Macedonia i Bułgaria na długi weekend!

Macedonia i Bułgaria na weekend

Dlaczego Macedonia? Szukaliśmy odmiany od wyspiarskiego życia choć na chwilkę i szukaliśmy inspiracji! Tak udało nam się znaleźć bilety za 19 euro w 2 strony od osoby. Wylot do Skopje w Macedonii, powrót zaś z Sofii w Bułgarii. Wylot w piątek rano w tutejsze narodowe święto, powrót we wtorek z samego rana, dzięki czemu prosto z lotniska mogliśmy udać się do pracy, biorąc tylko 1 dzień urlopu.

Od razu byliśmy bardzo podekscytowani, pamiętaliśmy bowiem Ohryd w Macedonii i bułgarskie Złote Piaski jako przepiękne miejsca… Ale przede wszystkim cieszyliśmy się na myśl o bałkańskich przysmakach, które uwielbiamy! To jedna z naszych ulubionych kuchni – ciężka, tłusta, ale pełna bałkańskich aromatów i przypraw… Do tego macedońskie i bułgarskie wino – od razu wiedzieliśmy, że po 4 dniach wrócimy zaokrągleni 🙂

Skopje 

Stolica Macedonii – Skopje wciąż nie jest modnym kierunkiem i zapewne jeszcze przez lat kilka nie będzie. Wiele osób, które odwiedziło to miasto, twierdziło, że jest kiczowate, nie ma nic do zaoferowania. Postanowiliśmy jednak sprawdzić osobiście i wyrobić sobie własne zdanie na ten temat. I uważamy, że było warto! Dlaczego?

Intrygująca stolica Macedonii

Skopje zaintrygowało nas już na wstępie. Wysiedliśmy z nie pierwszej młodości autobusu jadącego z lotniska, jadąc pomiędzy socjalistycznymi blokowiskami… Dotarliśmy do ścisłego centrum stolicy Macedonii, gdzie naszym oczom ukazały się okazałe budynki użyteczności publicznej – muzea, liczne pomniki, hotele.

WhatsApp Image 2017-12-21 at 16.39.05

Tak, w Skopje autobusy niemal jak w Londynie, bo niby czemu nie? 🙂

IMG_6355

Historia Macedonii

Pierwsze i najważniejsze – zanim ruszysz w kierunku Skopje i Macedonii, musisz zagłębić się w historię Macedonii. Trudną, bo w końcu bałkańską historię kraju, który do dziś próbuje obronić nazwę swojego państwa.

Spór o nazwę państwa

Macedończycy są narodem dumnym i butnym. To jeden z powodów, dlaczego w rejonie tym, choć wojna oficjalnie jest zakończona, prowadzone są wciąż działania mające utrzeć nosa sąsiadom otaczającym ów kraj. Macedonia, Republika Macedonii czy jak oficjalnie się głosi Była Jugosławiańska Republika Macedonii? To spór fundamentalny, toczony z Grecją, która za Macedonię uważa swoją północną prowincję. M.in. Z tego powodu Macedończycy szans na wejście w szeregi członków Unii Europejskiej nie mają. Grecja nie odpuszcza, a Macedończycy nie dają za wygraną – jeśli wejść do Unii to tylko jako Macedończycy i Macedonia. Naród to dumny i stoją na stanowisku, że ważniejsza dla nich nazwa ich kraju. I choć Grecja np. zupełnie „przypadkowo” wstrzymująca politykę rozszerzeniową podczas swojej prezydencji, jest jednym z głównych powodów, dla których członkostwo Macedonii w UE może pozostać jedynie marzeniem (nie tylko, bo przecież korupcja, prawo, infrastruktura itd.), to Macedonia wobec Grecji nie pozostaje dłużna.

Polityka historyczna

Ot, premier, by utrzeć nosa Grecji, zatrudnił szeregi archeologów, którzy mieli za zadanie napisać nową historię kraju, dowodząc, że Macedończycy wywodzą się od Aleksandra Wielkiego, zwanego też Macedońskim, nie zaś od Słowian. To już rozzłościło Greków, jednak nie na tym koniec. Premier poszedł o krok dalej ogłaszając program „Skopje 2014”, w ramach którego w Skopje wybudowano szeregi monumentalnych budynków i pomników. Celem było zachęcenie turystów do odwiedzin, ale także ukazanie Macedonii jako kraj potężny i monumentalny.

