycznej, wieżę ciśnień, bramę wjazdową na teren majątku ozdobioną majestatycznymi lwami i przede wszystkim przepiękny park – największy w całej Litwie, ma bowiem ponad 60 ha! Spacer po tutejszym parku jest ogromną przyjemnością, dlatego to ulubione miejsce mieszkańców. Stawy pełne lilii i żab, bujna roślinność, alejki z ławkami w cieniu drzew, kanały z kaczkami, rzeźby i cisza to tylko część wspaniałości, które tutaj czekają. W parku do dzisiaj stoi także Mauzoleum Ogińskich, w którym pochowani są ostatni członkowie rodu.

Żmudź-na-litwie

Będąc w Rietavas nie można także pominąć najbardziej dostojnej, górującej nad miastem budowli – Kościoła św. Michała Archanioła wzniesionego przez Ogińskich w drugiej połowie XIX wieku w stylu neoromańskim. W jego wnętrzu znajdują się marmurowe pomniki Ogińskich. Co ciekawe, niegdyś między pałacem a kościołem istniała piękna aleja lipowa. Dzisiaj pod kościołem można usiąść na jednej z ławek w cieniu wielkich drzew i podziwiać grającą fontannę umilającą czas szczególnie w ciepłe, letnie dni. Warto także przespacerować się po obrzeżach miasteczka podziwiając urokliwe, pokryte drewnem domki z duszą. To tradycyjna, żmudzka architektura, która dodaje klimatu temu miejscu i przenosi nas do innego, spokojnego świata.

Atrakcje-Żmudzi

Rezerwat torfowiskowy Aukštojo Tyro – Żmudź pośród torfowisk

Zaledwie kilka kilometrów od Rietavas przenieść się można do niezwykłego przyrodniczo miejsca. To Aukštojo Tyro – rezerwat torfowiskowy chroniący jeden z najlepiej zachowanych terenów wysokich torfowisk w tej części Europy. Jest ogromny, zajmuje bowiem powierzchnię niemal 1300 ha, a na jego terenie wyznaczone są liczne ścieżki, którymi można wędrować pośród bujnych drzew i śpiewu ptaków. Torfowisko powstało w naturalnym zagłębieniu między rzekami Jūra i Žvelsa. Co ciekawe i zaskakujące – jego centralna, środkowa część znajduje się niemal 6 metrów wyżej niż obrzeża. Teren ten, choć z oddali zupełnie tego nie sugeruje, przy bliższym spotkaniu pozwala zobaczyć, że jest jak gąbka. Przez cały rok mokry, zatrzymując cenną wodę, a dookoła jest także około 70 jeziorek dodających uroku temu pięknemu przyrodniczemu miejscu. Z jednej strony przypomina nam nieco Torfowisko Tarnawa w Bieszczadach, a z drugiej… to miejsce jest zupełnie inne! Przypomina bardziej północne tundry, także ze względu na wysokie drzewa iglaste.

Żmudź-na-litwie

Torfowisko jest oczywiście ważnym siedliskiem ptaków, dlatego też w okresie lęgowym niektóre części rezerwatu mogą być wyłączone z ruchu turystycznego. Spotkać tu można czaple, liczne bociany (mamy wrażenie, że tutaj na każdym kroku są bociany! Nigdy dotąd nie widzieliśmy ich tyle, ile na Żmudzi), a ci, którzy mają nieco więcej szczęścia być może wpadną na…rysia. Te piękne, ale dość płochliwe drapieżne koty mieszkają na terenie tutejszych torfowisk. W północnej części rezerwatu wybudowano niewysoką, drewnianą wieżę widokową, do której wiedzie ścieżka wzdłuż torfowisk, strumyka z pięknymi kwiatami pośród drzew. Warto nią ruszyć, podziwiając też liczne motyle i żaby, które im później, tym stają się bardziej aktywne w swoim śpiewie. Z wieży roztaczają się widoki na torfowisko i korony drzew. Usiądź na ławeczce w ciszy, być może po jakimś czasie przyjdzie tu zwierzyna, a może nawet ryś?

Wstęp na teren rezerwatu jest darmowy, poprowadzone są tutaj drogi asfaltowe oraz szutrowe, a także ścieżki piesze. Pamiętaj, że jest to obszar chroniony, bardzo cenny przyrodniczo, dlatego nie schodź z wyznaczonych szlaków, by go nie zniszczyć. Trasa na wieżę widokową oznaczona jest znakami z symbolem wieży przy głównej drodze. Tutejsze szlaki nie są tłumnie odwiedzane, może się więc zdarzyć, że będą nieco bardziej zarośnięte, może być także ślisko, gdyż jest to teren podmokły. Dlatego najlepiej mieć na sobie buty trekkingowe.

Żmudź-na-litwie

Jezioro Kapstato ežeras

Wędrówkę ścieżkami po rezerwacie z torfowiskami warto połączyć z wypoczynkiem i kąpielą w jeziorze Kapstato, położonym zaledwie kilka minut drogi szlaku na opisywaną wcześniej wieżę widokową. Zajmuje ono powierzchnię około 40 ha, otoczony jest bujnym lasem, torfowiskami i łąkami. Od południowej strony jeziora jest urokliwa plaża piaszczysta lubiana przez mieszkańców okolic. Jest tutaj pomost, przebieralnia, duży parking i wszystko, czego potrzeba do udanego wypoczynku, ale bez komercyjnej otoczki. Czysta woda zachęca do kąpieli, ale przybywają tu także wędkarze oddając się swojej pasji.

Atrakcje-Żmudzi

Z miejscem tym wiąże się także lokalna legenda. Niegdyś w miejscu tym była wielka łąka, a jeziora nikt sobie nawet tu nie wyobrażał. Pewnego dnia przybył pewien wędrowiec ostrzegając mieszkańców przed nadejściem tajemniczego wielkiego gościa. Nagle nad łąką pojawiła się wielka, ciemna chmura, a gdy jedna z miejscowych kobiet nadała jej imię „Kap status” chmura ta opadła na łąkę tworząc wielkie jezioro.

Atrakcje-Żmudzi

 

Dzień 2 – Żmudź na Litwie

Konie żmudzkie – Rietavo Žirgynas – Żmudź w siodle

Pod Rietavas pośród gęstych drzew znajdziesz uroczą stadninę koni, w której spotkasz się oko w oko z koniami żmudzkimi. To jedna z najstarszych ras koni w Europie pochodząca właśnie z tego litewskiego regionu. Już od pierwszych minut zwrócisz uwagę na to, że konie te są inne od tych, które znasz z Polski. To rasa bardzo ceniona za wytrzymałość, spokojny charakter i odporność na różne niewygody. Są mniejsze, mają krótkie, ale bardzo silne nogi z twardymi kopytami i mocną budowę ciała. Świetnie radzą sobie w trudnych warunkach w terenie i przy niesprzyjającej pogodzie. Niech ich wzrost Cię nie zmyli, są naprawdę bardzo silne! Właśnie dlatego od wieków wykorzystywane były do pracy w gospodarstwach, ale także w wojsku.

konie-zmudzkie

W stadninie Rietavo Žirgynas zobaczysz te właśnie konie, a dzięki temu, że rasa jest łagodna i podatna na szkolenie, dzisiaj wykorzystywane są w tutejszej stadninie do nauki jazdy konnej. Możesz tutaj dosiąść konia pod czujnym okiem wyszkolonych trenerów i spróbować swoich sił na wybiegu. Dla tych, którzy mają już doświadczenie w jeździe konnej, stadnina organizuje konne wycieczki, ale też kilkudniowe rajdy konne w terenie. A malowniczych miejsc na wędrówki w siodle tutaj nie brakuje. Jeśli nie czujesz się na siłach dosiadać konia, wciąż możesz tu przyjechać i podziwiać te piękne i niezwykle inteligentne zwierzęta. Codziennie spędzają mnóstwo czasu na powietrzu pasąc się na wielkich łąkach stadniny. Warto zabrać ze sobą marchewki – pracownicy są zawsze bardzo wdzięczni za przyniesienie przysmaków dla objętych ich czułą opieką koni.

