Murale na Podkarpaciu – “Cichy Memoriał” czyli galeria sztuki ulicznej Arkadiusza Andrejkowa

Podkarpacie to wciąż niedoceniany region Polski, który kojarzony jest jedynie z bieszczadzkimi połoninami. Rzadko kiedy na hasło “Podkarpacie” ktokolwiek myśli o sztuce, a tym bardziej o sztuce ulicznej. Okazuje się jednak, że także tutaj, na południowo-wschodnich krańcach Polski, znaleźć można niezwykłe murale, które nadają niesamowity klimat Podkarpackim wsiom. Coś tak niezwykłego, że zapiera dech. A zobaczenie jednego muralu na Podkarpaciu sprawi, że zapomnisz o świecie i ruszysz po więcej…

Zapraszamy Cię na kolejną niezwykłą podróż, która uświadomi Ci, jak wiele niezwykłych miejsc można zobaczyć na Podkarpaciu. Poznajmy razem niesamowity projekt “Cichy Memoriał” Arkadiusza Andrejkowa, który na zawsze zmienił oblicze podkarpackich wsi.

murale-podkarpacie

Murale – współczesna galeria sztuki ulicznej

Dzisiaj murale uważa się za domenę współczesności, warto jednak wiedzieć, że tak naprawdę murale znane były już w czasach np. starożytnego Rzymu! Najczęściej to wielkoformatowe dzieła malowane na ścianach budynków. Mogą być nie tylko reklamą, ale także dziełem wyobraźni artysty lub promować akcje charytatywne, zachęcać do określonych działań. Niezwykle popularne były one w Polsce w czasach PRL. Jedno jest pewne, murale nadają charakteru, potrafią zmienić oblicze nawet najbardziej nieatrakcyjnych budynków. Przyciągają wzrok, potrafią zastanowić, nadają barw najbardziej szarym przestrzeniom.

Obecnie w wielu miastach powstają niezwykłe, pełne kolorów murale, które zmieniają ich oblicze i co roku przyciągają rzesze fanów street artu. Co jednak powiesz na to, by murale powstały nie tylko w miastach, ale także na wsi? Na zapomnianych często, drewnianych szopach czy stodołach… W zakątku Polski, który przez wielu jest zapomniany i niedoceniany…

Murale na deskach – “Cichy Memoriał” Arkadiusza Andrejkowa

Wyglądają jak żywe, jakby postacie namalowane na drewnie były wciąż z nami, tu i teraz. Jakby czas się zatrzymał, jakby miały zaraz wyjść i dołączyć do nas przy stole, w ogrodzie. Mowa o niezwykłych portretach, muralach autorstwa Arkadiusza Andrejkowa – projekcie o pięknej i melancholijnej nazwie “Cichy Memoriał”.

Pan Andrejkow jest artystą z krwi i kości. Pochodzi z podkarpackiego Sanoka. Jeszcze kilkanaście lat temu był grafficiarzem, malował pod osłoną nocy głównie abstrakcje np. na betonowych garażach. Aż wędrując przez Podkarpacie dostrzegł potencjał jaki drzemie w drewnianych stodołach i szopach. Jest ich przecież tak wiele, a mogą być doskonałym podłożem do obrazów. Czas odcisnął na nich swoje piętno, pamiętały historie, które tylko ich deski mogłyby nam opowiedzieć… Gdyby tylko potrafiły mówić. Gdyby tak jednak połączyć te stare szopy z mieszkańcami podkarpackich wiosek… Ten pomysł był niezwykły od samego początku!

cichy-memorial-podkarpacie

Murale – hołd dla mieszkańców Podkarpacia

Tak od 2017 ruszył projekt “Cichy Memoriał”. Pan Andrejkow dostrzegł, że surowe deski szop i stodół nadają się idealnie na obrazy – można de facto zacząć na nich malować od razu. To idealne połączenie natury (drewna) z wiejskim, sielskim otoczeniem. Nie miał malować postaci znanych, władców – osób, które portretów mają tysiące. Chciał malować zwykłych mieszkańców podkarpackich wsi. Naszych przodków, nauczycieli, rolników. Ludzi, którzy już od nas odeszli, ale także takich, którzy dzisiaj wciąż są z nami. A tych, którzy odeszli, pomógł zatrzymać na dłużej, dzięki swoim wyjątkowym muralom.