IMG_6350

Powyższy pomnik to kolejny cios w Grecję i obraz dumy Macedończyków – oficjalnie w dokumentach ów pomnik funkcjonuje jako „Wojownik na Koniu”. Pomnik jest monumentalny, 25-metrowy, zaś każdy Macedończyk wie, że pomnik przedstawia Aleksandra Wielkiego, ale skoro oficjalnie to Wojownik na Koniu….

Monumentalne “zabytki”

Sam pomnik to jednak pikuś, poczekaj aż dojdziesz do wybrzeża rzeki Vardar, gdzie stoją monumentalne Muzea, Budynek Prokuratury, Opera, Teatr Narodowy, Ministerstwo Finansów itd. A najzabawniejsze, że mosty dzieli od siebie ok. 80m – ale trzeba mieć rozmach, czyż nie? Z drugiej jednak strony, po silnym trzęsieniu ziemi z 1963 roku, które zrównało z ziemią i zniszczyło masę budynków, plan „Skopje 2014” nie wydaje się takim złym pomysłem. A centrum robi wrażenie- dla jednych kicz, dla innych sztuka, ale na pewno nie pozostawia obojętnym.

IMG_6346

IMG_6339

IMG_6359

IMG_6366

WhatsApp Image 2017-12-21 at 16.22.39

Dzielnica Old Bazaar

Jednak naszym ulubionym rewirem Skopje jest dzielnica Old Bazaar. Ponownie, dla jednych przereklamowana, dla innych cudowna. W naszym odczuciu – jeśli oczekuje się tutaj drugiego Stambułu, tak, może być przereklamowana. Dla nas jednak Old Bazaar różni się na tyle od Stambułu, że nie warto tego porównywać. Nam stara dzielnica Csasirija bardziej przypomina albańskie miasteczka, jak Kruje niż Stambuł.

Wystarczy przekroczyć rzekę, minąć Muzeum Żydowskie, kilka monumentalnych pomników, by znaleźć się w zupełnie innym mieście. Csasirija to na poły muzułmańska, stara dzielnica Skopje, przenosząca nas w czasie dzięki swojemu aromatowi arabskiej kawy, przypraw, bałkańskich przysmaków serwowanych w tutejszych knajpkach, swoim sklepikom z dywanami, wyrobami ze skóry i setkami jubilerów. To inny świat, który nas absolutnie zachwycił. A w Skopje nigdzie nie dostaniesz lepszego jedzenia niż tutaj! I do tego TAK taniego!

IMG_6364

IMG_6372

IMG_6376

IMG_6383

IMG_6391

IMG_6396

IMG_6395

Twierdza Kale

Zmierzając zaś w górę po schodach ze starej dzielnicy Skopje, dotrzemy do starej twierdzy Kale, ponoć jednej z najstarszych bałkańskich twierdz. Niestety również i tutejszych murów nie ominęło trzęsienie ziemi z 1963. Twierdza mocno ucierpiała i po dziś dzień nie została odbudowana. I choć znacznie lepiej prezentuje się z oddali, warto przejść się tu, szczególnie o zachodzie słońca. Miasto wygląda imponująco, a nad nim góruje Milenijny Krzyż na szczycie góry Wodno, postawiony tam w 2002 roku. Ponoć najwyższy chrześcijański krzyż na świecie. Na samą górę się nie wybraliśmy, czego bardzo żałujemy. Jednak Skopje zimą skąpane jest w niesamowitym smogu, od czego odzwyczailiśmy się po wyprowadzce na Maltę. Od świtu szczyt skąpany jest w kłębach smogu, wielka szkoda.