Sami mieliśmy ogromną przyjemność dosiąść tutaj konia żmudzkiego mając wcześniej doświadczenie z Hucułami w Bieszczadach i Beskidzie Niskim. Rasa żmudzka okazała się rzeczywiście dużo łagodniejsza i spokojniejsza, nasze podkarpackie hucuły lubią psocić i pokazać swój temperament. Oglądaliśmy także szkolenia konne do zawodów, w których konie z tej stadniny biorą udział – akurat przygotowywane były do zawodów w Polsce! Piękne, dostojne i bardzo silne! A wizytę w stadninie z serca polecamy – miejsce pełne pasji, oddania i prawdziwej miłości do koni żmudzkich. Rasa ta objęta jest dziś ochroną jako ważna część litewskiego dziedzictwa kulturowego. Więcej o stadninie znajdziesz na stronie Rietavo Zirgynas.

konie-zmudzkie

Kościół w Tverai – Żmudź w drewnie

Będąc na Żmudzi nie można pominąć jednego z największych (a wedle niektórych nawet największego) drewnianych kościołów całej Litwy. Kościół Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny w Tverai to już czwarta świątynia katolicka w tym miejscu. Został zbudowany w 1897 roku w miejscu poprzednich, które na przestrzeni wieków ulegały pożarom (pierwszy stanął tu w XVI wieku). To piękna świątynia z dwoma wieżami i dość monumentalną jak na drewniany gmach bryłą pokrytą żółtym kolorem. Jej wnętrza zachwycają barokowymi zdobieniami i sześcioma ołtarzami, z których najważniejszy jest oczywiście główny, położony w centralnej części kościoła. To tutaj bowiem zobaczyć można wspaniałą, znaną z licznych cudów Ikonę Matki Bożej Twerskiej, do której od XVII wieku zmierzają pielgrzymi nie tylko ze Żmudzi, ale i całej Litwy. Mimo, że poprzednie świątynie niszczyły pożary, ikonie zawsze udawało się przetrwać. Od XVII wieku biskup żmudzki nakazał prowadzenie specjalnej księgi, w której odnotowywano wszystkie przypadki cudów związanych z cudownym obrazem. Wielu wierzyło i do dziś wierzy w jej właściwości uzdrawiające.

Atrakcje-Żmudzi

W kościele co roku odbywają się słynne na całą Litwę obchody odpustowe, na które zmierzają pielgrzymi z całej Litwy. Zwróć uwagę na specjalną ścieżkę, która wiedzie niskim tunelem przez 3 ołtarze (2 boczne i główny). Pielgrzymi przez wieki przemierzali ją na kolanach modląc się do patronki kościoła o łaski i uzdrowienie. Do dzisiaj w czasie odpustu ścieżka ta jest używana przez wiernych oddanych modlitwie.

Na wejściu do kościoła zachowały się inskrypcje z imionami jego fundatorów oraz zabytkowe sztandary, które przez wieki niesione były przez miasteczko podczas wyjątkowych wydarzeń religijnych wraz z kolorowymi lampionami. Świątynia otoczona jest murem, w którym zobaczysz stacje Drogi Krzyżowej, a w 1907 roku postawiono ceglaną dzwonnicę, która jest największą tego typu w całej Litwie. Kościół w Tverai jest naprawdę piękny, a przemierzając Żmudź na pewno zobaczysz wiele więcej pięknych drewnianych świątyń.

Lopaičiai – Żmudź pełna pogańskich tajemnic

Żmudź była ostatnim miejscem w Europie, które przyjęło chrześcijaństwo. Choć Litwa przyjęła je w 1387, Żmudź stawiała opór nowej religii kultywując swoje pogańskie rytuały – chrześcijaństwo przyjęła oficjalnie dopiero w 1413 roku, mimo to wciąż oddając cześć swoim bóstwom. Żmudzini przez wieki związani byli z Litwą, ale równocześnie pozostawali i do dzisiaj pozostają odrębni od całego państwa, ze swoim językiem, bogatą kulturą i wielowiekowymi wierzeniami bałtyjskimi. Jako lud mocno związany z przyrodą, oddawali cześć siłom natury, świętym głazom, gajom, źródłom i żywiołom. Według nich świat był nierozerwalnie związany z siłami natury, a miejscem, gdzie można z bliska poznać świat dawnych wierzeń Żmudzinów odkryć można w tajemniczym lesie Lopaičiai nieopodal Tverai.

Żmudź-na-litwie

Lopaičiai było dawnym pogańskim sanktuarium, gdzie znajdować się miało bardzo ważne miejsce kultu. Tutaj kapłani mieli odprawiać specjalne obrzędy ku czci żywiołów i sił natury, obserwowali niebo, pory roku i składali ofiary. Wędrując ścieżkami wytyczonymi dzisiaj pośród gęstych drzew i krzewów, na każdym kroku ujrzysz charakterystyczne, sporych rozmiarów głazy o różnych kształtach z różnorodnymi symbolami. Poganie uznawali, że mają one szczególną moc. Kładąc się na jednym z nich w blasku słońca wierzyli, że przyniesie to zdrowie. Inny zapewnić miał płodność, a jeszcze inny ochronę przed nieszczęściami. Nie ma tu miejsca na przypadek – każdy z głazów miał swoje przeznaczenie i szczególne moce. Co niesamowite to fakt, że mimo iż Litwini i Żmudzini są dzisiaj w większości chrześcijanami, do dzisiaj spotkać tu można osoby wierzące w szczególne moce tych głazów. Sami spotkaliśmy osoby wędrujące boso z wiankami, palące kadzidła przy kamieniu płodności i składające na nim ofiary z polnych kwiatów. Niektórzy przybywają tutaj w poszukiwaniu ciszy, spokoju ducha i bliskości natury, inni zaś wierzą w energię tego miejsca, która może sprawić, że spełni się to, czego od dawna pragniemy.

poganie-litwa

Co ciekawe, jeszcze kilkadziesiąt lat temu miejsce to miało być polem uprawnym, gdzie próbowano uprawiać ziemniaki. Niestety wielkie, tajemnicze głazy mocno to utrudniały, ostatecznie więc zarzucono rolnicze plany. Aż dotarli tu historycy i archeolodzy, którzy zaczęli prowadzić badania nad tajemniczymi skałami odkrywając ich pogańskie korzenie. Dzisiaj miejsce to określane jest litewskim Stonehenge i przyznać musimy, że jest nie tylko piękne, ale naprawdę fascynujące. Wędrówka pośród drzew, przygotowanymi dzisiaj ścieżkami i mostkami nad strumykiem i kwiatami w połączeniu z ciszą i nutką pogańskiej tajemniczości i energii to coś niezwykłego, co przybliża nas do tego mniej znanego oblicza Żmudzi i jej dawnych mieszkańców. Przed wejściem do lasu znajduje się spory parking, toalety, a wstęp jest darmowy.