deskale-cichy-memorial

Do realizacji każdego z dzieł pan Andrejkow wykorzystuje stare, rodzinne fotografie. Najczęściej pochodzą one z rodzinnych zbiorów właścicieli danej stodoły. To najważniejsze momenty w życiu rodziny, to familijne portrety. To tożsamość podkarpackiej wsi, to melancholia, wspomnienia, emocje. I to wszystko na swoich muralach przedstawia także pan Andrejkow. Tu widać emocje, każda z tych postaci wygląda jak żywa. Wróciła do nas i nie pozwolimy jej odejść. A wiejska zabudowa wspaniale temu służy.

Sam Pan Andrejkow przyznał, że dzięki swojej podróży przez Podkarpacie, od początku realizacji projektu, mógł osobiście przekonać się nie tylko jak piękne są podkarpackie wioski, ale także jak wspaniali ludzie je zamieszkują. Życzliwi, gościnni, z sercem na dłoni. Dbający o swój dorobek, o swoje korzenie. A murale “Cichy Memoriał” są wspaniałym powrotem do korzeni i zwieńczeniem podkarpackiej tożsamości. To prawdziwe życie podkarpackiej wsi i jej mieszkańców.

murale-cichy-memorial

Jak powstają murale “Cichy Memoriał”?

Murale pana Andrejkowa powstają w większości w jeden dzień. Najczęściej to sami właściciele szop kontaktują się z artystą – ten ocenia stan szop, a później zapoznaje się z rodzinnymi fotografiami. Robi szkic muralu, który przesyła rodzinie i tak zaczyna się wspólny projekt. Pan Andrejkow do dziś nie zrobił prawa jazdy, porusza się głównie komunikacją miejską, odkrywając najróżniejsze zakątki województwa podkarpackiego. Maluje je szkicowo, transparentnie, by postacie wyglądały jak integralna część drewnianej stodoły czy szopy.

Dzieła wykonuje na koszt własny, nie pobierając za to żadnych opłat. Choć gościnni mieszkańcy Podkarpacia dzielą się tym, co mają w domu najlepszego – a to miody z domowej pasieki, a to inne lokalne wyroby. To jednak, co artysta zostawia na drewnianych stodołach jest bezcenne. Ożywia tych, za którymi tak tęsknimy, tych, którzy są częścią naszej historii, tej najbliższej naszym sercom.

deskale-andrejkowa

Murale… czy może jednak deskale?

Projekt “Cichy Memoriał” to niesamowita galeria sztuki ulicznej na podkarpackich wsiach. Powstają one na drewnianych szopach i stodołach, dlatego też niektórzy uważają, że nie mogą być one nazywane “muralami”. Nie powstają bowiem na murach ani betonowych powierzchniach. Dlatego też z czasem lokalnie zaczęto nazywać je… deskalami. Malowane są na deskach tutejszych szop, więc choć słowo może to nie funkcjonuje w słownikach języka polskiego, zagościło na dobre na Podkarpaciu, gdy rozmawia się o wspaniałych dziełach pana Andrejkowa. Niech więc nie zdziwi Cię określenie “deskale”, gdy podróżować będziesz przez Podkarpacie. Te dzieła zasługują na swoją własną nazwę, przecierając szlaki na niesamowitych, drewnianych powierzchniach. Kto wie, może kiedyś na dobre zagości w słownikach języka polskiego?

murale-andrejkow

Jak zaplanować odkrywanie “Cichego Memoriału”?

Deskale pana Andrejkowa są dziełami, które wspaniale wpisują się w klimat podkarpackich wsi i nie pozwalają przejść obok nich obojętnie. Możesz być pewien, że zobaczywszy jeden z nich, będziesz chciał ruszyć odkrywać kolejne. Dla nas to zdecydowanie TOP3 atrakcji Podkarpacia, których nie można pominąć zwiedzając ten region Polski.