IMG_6421

IMG_6428

IMG_6436

IMG_6452

Canyon Matka

Dzień drugi rozpoczęliśmy od wyprawy do Canyonu Matka. Dojechać można tam miejskim autobusem z Głównego Dworca Autobusowego. Warto pamiętać, że zimą wejście do Canyonu jest możliwe tylko między 10 a 15, o ile warunki pogodowe na to pozwalają. Nam na Canyonie bardzo zależało, miejsce jest rzeczywiście piękne. Szkoda jednak, że nie mieliśmy szczęścia z pogodą… W lecie, gdy niebo jest błękitne, widoki są zapewne o niebo lepsze. Jednak surowość tego miejsca w zimie, gdy na ścieżkach nie ma zbyt wielu turystów, a otaczające wzgórza wyglądają złowrogo, robi wrażenie. Nam osobiście Canyon Matka bardzo przypominał meksykański Canyon Sumidero.

IMG_6471

IMG_6492

IMG_6508

IMG_6512

IMG_6514

Tetovo

Dalej zaś wróciliśmy do Skopje, by ruszyć w drogę do Tetova – albańskiej prowincji w Macedonii, gdzie większość mieszkańców to Albańczycy. Miasto samo w sobie jest idealnym odbiciem północnej Albani. Brak ładu i składu, a dookoła to jedno wielkie socjalistyczne blokowisko! Warto się wybrać choćby na chwilę, by zobaczyć niesamowity kolorowy meczet w Tetovie, absolutna perełka! Zbudowany w 1438 roku, pokryty jest kolorowymi malowidłami! Choć w sam sobie nie należy do wielkich budowli sakralnych, ilość zdobień i kolorów zapiera dech. Spacerując po smutnym Tetovie masz wrażenie, jakby meczet został tu wklejony z innego obrazka.

IMG_6528

IMG_6534

Skopje nocą

IMG_6466

IMG_6462

Jak dotrzeć ze Skopje do Sofii?

Pozostałe dwa dni spędziliśmy w stolicy Bułgarii – Sofii. Bus ze Skopje do Sofii kosztował 17 euro. Autobus lub bus (w zależności od tego, ile osób wybiera się w podróż) odjeżdża kilka razy dzienne z Głównego Dworca w Skopje. Pamiętajcie jednak, by na dworzec przyjść odpowiednio wcześniej, bowiem nawet kupując bilet przez internet, na miejscu okazuje się, że musisz go w okienku wymienić na „kartę pokładową”, a potem w innym okienku zapłacić tzw. Platform fee. Oczywiście przy kupnie biletu nikt o tym nie wspomniał, dowiedzieliśmy się 5min przed odjazdem autobusu, na szczęście zdążyliśmy i odjechaliśmy o czasie. Na granicy spędziliśmy ok. 1h w zasadzie na niczym, czekając aż celnik łaskawie przyjdzie i wyjdzie. Ciekawie funkcjonuje tu granica UE.

Sofia

Sama Sofia, dawna Serdika i serce Wschodu, mocno ucierpiała w czasie II Wojny Światowej, dziś zaś dumnie reprezentuje swój kraj. Z drugiej jednak strony, ze względu na modne Złote Piaski, czyli bułgarskie wybrzeże, jest bodaj jedną z najrzadziej odwiedzanych stolic europejskich. A szkoda, bo ma naprawdę czym zachwycić.

Sofia jest drugą w kolejności najwyżej położoną stolicą europejską, tuż po Madrycie. Dookoła ośnieżone szczyty strzegą stolicy i zapewniają atrakcje dla tych, którzy chcą na chwilę uciec przed zgiełkiem miasta. Równocześnie to stolica z niezwykłą, bardzo długą historią. Zabytków więc tu nie brakuje, a i atmosfera jest nieco bardziej mistyczna niż w obleganych, nadmorskich kurortach Bułgarii.

IMG_6551

Co zobaczyć w Sofii

Miasto wciąż się rozwija i dookoła widać kolejne inwestycje, budowy itd. Na samą Sofię spokojnie i ze sporym zapasem, wystarczą 2 dni, nam wystarczyłby nawet 1 dzień, gdyż wszystkie atrakcje są położone w swoim bezpośrednim sąsiedztwie. Mając jednak 2 dni, wystarczyło nam czasu na spacery, muzea, knajpki, delektowanie się bułgarskimi przysmakami i winem, a tego tu nie brakuje.