Dwór w Giliogiris – Żmudź pełna pasji

Jako miłośnicy drewnianej architektury nie mogliśmy nie odwiedzić jednego z nielicznych zachowanych drewnianych dworów nie tylko na Żmudzi, ale także w całej Litwie. W malutkiej wiosce Giliogiris, na uboczu pośród drzew znajdziesz miejsce, które dzięki pasji właściciela, wielu wyrzeczeniom, zyskuje drugie życie i dawny blask. To bardzo cenny zabytek ziemiańskiej architektury dawnej Żmudzi, który wraz z zabudowaniami gospodarczymi, stawami, parkiem i malutką stadniną tworzy uroczy kompleks, w którym czas płynie wolniej, sielsko, kojąco. Dwór powstał jeszcze w XVI wieku, a jego pierwszymi właścicielami był ród Stroweńskich, jednak po uzyskaniu niepodległości przez Litwę, został on kupiony przez Marinas Kaveckas, który zamieszkał tu wraz ze swoją rodziną, sadził tu drzewa, krzewy, które do dzisiaj zachwycają przypominając o dawnej historii tego miejsca i rodziny. Majątek świetnie prosperował – do dzisiaj obecny właściciel w archiwach znajduje dokumenty, artykuły z dawnych gazet ze starymi fotografiami i informacjami o tym miejscu.

Żmudź-na-litwie

Ale historia nie była łaskawa – okupacja niemiecka, dalej nadejście Sowietów i zesłanie właścicieli dworu na Syberię przyniosły trudne czasy nie tylko dla rodziny, ale także dla samego dworu, który przez lata popadał w ruinę. Zmieniła to dopiero odzyskana przez Litwę niepodległość i wielkie starania potomka dawnych właścicieli, by dwór odzyskać. Po latach udało się, a Saulius Kaveckas wkłada całe serce w przywrócenie temu miejscu dawnego blasku. Od lat własnymi siłami prowadzi tu prace renowacyjne, a dzięki swojemu historycznemu wykształceniu, uporowi i ciekawości, udaje mu się znaleźć wiele śladów dawnego wyglądu tego miejsca, przywracając mu stopniowo dawny wygląd. Równocześnie we wnętrzach dawnego dworu i zabudowań gospodarczych organizuje wystawy artystyczne, ale także przedstawia historię dworu, swojej rodziny. Podziwiać można stare fotografie, archiwa, zabytkowe przedmioty, a pośród nich obrazy ze współczesnych plenerów artystycznych, które co roku są tutaj organizowane. Przybywają na nie także polscy artyści, których dzieła można podziwiać we wnętrzach obiektu.

Żmudź-na-litwie

Mieliśmy ogromną przyjemność spędzić kilka godzin na rozmowach z Sauliusem Kaveckasem, który z wielką pasją dzielił się historią rodu, swoimi znaleziskami, swoją ogromną pracą, którą włożył w dziedzictwo swojej rodziny dbając, by przetrwało dla przyszłych pokoleń. Prace renowacyjne nie są jeszcze ukończone, ale zdecydowanie warto się tutaj wybrać i zobaczyć, jak dawna historia łączy się tu ze współczesnością i jak kiedyś wyglądały żmudzkie dwory ziemiańskie. A w połączeniu ze spotkaniem z właścicielem możesz być pewien, że będzie to wyjątkowe doświadczenie.

Żmudź-na-litwie

Obchody pogańskie na wzgórzu Šatrija

Jedno z najbardziej świętych miejsc związanych z dawnymi obrzędami Bałtów i żmudzkich pogan to wzgórze Šatrija (228m n.p.m.). Kiedyś odprawiane tu były obrzędy ku czci bóstw natury i żywiołów, a najbardziej wyjątkowy czas przypadał na okres przesileń letnich. Dla dawnych Żmudzinów był to czas oczyszczenia, szczególnej energii, płodności, odnowy życia. Czas największej siły słońca i natury. Właśnie dlatego przez wieki przybywali na wzgórze, by wziąć udział w specjalnych obrzędach, a po chrystianizacji Żmudzi wiele tradycji przetrwało i wciąż było kultywowanych – połączone zostały jednak z obchodami św. Jana.

poganie-litwa

I do dzisiaj w noc przesilenia letniego na wzgórze Šatrija przychodzi mnóstwo Żmudzinów, by oddać cześć dawnym tradycjom, kulturze i dorobkowi tego regionu. Niektórym przypominać to może znaną w Polsce Noc Kupały, ale tutejsze obchody są jedyne w swoim rodzaju. Zaczynają się od wspólnego obmywania dłoni i twarzy wodą z dzbanka i wielkim kołem zebranych tu osób, wśród których wiele nosi wianki z polnych kwiatów, płócienne szaty. W centralnej części płonie ogień, który jest symbolem żywiołu i oczyszczenia. Odśpiewywane są ludowe, żmudzkie pieśni, kultywowana jest wspólnota, wzajemny szacunek i bliskość przyrody. Każdy z uczestników obmywa swoją twarz dłońmi rogrzanymi w ogniu, dzieli się ciemnym, tradycyjnym chlebem i tańczy trzymając się za ręce z pozostałymi osobami w kole otaczającym ogień.

Tuż przed północą wszyscy schodzą na niższy wierzchołek wzgórza, gdzie przygotowana jest specjalna konstrukcja z drewna i krzewów, która zostaje rozpalana rozżażonym węglem z wcześniejszego ogniska i wciągana na szczyt konstrukcji linami. Wszystko przy akompaniamencie tradycyjnej muzyki, starych instrumentów i bębnów. Obchody trwają wiele godzin, bowiem uczestnicy zostają tu do wschodu słońca, by powitać razem nowy dzień i rozpoczęcie nowego cyklu natury. Choć obchody te odbywają się w ściśle określony dzień w roku, przez cały rok doglądany jest na wzgórzu pogański płomień, składane są tu wianki, a Šatrija na zawsze pozostanie ważnym symbolem żmudzkiego pogaństwa. Dla nas możliwość obserwacji obchodów 23. czerwca była doświadczeniem wręcz mistycznym, fascynującym i z serca polecamy udział w tym pięknym wydarzeniu oddającym cześć żmudzkiej tradycji i kulturze.

Żmudź-na-litwie

 

Dzień 3 – Żmudź na Litwie

Šakočiai i miody – Żmudź i jej smaki

Każda podróż to także charakterystyczne, lokalne smaki, których warto spróbować, by lepiej zrozumieć dane miejsce, jego kulturę i tradycje. A przybywając na Żmudź koniecznie trzeba spróbować šakočiai, który przypomina sękacza znanego z Polski północno-wschodniej. To puszyste, pyszne w smaku ciasto zrobione z mieszanki mąki, jajek, śmietany i masła z odrobiną cukru. Choć składniki są proste, jego przygotowanie jest czasochłonne i zajmuje kilka godzin. Nazwa pochodzi od słowa šaka, które oznacza gałązki i nie jest przypadkiem, bowiem jego kształt finalny rzeczywiście przypomina drzewo lub pień drzewa z wieloma długimi gałązkami. Płynne ciasto wylewane jest stopniowo na specjalny wałek, który obkręcany jest cały czas nad ogniem lub w specjalnym piecu, a ciasto zapiekając się tworzy coraz więcej długich gałązek.

smaki-zmudzi

Żmudzki šakočiai znany jest na Żmudzi i Litwie od wieków, a jego przygotowanie było i wciąż jest ważnym wydarzeniem rodzinnym. Często jest jednym z elementów rodzinnych obchodów świątecznych czy wesel. Ale do dzisiaj działają na Żmudzi miejsca, gdzie można nie tylko zakupić ten przysmak, ale też zobaczyć jak powstaje. Jednym z takich miejsc jest położone pod Rietavas rodzinne gospodarstwo Bičių namai, które słynie właśnie z doskonałych šakočiai, ale także z doskonałych miodów – działa tu bowiem także rodzinna pasieka. Z tyłu domu, na wielkiej łące zobaczyć można ponad 40 uli, z których dzięki pracy pszczół pozyskuje się pyszne miody. Jak wiadomo – ich smaki uzależnione są od rodzaju nektarów, tak też od kwietnia do września powstają miody o różnych smakach i właściwościach. Co ciekawe, każdy rok przynosi nieco inne smaki miodów, te uzależnione są bowiem także od opadów, ilości słonecznych dni, temperatury czy długości kwitnienia danych roślin.