Jak jednak zaplanować swoje wędrowanie szlakiem “Cichego Memoriału”? Artysta stworzył świetną interaktywną mapę, na której zaznaczone są wszystkie jego dzieła. Klikając na dany mural, można zobaczyć nie tylko jego lokalizację, ale także miniaturowe zdjęcie, a także opowieść, która płynie z danego portretu. Historię osób, które znajdują się na portrecie, dzięki czemu możemy bliżej poznać mieszkańców podkarpackich wsi. Z duchów, stają się nam bliższe, żywe…

Wiele z deskali Andrejkowa znajduje się blisko siebie, dlatego też warto ruszyć samochodem, rowerem lub nawet pieszo, z interaktywną mapą. Niektóre z deskali są na szopach tuż przy drodze, inne głębiej. Miej oczy dookoła głowy – czasem są one tuż za Tobą. Niektóre są także na wewnętrznej stronie szopy/stodoły, w ogrodach.

Pamiętaj, by zawsze zapukać do właścicieli i zapytać ich o zgodę na podziwianie dzieła i zrobienie zdjęcia. Ostatecznie wchodzisz na czyjąś prywatną posesję. Możesz być jednak pewien, że każdy z uśmiechem zaprosi Cię do zobaczenia murali, a może nawet opowie Ci historię swojej rodziny. Niezwykle wzruszająca, pełna emocji wędrówka.

podkarpacie-murale

Murale “Cichy Memoriał” – Mapa murali na stodołach autorstwa Arkadiusza Andrejkowa

Poniżej znajdziesz interaktywną mapę autorstwa pana Andrejkowa, która pomoże Ci znaleźć murale z projektu “Cichy Memoriał”. Ułatwi ona Twoją własną wędrówkę przez podkarpackie wsie. Powoli kolejne murale zaczynają się także pojawiać poza województwem podkarpackim – kto wie, może kiedyś będzie można podziwiać je w całej Polsce?

Zobacz nasz film o Podkarpaciu!

MASZ PYTANIA? WĄTPLIWOŚCI? CHCESZ DOWIEDZIEĆ SIĘ CZEGOŚ WIĘCEJ

22 myśli na temat “Murale na Podkarpaciu – “Cichy Memoriał” czyli galeria sztuki ulicznej Arkadiusza Andrejkowa

  1. Jadąc jesienią w Bieszczady przeżyłem miłą niespodziankę. Zobaczyłem wtedy niespodziewanie jeden z tych deskali i byłem w mega pozytywnym szoku. Oczywiście słyszałem o nich wcześniej, ale jakoś mi temat uciekł. Super pomysł i realizacja.

    1. Dobrze, że ostatecznie ruszyłeś ich szlakiem, bo to wyjątkowe dzieła. Coraz więcej się o nich mówi i dobrze – niech Polska przekona się, jak Podkarpacie jest wyjątkowe 🙂

  2. Są przepiękne! Cudowna inicjatywa pełna emocji. ❤️ Ja od kiedy mieszkam w Lyon, gdzie znajdują się słynne murale Fresque des Lyonnais jakoś bardziej zwracam uwagę na taką sztukę. ❤️ Jednak ta jest na Podkarpaciu wyjątkowa. ❤️

  3. Świetny pomysł na ożywienie krajobrazu Podkarpacia oraz ….szop. Wygląda to super, do tego “ożywia” tych, którzy zostali w sercach i pamięci mieszkańców. A co najważniejsze zdecydowanie lepiej wpisuje się w krajobraz niż niektóre “pstrokate” murale w miastach, które mają słaby przekaz.

    1. Te murale/deskale wspaniale wpisują się w krajobraz – stonowane, z pięknym drewnianym, surowym podłożem. Genialna galeria sztuki ulicznej!

    1. Kto wie, kto wie 🙂 Pan Andrejkow skupia się głównie na Podkarpaciu, bo tutaj mieszka i porusza się głównie transportem publicznym, ale kilka jego murali jest już np. na Podlasiu 🙂

    1. Jest ich sporo po drodze w Bieszczady, wiele z nich nawet tuż przy drodze, więc od razu rzucają się w oczy 🙂 Wspaniałe dzieła! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.