IMG_6555

Powyższy budynek to dzisiejsze Muzeum Historyczne, niegdyś zaś Łaźnie Mineralne – piękny budynek, ciekawe muzeum i nasz wielki ból, że łaźnie przerobiono na muzeum. Przed budynkiem wciąż można z kraników napić się tutejszych GORĄCYCH wód.

Na tym samym placu znajduje się meczet Banja Baszi Dżamija, dostępny dla zwiedzających, pamiętajmy jednak o należytym szacunku – wejście boso, kobiety z nakrytą głową. Sam meczet w środku jest dość surowy, jednak warto przystanąc na chwilę i spojrzeć ku sklepieniu:

IMG_6556

WhatsApp Image 2017-12-21 at 16.39.25

Hala Targowa i Synagoga

W bezpośrednim sąsiedztwie znajduje się zabytkowy budynek Hali Targowej, zaś tuż za nim Synagoga. Wewnątrz Hali Targowej wciąż toczy się bujne życie, jeśli jednak szukasz typowego targu, pełnego owoców, warzyw, kolorów – tutaj go nie znajdziesz. Obecnie to bardziej hala ze sklepami i barami, niż targ. Synagoga zaś – by wejść do środka należy zadzwonić domofonem przy bramce. Ochrona dokładnie sprawdza plecaki i torby, dalej zaś należy uiścić opłatę za wejście. Dodamy, że to jedyne miejsce sakralne w Sofii, gdzie za wejście należy zapłacić 🙂

 

IMG_6629

Serdika

Ciekawym miejscem jest również stacja metra Serdika, przy której możemy podziwiać pozostałości starożytnej Serdiki, trackiego miasta. Odkryto tu starożytne mozaiki, łaźnie, kolumnady. Część wykopalisk została przykryta szklaną kopułą. Serdika była niegdyś jednym z najważniejszych ośrodków wschodniej części Cesarstwa Rzymskiego. Warto o tym pamiętać przechadzając się po dzisiejszej stolicy Bułgarii.

IMG_6563

IMG_6560

Pałac Prezydencki

Szukając zaś Pałacu Prezydenckiego, można być mocno zaskoczonym. Budynek nie wyróżnia się niczym spośród okalających go innych socrealistycznych, monumentalnych budowli, toteż ciężko go wypatrzeć. Dopiero nieco zmarznięci wartownicy przed głównym wejściem potwierdzają, że to Pałac Prezydencki właśnie. Co ciekawe, na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego znajdziemy Rotundę Św. Jerzego, nieco zagubioną i ukrytą pośród murów socrealizmu, acz niezwykle urokliwą.

IMG_6614

IMG_6617

Katedra Aleksandra Newskiego

Co jednak jest najważniejszym budynkiem stolicy Bułgarii to Katedra Aleksandra Newskiego, jeden z największych kościołów prawosławnych w Europie. I choć nie należy na pewno do najstarszych (pochodzi z końca XIX wieku) to wnętrze wypełnione pięknymi freskami i ikonami robi wrażenie.

IMG_6584

IMG_6566

Sofijskie cerkwie

Tuż obok znajduje się nieco skryta, romańska Cerkiew Św. Zofii – najstarsza świątynia w mieście, z VI wieku. Surowe wnętrza, półmrok i piękne freski przenoszą nas kilkanaście wieków wstecz.

Warto także zahaczyć o rosyjską świątynię prawosławną – Cerkiew Św. Mikołaja – zupełnie inny styl i atmosfera.

Teatr Narodowy

Będąc w Sofii nie można zapomnieć o Teatrze Narodowym – budynek wspaniały, zbudowany początkiem XX wieku. Nie należy do nastraszych, jednak przedstawia to, jak dostojny teatr wyglądać powinien. Przyjemnością musi być udział w spektaklu.