miody-zmudz

W Bičių namai możesz spotkać się twarzą w twarz z ulami, zaglądnąć do ich wnętrza pod czujnym okiem pełnego pasji gospodarza, ale także skorzystać z apiterapii. Jest tutaj mały drewniany domek, w którym pod łóżkami i na ścianie ustawiono ule (oczywiście zabezpieczone tak, że pszczoły mają swobodny dostęp z zewnątrz domu, ale nie mają dostępu do jego wnętrza). Apiterapia to specjalny rodzaj terapii, w której wykorzystuje się produkty pszczele i same pszczoły. W tutejszym domku odgłosy pszczół w połączeniu z ich feromonami, przyjemnym zapachem miodowych produktów wprowadza w atmosferę relaksu i wyciszenia. Przyznamy szczerze, że już po 10 minutach spędzonych tutaj, oboje zaczynaliśmy odpływać i staliśmy się senni i zrelaksowani. Siła natury! Po takim odpoczynku z jeszcze większą przyjemnością założyliśmy specjalne kombinezony pszczelarskie i podziwialiśmy ule od środka poszukując królowej – matki całej rodziny. Wizyta tutaj była naprawdę pięknym doświadczeniem, a degustacja świeżo zrobionego šakočiai z tutejszym miodem była idealnym jej zwieńczeniem!

Żmudź-na-litwie

Plateliai Visitor Centre i drewniany kościół w Plateliai

Zanim ruszysz odkrywać Żmudzki Park Narodowy, zaglądnij do Plateliai Visitor Centre, które mieści się w zabytkowym, drewnianym domu w sercu miasteczka Plateliai. W jego wnętrzu znajduje się niewielka, ale ciekawa i nowoczesna wystawa poświęcona parkowi narodowemu, jego tajemnicom, przyrodzie i kulturze Żmudzi. Ciekawie pokazana jest geologia największego jeziora Żmudzkiego Parku Narodowego, które jest jeziorem polodowcowym o zróżnicowanej głębokości, na którym dzisiaj istnieje wiele większych i mniejszych wysp i wysepek.

Na piętrze poznasz faunę i florę parku – zwierzęta, które tutaj żyją wraz z odgłosami, jakie wydają, a także rośliny wraz z ukrytymi w butelkach zapachami. Na parterze bardzo ciekawa jest także wystawa poświęcona kulturze i historii Żmudzi. Dzięki specjalnym planszom zobaczysz te same słowa zapisane w języku żmudzkim i litewskim i uświadomisz sobie, że oba te języki bardzo się od siebie różnią. Nic dziwnego, że Litwini nie są w stanie zrozumieć Żmudzinów mówiących w swoim języku. Nie sposób także nie zatrzymać się na dłużej przy wystawie poświęconej pogańskim obchodom, m.in. tym w czasie przesilenia letniego, które oglądaliśmy na wzgórzu Šatrija. Wstęp do Plateliali Visitor Centre jest darmowy, na miejscu czekają także turystyczne mapy, a nawet lokalne pamiątki.

Nieopodal zobaczysz także piękny drewniany Kościół Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Plateliai, który jest jednym z najcenniejszych obiektów architektury sakralnej Żmudzi. Kościół zbudowany został w 1744 roku i do dzisiaj zachował swoją oryginalną bryłę. Co ciekawe, ponoć zanim zbudowano w tym miejscu kościół katolicki, dokładnie tutaj znajdowało się ważne dla Żmudzinów miejsce pogańskiego kultu. Świątynia jest ciekawym przykładem żmudzkiego baroku, a wnętrza robią wielkie wrażenie. Jako miłośnicy architektury drewnianej, pochodząc z Podkarpacia, gdzie zachwycamy się drewnianymi kościołami i cerkwiami, z wielką przyjemnością odwiedziliśmy ten kościół. Piękny i zupełnie inny niż drewniane świątynie, które znamy z naszych rodzinnych stron.

Żmudź-na-litwie

Cold War Museum – Muzeum Zimnej Wojny – Żmudź

Nie bez przesady powiemy, że to jedno z najciekawszych muzeów, jakie mieliśmy okazję zwiedzić. Znajduje się w sercu Żmudzkiego Parku Narodowego, pomiędzy bujnymi drzewami na terenie dawnej radzieckiej bazy Plokštinė. To jedyne muzeum w Europie, które mieści się w oryginalnej bazie rakiet balistycznych. W czasie Zimnej Wojny Litwa znalazła się pod władaniem ZSRR, nie dziwić więc powinna tutaj radziecka baza. W latach 1960-62 na terenie Żmudzi powstał podziemny schron, gdzie znajdowały się 4 rakiety balistyczne z głowicami nuklearnymi skierowane w Europę Zachodnią. Swoim zasięgiem były w stanie objąć Hiszpanię, Wielką Brytanię, a także Norwegię. Baza działała tutaj do 1978 roku, a wspomniane rakiety stanowiły ważny element radzieckiego arsenału nuklearnego. Pamiętać bowiem musisz, że czas Zimnej Wojny to okres, gdy w powietrzu wisiała wojna nuklearna, a oba bloki – zachodni i wschodni kładły mocny nacisk na wyścig zbrojeń.

Atrakcje-Żmudzi

Projekt tutejszych podziemnych schronów okryty był wielką tajemnicą – nawet mieszkańcy okolic nie wiedzieli, co tutaj się znajduje. Nieopodal bazy powstało małe miasteczko składające się z około 20 budynków, będące bazą dla żołnierzy – hotel dla oficerów, szpital, magazyny, budynki mieszkalne dla żołnierzy. Schrony budowane były przez 10 tysięcy estońskich żołnierzy. W oryginalnych podziemiach dawnego schronu działa dzisiaj fantastyczne muzeum poświęcone Zimnej Wojnie. Wejść można do jednego z silosów, gdzie niegdyś znajdowała się rakieta balistyczna z głowicą nuklearną. Głębokość silosa to 25 metrów, a średnica ma 5 metrów – spacer po balkonie ponad silosem przyprawia o ciarki na skórze. Miejsce budowy tutejszej bazy nie było przypadkowe – gęste lasy Żmudzi doskonale ukrywały, co tutaj się znajduje, a piaszczyste podłoże ułatwiało budowę w podziemiach.

Żmudź-na-litwie

Dzisiaj zwiedzając Muzeum Zimnej Wojny schodzimy kilkadziesiąt metrów pod powierzchnię ziemi wędrując oryginalnymi korytarzami i podziemnymi pomieszczeniami, które niegdyś służyły do obsługi tutejszych rakiet. Zobaczysz tu m.in. centrum dowodzenia, systemy łączności, wyposażenie wojskowe i ogromny silos. A wszystko to wzbogacone ciekawą, interaktywną wystawą, która pokazuje realia Zimnej Wojny z dwóch perspektyw – tak z tej sowieckiej, jak i zachodniej, która również miała sporo za uszami. Pamiętaj przecież, kto jako pierwszy użył broni nuklearnej! Warto skorzystać także z tutejszych audioprzewodników (w języku angielskim), dzięki czemu poznasz jeszcze więcej faktów o historii tego miejsca i tego trudnego okresu historii XX wieku. Wstęp do Muzeum Zimnej Wojny jest płatny – kosztuje 12 euro od osoby.

Żmudź-na-litwie

Żmudzki Park Narodowy – Żmudź i jej dziewicza przyroda

Jednym z najpiękniejszych przyrodniczo zakątków całej Litwy jest Żmudzki Park Narodowy, którego odkrywania nie można pominąć podczas podróży po tym regionie. To ponad 21 tysięcy hektarów terenu, gdzie pod ochroną znajdują się jeziora polodowcowe, bagna, mokradła, wzgórza, ale także bogate dziedzictwo kulturowe i historyczne Żmudzi. Centralną częścią parku jest wielkie jezioro Plateliai, którego głębokość osiąga nawet 50 metrów, a liczne wysepki, zatoki i półwyspy sprawiają, że widokowo jest tutaj naprawdę bardzo różnorodnie i malowniczo.

Atrakcje-Żmudzi

W parku wytyczono wiele szlaków pieszych i rowerowych, dzięki czemu odkrywać można stare lasy świerkowe, bujną przyrodę, ale też tropić zwierzęta, a mieszka ich tu wiele. Wymienimy choćby łosie, bobry, jelenie, borsuki, prócz tego jeziora pełne są wielu gatunków ryb, a nad głowami, pośród wielu ptaków, królują oczywiście bociany i czaple. Żmudź to prawdziwe zagłębie tych dostojnych ptaków! Tutejsze jeziora, w tym przede wszystkim Plateliai to cenione miejsce wśród miłośników wodnych atrakcji – można ruszyć rejsem pod żaglami, ale także rowerkami wodnymi, sup-ami, kajakami, a także korzystać z uroczych plaż. Wzdłuż wybrzeża działają knajpki z widokiem na jezioro, w których można zjeść świeże ryby serwowane na różne, smakowite sposoby. Jesteśmy pod wrażeniem infrastruktury w parku – liczne altanki, ławki, stojaki na rowery, stacje do napraw rowerów, toalety, kosze, a do tego mnóstwo pól biwakowych i campingów. Widać, że Litwini z wielką przyjemnością spędzają czas na łonie natury, a dobre zaplecze im to ułatwia.

zmudzki-park-narodowy

Sami ruszyliśmy malowniczym szlakiem wzdłuż jeziora Plateliai zaczynając przy Plateliali Yacht Club w kierunku północnym. Po drodze podziwiać mogliśmy piękną przyrodę, spacerowaliśmy kładkami nad bagnami i mokradłami, wsłuchiwaliśmy się w śpiew ptaków i cieszyliśmy oczy naturą w swojej pełnej, niezniszczonej komercją odsłonie. Warto także wybrać się na wieżę widokową Siberija, z której roztacza się malowniczy widok na połacie zieleni, wzgórza i jezioro Plateliai. Pamiętaj także o dziedzictwie kulturowym na terenie Żmudzkiego Parku Narodowego. Liczne drewniane świątynie, dwory (m.in. w Plateliai wraz z parkiem), przydrożne kapliczki, rzeźby i pogańskie ślady sprawiają, że wizyta w parku to coś znacznie więcej. Pozwala odkryć zarówno piękno przyrody, jak i bogatą kulturę i historię regionu. Dodatkowo, będąc na Żmudzi w lecie, cieszyć się możesz długimi dniami i pięknym, późnym światłem. Sami na szlak weszliśmy dopiero po godzinie 20, a ciemno zaczyna się robić dopiero około godziny 23. To zdecydowanie duży atut lata na Żmudzi. Wstęp do parku narodowego jest darmowy. Wszystkie informacje na temat tutejszych tras, noclegów, ścieżkach rowerowych i pieszych znajdziesz na stronie Żmudzkiego Parku Narodowego.

Atrakcje-Żmudzi

Dzień 4 – Żmudź na Litwie

Kulgrinda – Żmudź pełna tajemnic

Jednym z najbardziej fascynujących i zarazem tajemniczych miejsc na litewskiej Żmudzi są tzw. Kulgrindy. Ich nazwa pochodzi od żmudzkich słów kulis – kamień i grinda – bruk, nawierzchnia i nie jest przypadkiem. Są to bowiem niesamowite, ukryte kamienne drogi prowadzone po dnie bagien, mokradeł i płytkich rzek, które w dużej mierze zmieniły bieg historii i przyczyniły się do tego,  że Żmudzini nigdy nie poddali się Krzyżakom, pomimo licznych ataków ze strony wroga. Żmudzini byli świetni w budowaniu kilgring, a Krzyżacy nie mieli pojęcia o ich istnieniu.

Atrakcje-Żmudzi

Kulgrindy miały przede wszystkim funkcję obronną. Dzięki ich istnieniu mieszkańcy mogli bardzo szybko przemieszczać się między grodami, zamkami, wioskami, uciekać przed zagrożeniem, ale też transportować ludzi czy żywność, gdy zbliżał się wróg czy też po prostu go zmylić. Na Żmudzi nie brakuje bagien, mokradeł, stawów i jezior, a mieszkańcy doskonale wiedzieli jak je wykorzystać. W zimie na zamarznięte bagna i jeziora kładli najpierw większe głazy służące za fundament, na nich mniejsze kamienie tworzące ścieżkę, a niekiedy także drewno i żwir, którym wykładali brzegi dla zabezpieczenia konstrukcji. Po roztopach całość osiadała na dnie tworząc stabilną i wygodną ścieżkę znajdującą się pod wodą, o której wrogowie nie mieli pojęcia. Żmudzini przechodzili tajemniczymi ścieżkami, a Krzyżacy – w ciężkich zbrojach, na koniach, tonęli w bagnach i mokradłach. Prawdopodobnie pierwsze kulgrindy powstawać zaczęły jeszcze w IV-V wieku, ale największy rozwój ich budowy datuje się na wiek XIII-XV, gdy Żmudzini stawiali czoło atakom krzyżackim.

Wędrówka żmudzką kulgrindą – Sietuvos kulgrinda

Kulgrindy są absolutnie unikatowe – w całej Litwie do dzisiaj odkryto ponad 30 z nich, a większość znajduje się właśnie na Żmudzi. Przez wieki Żmudzini wiedzieli o ich istnieniu, prawdopodobnie jeszcze w XIX wieku używali ich do transportu pomiędzy miejscowościami. Pierwsze udokumentowane badania żmudzkich kulgrind prowadził polski etnolog – Ludwik Krzywicki opisując ich fenomen i będąc inspiracją dla wielu do poszukiwania kolejnych podwodnych ścieżek na terenie Żmudzi i Litwy.

kulgrinda

Wędrówka jedną z kulgrind jest doświadczeniem niezwykłym, którego długo nie zapomnimy! Mieliśmy przyjemność ruszyć wgłąb Sietuvos Kulgrinda, która na nowo odkryta została dopiero końcem XX wieku. Przebiega ona przez bagna o zmiennej głębokości pomiędzy dwoma jeziorami i wieloma pagórkami, dzięki czemu była doskonałą, ukrytą przed światem i trudno dostępną ścieżką dla dawnych wrogów. Do dzisiaj zachowały się 3 fragmenty tej kulgrindy i można nimi wędrować.  Najlepiej iść boso, dzięki czemu stawiając już pierwsze kroki pośród bagien na dnie poczuć można kamienną ścieżkę, absolutnie niewidoczną. Początkowo jest płytko, ale z każdym krokiem głębokość się zmienia – ta zależy także od pory roku – po zimowych roztopach poziom wody jest znacznie wyższy. Będąc tutaj w drugiej połowie czerwca woda momentami dochodziła nam nawet do klatki piersiowej, ale w upalny dzień była to sama przyjemność. Tym bardziej, że ścieżka biegnie pośród bujnych drzew i śpiewu ptaków, ważek i rechotających radośnie żab. Dobrze ubrać się w strój kąpielowy lub ubranie, które możesz sobie pozwolić, by je zmoczyć, a nawet trochę pobrudzić błotem. Warto także posmarować ciało repelentem na komary.