IMG_6595

Gdzie zjeść w Sofii

Poszukując zaś bułgarskich przysmaków nie należy kierować się w stronę głównego deptaku, czyli Vitosha Boulevard. Znajdziecie tu wszystko, tylko nie bułgarskie przysmaki – włoską pizzę, sushi, lody, angielski pub czy chińszczyznę. Ale na pewno nie zaznacie ani jednej bułgarskiej knajpy. Deptak więc choć przyjemny, szczególnie wieczorem, otulony świątecznymi lampkami i skąpany w białym puchu, nie nadaje się na polowanie na bałkańską kuchnię. By znaleźć te prawdziwe perełki, trzeba się zapuścić w boczne uliczki, a tam uczta trwa na całego. Szczególnie polecamy Manastirska Megernista i Hadjidraganov’s Cellars– prawdziwe niebo i eksplozja smaków.

IMG_6597

IMG_6577

IMG_6574

Macedonia i Bułgaria – czy warto???

Macedonia to wciąż kraj ubogi, nieoblegany przez turystów, który naszym zdaniem w ciągu najbliższych lat stanie się turystycznym hitem. Bułgaria zaś to kraj po przejściach, perła dawnej wschodniej części Cesarstwa Rzymskiego, która niezwykle szybko się rozwija. Ostatecznie turyści przyjeżdżający na bułgarskie plaże zainteresują się także stolicą i zaczną ją turystycznie bombardować. Dodajmy do tego bałkańską kuchnię i temperament, powstaje mieszanka przyciągająca. Na obrzeżach Skopje czuliśmy się jak Polsce z naszego dzieciństwa… Wszechobecne socjalistyczne blokowiska, miasto jednak się systematycznie rozrasta, szczególnie za sprawą politycznych programów odbudowujących miasto. Wieczorem tak Skopje, jak i Sofia budzą się do życia zachęcając do wizyty w jednej z wielu knajpek pachnących bałkańską kuchnią. I choć złośliwi twierdzą, że nie warto zawracać sobie głowy Macedonią czy Bułgarią, my jesteśmy innego zdania. A jeśli jechać to właśnie teraz, gdy miejsca te nie są jeszcze popularne. Później nie będzie już takiego uroku.

WhatsApp Image 2017-12-21 at 16.14.42

IMG_6607

12 myśli na temat “Macedonia i Bułgaria na długi weekend!

  1. Ani w Bułgarii, ani w Macedonii jeszcze nie byłam, ale narobiliście mi chęci i zastanowię się teraz czy nie zmienić swoich majowych planów weekendowych 🙂

    1. aaaaa widzisz! Bo kto myśli o Bułgarii – ma w głowie w większości Złote Piaski, a o Macedonii wciąż mało się mówi. A szkoda! Bo jest bardzo ładnym krajem! A do tego jezioro Ohrydzkie – krystaliczna woda, można się kąpać! 🙂 Zastanów się, naprawdę warto zobaczyć te miejsca 🙂

  2. Bułgarię poznałam dość dobrze jeżdżąc do niej w ramach kolonijnych wyjazdów, ale to były jeszcze czasy PRLu, przydałoby się zatem teraz odświeżyć wiedzę o kraju, z pewnością mocno się zmienił przez ponad czterdzieści lat. 🙂

    1. Oj na pewno sporo się zmieniło od tamtych czasów. Pamiętamu Bułgarię 10 lat temu i dziś i w 10 lat zmieniło się bardzo, co dopiero od czasów PRL. Musisz się wybrać i przekonać się sama! 🙂

    1. Tetovo jest zupełnie innym miejscem niż cała reszta Macedonii. Jak małe państwo w państwie. Zamieszkane przez Muzułmanów, z meczetami, z arabskimi targami w państwie, w którym jednak dominują chrześcijanie. Warto zobaczyć! 🙂

    1. Nas Sofia urzekła monumentalnością i różnorodnością, a tego się po niej nie spodziewaliśmy. Przy tym bardzo ładnie wyglądała w śniegu 🙂
      W Skopje znajdziesz mnóstwo śladów historii, warto się w nią wczytać przed wyjazdem, by lepiej poznawało się miasto.
      Na nas najmniejsze wrażenie, jeśli chodzi o stolice, zrobiła Podgorica…Ale trzeba poznawać też te brzydsze miejsca, by mieć pełen obraz 🙂
      Miłej podróży! Nie zapomnij o Kanionie Matka, gdy będziesz w Skopje 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.