Szczerze musimy przyznać, że wędrówka ta była jednym z najbardziej fascynujących doświadczeń w naszym życiu. Stawiając kolejne kroki, czując pod stopami kamienną ścieżkę, a zarazem nie wiedząc czego spodziewać się po każdym kroku, wyobrażaliśmy sobie, jak wieki temu Żmudzini tworzyli te miejsca wykorzystując specyficzne warunki przyrodnicze, ale też jak Krzyżacy ponosili tu klęskę przegrywając z pomysłowością, walecznością i sprytem mieszkańców.

Telsiai (Telsze) – historyczna stolica Żmudzi

Telsiai czyli Telsze od wieków uznawane są za historyczną stolicę Żmudzi. To urokliwe miasteczko położone na siedmiu wzgórzach nad jeziorem Mastis, dookoła którego prowadzą promenady, ścieżki spacerowe i rowerowe, z których z przyjemnością korzystają mieszkańcy. Symbolem miasta, podobnie jak całego regionu jest niedźwiedź odwołujący się do waleczności i siły mieszkańców. Właśnie dlatego dookoła miasteczka rozlokowano 60 rzeźb niedźwiadka w różnych sytuacjach, a każdego roku pojawiają się nowe – podobnie jak w naszym podkarpackim Przemyślu. Pytając Żmudzinów o najpiękniejsze miasto ich regionu – każdy odpowiadał nam zawsze – Telsiai! I faktycznie – miasto ma sporo uroku, o czym przekonasz się spacerując brukowanymi uliczkami pośród licznych ceglanych kamienic przenoszących nas do innej epoki. Warto pamiętać, że niegdyś Telsze były drewnianym miasteczkiem. Zmieniło się to wraz z nadejściem pożaru, który strawił dawną zabudowę, zastąpioną później właśnie rudymi cegłami.

Atrakcje-Żmudzi

Dzisiaj na ulicach miasta na każdym kroku słychać język żmudzki, który króluje tu ponad litewskim. Swoje zwiedzanie warto zacząć od biura Informacji Turystycznej, gdzie zebrano imponującą kolekcję pluszowych niedźwiadków – jest ich tutaj kilka tysięcy, a kolekcja cały czas się rozrasta. Historia Telsiai jest bardzo bogata i różnorodna. Jeszcze do II wojny światowej mieszkała tutaj liczna społeczność żydowska, a wraz z nią działały 4 synagogi i słynna Yeshiva – ośrodek nauki żydowskiej. Jej piękny, ceglany budynek zachował się do dzisiaj z górującą nad nią gwiazdą Dawida. Nie można także pominąć tutejszej katedry św. Antoniego z Padwy górującej nad miastem. Na jej ścianach ujrzysz tablicę pamiątkową poświęconą Stanisławowi i Gabrielowi Narutowiczowi. Oboje pochodzili właśnie z Telsiai, ochrzczeni zostali w tutejszej katedrze, a Gabriel Narutowicz był pierwszym prezydentem Rzeczpospolitej Polski. Sama katedra zachwyca swoim bogatym wnętrzem i dwoma ołtarzami głównymi – to jedyna taka świątynia w całej Litwie. Koniecznie wejdź na piętro, by z góry spojrzeć na oba piękne ołtarze. Mieliśmy okazję podziwiać je w czasie nabożeństwa i zachwycać się nie tylko kunsztem całej świątyni, ale także niesamowitą akustyką. Gdy tylko organista zaczął odgrywać pierwsze akordy pieśni, mieliśmy ciarki na swoim ciele.

Stąd blisko do amfiteatru położonego ponad jeziorem. W lecie odbywają się tutaj liczne wydarzenia kulturalne i koncerty. Sami mieliśmy wielką przyjemność wziąć udział w koncercie muzyki jazzowej orkiestry NATO! Przyznamy, że nawet nie mieliśmy pojęcia, że NATO ma swoją orkiestrę i to tak świetną! Nie zapomnij także wybrać się tutaj na degustację słynnego sera Džiugas. To długodojrzewający ser o intensywnym smaku, który możesz spróbować w Sūrio Džiugas namai nieopodal amfiteatru, także jako dodatek do różnych deserów. Nazwa sera odwołuje się do legendarnego olbrzymiego założyciela miasta – Džiugasa.

Żmudź-na-litwie

Muzeum „Alka” w Telsiai – Żmudź

By poznać historię, dziedzictwo i kulturę Żmudzi warto wybrać się do Muzeum „Alka” w Telsiai. To nowoczesny obiekt w historycznej stolicy regionu, który w ciekawy i interaktywny sposób przeprowadza przez historię Żmudzi od jej początków po czasy współczesne. Poznasz tu zwyczaje mieszkańców, piękne tradycyjne stroje, a pośród bogatej w eksponaty wystawy zobaczysz także wiele związanych z Polską, w tym m.in. oryginalne dokumenty w języku polskim. Muzeum powstało jeszcze w 1932 roku i w dużej mierze to właśnie temu obiektowi Żmudź zawdzięcza to, że do dzisiaj można podziwiać tak wiele wspaniałych przedmiotów ocalonych przed II wojną światową i nacjonalizacją. Wtedy bowiem wiele dworów, pałaców, ważnych historycznie obiektów było likwidowanych, a ich wyposażenie przenoszono właśnie do „Alka”.

Żmudź-na-litwie

Wędrując po kolejnych salach muzeum na pewno zwrócisz uwagę na piękne obrazy – dzieła artystów lokalnych i zagranicznych, a wśród nich portrety rodu Ogińskich. Tym bardziej wzrusza, że z głośników usłyszysz piękne polonezy skomponowane przez Michała Kleofasa Ogińskiego – naszego wspólnego polsko-litewskiego magnata, do którego poloneza „Pożegnanie Ojczyzny” wiele pokoleń polskich maturzystów tańczyło swój pierwszy taniec na studniówce. Pełne elegancji meble, rzeźby, wyposażenie dawnych dworów pozwala przenieść się do czasów, o których dzisiaj wielu już zapomina. Ciekawa jest również wystawa przedstawiająca pogańskie tradycje, początki chrześcijaństwa czy też czasy okupacji i Zimnej Wojny, gdy Litwa weszła we władanie Związku Radzieckiego. Dzięki wielu interaktywnym rozwiązaniom, zwiedzanie muzeum staje się jeszcze ciekawsze. Wstęp do Muzeum „Alka” jest płatny – 8 euro od osoby, zamknięte jest w poniedziałki. Godziny otwarcia znajdziesz na stronie Muzeum „Alka”.

Rejs z degustacją – Żmudź – kulinaria

Doskonałym pomysłem na spróbowanie lokalnych, żmudzkich kulinariów jest rejs po telszańskim jeziorze Mastis połączony z degustacją tradycyjnych dań organizowany przez Telszańską Informację Turystyczną. W trakcie rejsu podziwialiśmy widoki na miasto położone na siedmiu wzgórzach z poziomu motorówki smakując kilku dań żmudzkiej kuchni. A przyznamy, że Żmudź ma bardzo oryginalne i intrygujące smaki. Zachwycaliśmy się žemaitiška cibulinė, która jest tradycyjną zimną zupą Żmudzi przygotowywaną z solonego lub marynowanego śledzia, cebuli, wody, octu i przypraw. Kwaśna, bardzo aromatyczna, lekko pikantna i syta! Początkowo była to potrawa ludzi pracujących na roli, a dzisiaj to jedno z najbardziej znanych dań Żmudzi – świetna szczególnie w upalny dzień w lecie. Zupa ta najlepiej smakuje, gdy popijamy ją inne serwowane w czasie degustacji danie – kastinys. To tradycyjny, żmudzki, kremowy sos na bazie kwaśnej śmietany, masła i przypraw. Serwowany jest na zimno z gotowanymi ziemniakami i mieszanką przypraw (m.in. czosnek, kminek, len, konopie, sól, pieprz, koperek). Wedle tradycji powinno się najpierw ziemniaka zamoczyć w mieszance przypraw, a dalej w kastinys, po czym wszystko popijamy wspomnianą wcześniej zupą. Do tego na przegryzkę świetnie smakują śledzie – obowiązkowy element kuchni żmudzkiej, która w dużej mierze skupia się na rybach. Nie powinno to nikogo dziwić – przecież jezior w regionie nie brakuje. Dla nas rejs taki połączony z degustacją był bardzo ciekawym i oryginalnym rozwiązaniem. Pozwolił nacieszyć zarówno oko widokami, jak i podniebienie pysznymi daniami lokalnej kuchni. Z serca polecamy – wycieczkę zarezerwować możesz kontaktując się z Informacją Turystyczną w Telszach.

telsze-rejs

Pałac w Plunge (Płungiany) – Żmudzki Wersal

W Płungianach (Plunge) zobaczysz jeden z najpiękniejszych pałaców litewskich, nie bez przesady określany „żmudzkim Wersalem”. Swoją urodę zawdzięcza rodowi Ogińskich, a przede wszystkim Michałowi Mikołajowi Ogińskiemu, który w 1873 roku zakupił majątek i postanowił postawić tu przepiękną rezydencję, która będzie wizytówką tego znamienitego rodu Wielkiego Księstwa Litewskiego – rodu polsko-litewskiego. Tak też w 1879 roku ukończono wznoszenie przepięknego, dwupiętrowego pałacu w stylu neorenesansowym wraz z otaczającym go parkiem krajobrazowym, zabudowaniami gospodarczymi, stajnią, oranżerią i oficynami. Miejsce to stało się nie tylko przepięknym pałacem, ale także ważnym ośrodkiem życia kulturalnego ówczesnej Litwy.

Atrakcje-Żmudzi

Jako że Ogińscy znani byli ze swojego zamiłowania do sztuki, muzyki i kultury, we wnętrzach pałacu zebrali imponującą kolekcję dzieł sztuki, działała tu także szkoła orkiestry dworskiej. Wśród jej uczniów znalazł się znamienity i uznawany dziś za najwybitniejszego kompozytora litewskiego Mikalojus Konstantinas Čiurlionis. To właśnie tutaj skomponował on swoje pierwsze utwory, a we wnętrzach pałacu można zobaczyć wystawę poświęconą artyście. Historia nie była łaskawa dla majątku Ogińskich i nie pozwoliła mu długo cieszyć się chwałą. Już po I wojnie światowej pałac wraz z wchodzącymi w skład majątku zabudowaniami został przejęty przez państwo, a w jego wnętrzach działały m.in. szkoły, ale także jednostki wojskowe. II wojna światowa zaś przyniosła wielkie zniszczenia z racji wybuchu pożaru, przez co przez wiele kolejnych lat po wojnie majątek popadał w niełaskę. 

Atrakcje-Żmudzi

Na szczęście dzisiaj powrócił tu dawny blask, a we wnętrzach pałacu działa dziś Muzeum Sztuki Żmudzkiej, które zgromadziło imponującą kolekcję ceramiki, obrazów, rzeźb, biżuterii żmudzkiej, przybliżając zwiedzającym charakterystyczną lokalną sztukę. Ujrzeć tu można także nieliczne zachowane do dzisiaj meble, obrazy i przedmioty należące niegdyś do majątku rodu Ogińskich, a w sali koncertowej oraz gmachu dawnej stajni do dzisiaj organizowane są ciekawe wydarzenia kulturalne, m.in. koncerty i wernisaże. Wstęp do muzeum jest płatny, nieczynne jest w poniedziałki. Prócz zwiedzania samego muzeum koniecznie wybierz się także na spacer po malowniczym parku otaczającym pałac (aż 58 ha) pełnym stawów, alejek, pięknej roślinności, fontann i romantycznych zaułków. Na terenie parku, przy dawnej oranżerii działa dzisiaj biblioteka, a pełne bujnej zieleni i kwiatów alejki pod wielowiekowymi drzewami są wprost wymarzonym plenerem dla sesji zdjęciowych!

Żmudź-na-litwie

Mapa opisanych atrakcji – Żmudź na Litwie

Żmudź – ciekawe i sprawdzone noclegi

Misko rojus Forest paradise

Jeśli marzysz o spędzeniu nocy w sercu lasu, z dala od cywilizacji, sąsiadów, gdzie możesz wziąć udział w nocnym i porannym koncercie odgrywanym tylko dla Ciebie Misko rojus Forest paradise to zdecydowanie miejsce dla Ciebie. To uroczy glamping położony w lesie nad niewielkim stawem nieopodal Rietavas. Miejsce, gdzie się wyciszysz, naładujesz akumulatory i spędzisz błogi czas na łonie natury wsłuchując się w nocny i poranny koncert odgrywany przez żaby w tutejszym stawie. Jest tu wszystko, co potrzebne – w pełni wyposażona kuchnia, łazienka, w chłodniejsze dni ogrzejesz się dzięki kominkowi w salonie, a na piętrze kładąc się do łóżka wpatrujesz się w niebo pełne gwiazd i wsłuchujesz się w śpiew żab. Nie wyobrażaliśmy sobie, jak ich odgłosy potrafią zrelaksować dopóki nie spędziliśmy tu naszej pierwszej nocy na Żmudzi.

Atrakcje-Żmudzi

Najbliższy dom znajduje się w odległości 0,5km, a dookoła Ciebie są tylko bujne drzewa, dzięki czemu cieszyć się można prywatnością i bardzo kameralną atmosferą. Poranne śniadanie na tarasie nad stawem, kawa w hamaku, ale też wieczorne ognisko było zdecydowanie tym, czego było nam potrzeba po dniu pełnym atrakcji. A jeśli dodamy, że na dachu domku znajduje się bania, w której możesz zażyć gorącej kąpieli pod gwiazdami z wodą z tutejszego stawu… To chyba więcej niż można sobie wymarzyć, czyż nie? Przy odrobinie szczęścia o poranku trafisz na mgłę wprowadzającą tu niemal mistyczną atmosferę, niekiedy podchodzą tu także jelenie czy sarny. To jedno z tych miejsc, które pokazuje, że można stworzyć coś niezwykłego w zgodzie i z szacunkiem do przyrody, co będzie pięknie wkomponowane w otoczenie i będzie wyciszało. Jesteśmy wielkimi fanami glampingu i możemy z serca polecić to miejsce. Więcej szczegółów o nim znajdziesz na stronie Misko rojus Forest paradise.

noclegi-litwa

Toli Toli Karalyste

To miejsce w dosłownym tłumaczego oznacza dalekie, dalekie królestwo i przyznać trzeba, że nazwa doskonale odnosi się do tego, co zastaniesz na miejscu. Spędziliśmy tutaj drugą noc podczas naszego pobytu na Żmudzi i od pierwszych kroków poczuliśmy się jak w innym świecie. W świecie, w którym czas płynie znacznie wolniej. Toli Toli Karalyste to uroczy pensjonat litewskiego małżeństwa z Kłajpedy, która stworzyła tu swój mały raj. Początkowo miała to być ich oaza na emeryturę – dla nich i najbliższej rodziny, ale z czasem jeden z drewnianych domów został otwarty dla gości, którzy chcą spędzić trochę czasu z dala od zgiełku miasta i w pięknych okolicznościach przyrody. Miejsce to położone jest nad dwoma stawami, przy których zrobiono pomost, można w nich pływać, także na supie. W domu gościnnym znajduje się w pełni wyposażona kuchnia, 3 pokoje (można je wynajmować pojedynczo), łazienka oraz weranda z przepięknym widokiem na ogród, w którego wygląd każdego dnia gospodarze wkładają mnóstwo serca i pracy.

noclegi-litwa

Na terenie Toli Toli działa także malutka, ale bardzo artystyczna restauracja Namų Restoranas Pasaulio Pakrašty pełna dzieł sztuki stworzonych przez córkę gospodarzy. Mieliśmy przyjemność delektować się tutaj pyszną zupą dyniową i sałatką i możemy z serca polecić – pani domu pozwala sobie puścić wodze fantazji w kuchni. W słoneczne, ciepłe dni jeść można na taranie nad jednym ze stawów, a po zmroku zapalane tu są klimatyczne lampki dodające atmosfery. Szczególnie, że wieczorem wsłuchać się można w koncert żab i świerszczy!

Veiklus Rietavas

Jeśli szukasz noclegu bliżej zabudowań miejskich warto zatrzymać się w Veiklus Rietavas. Tutaj w zabudowaniach dawnej szkoły zawodowej i budynków pomocniczych można wynająć wygodne mieszkania czy apartamenty, które znajdują się dosłownie na terenie parku otaczającego niegdyś Pałac Ogińskich. Sami spędziliśmy 2 noce w jednym z tutejszych apartamentów mając do dyspozycji salon, łazienkę, toaletę oraz 2 sypialnie – spokojnie mogłyby tutaj spać 4 osoby i każdy miałby tu swoją przestrzeń. Dodatkowym atutem, szczególnie jeśli podróżujesz z dziećmi jest świetnie zorganizowana przestrzeń dla najmłodszych w jednym z budynków dawnej szkoły.

Na piętrze znajdziesz tu kilka pomieszczeń dla dzieci, wśród których można korzystać z pokoju z wielkimi, dmuchanymi trampolinami z torem przeszkód, bawialnią ze strojami, zabawkami, a nawet kolejnym torem przeszkód ze zjeżdżalniami i basenem z piłeczkami. Do tego na terenie kompleksu znajduje się także basen ze zjeżdżalnią i sauną, z których można korzystać w ciągu dnia w bardzo atrakcyjnych, przyjemnych dla portfela cenach. Na terenie kompleksu działa także kantyna – bar mleczny, w którym codziennie gotowane są domowe dania, w tym te z tradycyjnej kuchni żmudzkiej. Właśnie tutaj zajadaliśmy się pysznym chłodnikiem litewskim, ale też cepelinai. To danie litewskie jedzone także na Żmudzi – delikatna, nadziewana pyza ziemniaczana o owalnym kształcie, najczęściej z mielonym mięsem z przyprawami. Jeśli odwiedziłeś Podlasie – na pewno skojarzysz podlaskie kartacze właśnie z tym daniem! Wspomniane noclegi w Rietavas znajdziesz na stronie Veiklus Rietavas.

noclegi-litwa

Czy warto odwiedzić Żmudź na Litwie?

Nie znajdziesz tu miejsc, do których ustawiają się kolejki, nie znajdziesz wielkich metropolii ani wieżowców, gwaru ani tłumów. Nie znajdziesz też słynnych na Europę i świat zabytków, o których piszą wszystkie przewodniki, ani autobusów na parkingach, z których wylewają się tłumnie turyści z przygotowanymi w ręce aparami. Bo Żmudź jest inna. Zapomniana. Ukryta. Sielankowa i spokojna, autentyczna i wciąż obecna, od wieków, w codziennym życiu mieszkańców, w tradycjach, rytuałach, w przyrodzie i nieco zapomnianych zabytkach.

I to właśnie jest jej największą, wręcz bezcenną wartością. Ta przyroda, gdy pośród bujnej zieleni, tysięcy bocianów, polodowcowych jezior możesz wędrować nie spotykając na szlaku drugiego człowieka. Ta historia, która sprawiła, że ludzie tu mieszkający od wieków są silni, waleczni, uparci, inni, ale przy tym niesamowicie życzliwi i gościnni. To region, w którym spacerując pośród drzew wciąż znaleźć można ślady dawnych pogańskich rytuałów i świeżo uplecione wianki z polnych kwiatów pośród rozpalonych kadzideł. Kraina, gdzie bagna nie są tylko zwykłymi bagnami, bo na ich dnie kryją się tajemnicze kamienne ścieżki, które pozwalały pokonywać wroga. To lokalne smaki ukryte w daniach prostych, ale jakże smakowitych, których receptury nie zmieniły się od wieków i opierają się o pory roku.

Bo Żmudź to miejsce, które przypomina, że warto zboczyć z utartych szlaków, warto zwolnić i wsłuchać się w szum drzew, spojrzeć na z pozoru zwykłe głazy, które przy bliższym spotkaniu nabierają zupełnie innego znaczenia. To kraina, która potrafi zaskoczyć, zachwycić i mocno rozkochać nawet najbardziej wytrawnego wędrowca. Swoją autentycznością, swoim dziedzictwem, swoją innością, która od wieków pozostaje tak silna. I niech taka pozostanie.

Atrakcje-Żmudzi

Wizyta jest działaniem projektu BRIDGE https://zamkigotyckie.org.pl/bridge i jest realizowana w ramach Programu Interreg South Baltic 2021–2027. Odbyliśmy ją w ramach współpracy reklamowej.

Interreg

Wybierasz się w podróż?

 

Sprawdź także

11 komentarzy

Grzegorz z Podróże bez ości 9 lipca, 2026 - 1:32 pm

Dotychczas byłem tylko w Wilnie i na północ od niego. 🙂

Odpowiedz
Rudeiczarne Travel Blog 16 lipca, 2026 - 1:50 pm

Dla nas to również były zupełnie nowe strony i wróciliśmy zachwyceni 🙂

Odpowiedz
Anna 9 lipca, 2026 - 2:21 pm

Dzięki za polecajkę, piękna kraina 😊

Odpowiedz
Rudeiczarne Travel Blog 16 lipca, 2026 - 1:50 pm

I wciąż nieodkryta, autentyczna. Polecamy! 🙂

Odpowiedz
Jarek z szalionewalizki.pl 9 lipca, 2026 - 3:33 pm

Mega inspiracja i tak blisko nas. Dzięki, pozdrawiamy

Odpowiedz
Rudeiczarne Travel Blog 16 lipca, 2026 - 1:49 pm

Tak, od Was na wyciągnięcie ręki, więc tym bardziej warto ruszyć 🙂

Odpowiedz
Kasai.eu podróże w sieci 9 lipca, 2026 - 5:43 pm

Super opisane! Aż chce się tam jechać 🙂

Odpowiedz
Rudeiczarne Travel Blog 16 lipca, 2026 - 1:49 pm

Mamy nadzieję, że się skusicie! 🙂

Odpowiedz
Przemysław 10 lipca, 2026 - 9:07 pm

Piękny region, dzięki za przewodnik

Odpowiedz
Rudeiczarne Travel Blog 16 lipca, 2026 - 1:49 pm

Cała przyjemność po naszej stronie, a Żmudź jest naprawdę piękna 🙂

Odpowiedz
artur 9 sierpnia, 2026 - 4:14 pm

Moja mama urodzila sie w Telszach.Mieszkala tam w majatku Lawdwory-moze zle napisalem.Pozdrawiam

Odpowiedz

Zostaw komentarz

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.