Co-zobaczyc-w-arabii-saudyjskiej

Co zobaczyć w Arabii Saudyjskiej – atrakcje i gotowy przewodnik

przez Rudeiczarne Travel Blog

Arabia Saudyjska wciąż nie jest popularnym turystycznie kierunkiem. Trudno znaleźć wyczerpujące przewodniki i teksty turystyczne o tym kraju, dlatego też organizacja samodzielnej podróży tutaj może być swego rodzaju wyzwaniem. Z drugiej jednak strony to doskonały czas, by się tutaj wybrać. Właśnie dlatego, że wciąż nie jest popularna, zatłoczona i skomercjalizowana. A wszystko wskazuje, że już niebawem kraj ten stanie się prawdziwym turystycznym hitem, konkurując z sąsiednimi Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi, Jordanią i Omanem. Jeśli więc zastanawiasz się, czy warto tu jechać i co zobaczyć w Arabii Saudyjskiej – dobrze trafiłeś. Sami mieliśmy przyjemność podróżować samodzielnie wynajętym samochodem po Arabii Saudyjskiej w listopadzie 2025 roku i wpis ten powstał na podstawie tejże podróży i naszych osobistych doświadczeń i obserwacji.

We wpisie tym przekonasz się, co zobaczyć w Arabii Saudyjskiej, jakie atrakcje czekają tu na podróżnych, jak się do nich dostać, ile kosztują wstępy i jak zorganizować własną podróż do Arabii Saudyjskiej. W pierwszej części tego tekstu znajdziesz atrakcje, które odwiedziliśmy podczas naszej dwutygodniowej objazdowej podróży wynajętym autem, pod koniec zaś wpisu zobaczysz każde z tych miejsc na specjalnie przygotowanej mapie. Każde miejsce podpisaliśmy także numerem dnia naszej podróży, dzięki czemu będzie Ci łatwiej zaplanować swój pobyt, odległości i trasę. Ruszamy razem na zwiedzanie Arabii Saudyjskiej. 

Co-zobaczyc-w-arabii-saudyjskiej

Co zobaczyć w Arabii Saudyjskiej – atrakcje, zwiedzanie, plan podróży

Poniżej znajdziesz gotowy przewodnik po Arabii Saudyjskiej, który powstał w oparciu o naszą własną, dwutygodniową podróż po tym kraju. Przekonaj się, co zobaczyć w Arabii Saudyjskiej na własną rękę!

Dzień 1 – Rijad – stolica Arabii Saudyjskiej – zwiedzanie

Stolica Arabii Saudyjskiej to bez wątpienia serce tego kraju i miasto kontrastów. Z jednej strony nowoczesne, pełne wyrastających jak grzyby po deszczu wieżowców i rozwiązań, które mają z czasem prześcignąć w „naj” Dubaj, a z drugiej strony to kolebka Królestwa Arabii Saudyjskiej, której ślady widać do dzisiaj przede wszystkim w najstarszych częściach miasta. To polityczne i finansowe centrum państwa pełne zieleni, które ze wszystkich stron otoczone jest pustynią. Metropolia, która się rozrasta zgodnie ze słynną Vision 2030 promowaną przez władcę, a w zasadzie następcę tronu, który de facto już dziś rządzi w Arabii Saudyjskiej.

Co-zobaczyc-w-arabii-saudyjskiej

By dokładnie opisać atrakcje i historię Rijadu ten wpis musiałby się nadto rozrosnąć, dlatego też o Rijadzie powstanie osobny tekst. Tutaj zaś wymienimy tylko i krótko opiszemy miejsca, które sami odwiedziliśmy spędzając pierwszy i ostatni dzień naszej podróży w stolicy Arabii Saudyjskiej. Po więcej zapraszamy na osobny wpis o Rijadzie. Planując swoją podróż, warto zwrócić uwagę na to, w jaki dzień tygodnia dotrzesz do stolicy. Jeśli chcesz dużo zwiedzić – najlepiej unikać piątku, który jest dniem świętym islamu i wiele atrakcji jest wtedy albo całkowicie zamkniętych albo otwierają się dopiero popołudniu. Pamiętaj także, że miasto jest naprawdę ogromne, zamieszkane przez ponad 7 milionów ludzi, ze względu na temperatury i zwyczaje mieszkańców – nie jest nadto przystosowane do zwiedzania pieszego. Ze względu na wszechobecne korki lepiej jest tu korzystać z metra i z taksówek, by uniknąć także problemów z parkowaniem.

Co-zobaczyc-w-arabii-saudyjskiej

My przylecieliśmy do Rijadu w nocy z czwartku na piątek, nie mieliśmy więc za bardzo możliwości uniknąć piątku w Rijadzie – tym bardziej, że wypożyczalnie aut otwierały się dopiero w piątek wieczorem. Swoje zwiedzanie zaczęliśmy od Al Bujairi Heritage Park, który w piątkowy poranek jest bardzo kameralnym i klimatycznym miejscem – w kontraście do wieczorów, gdy są tutaj prawdziwe tłumy przybywające do licznych, dość kosztownych knajpek. W piątek pobliskie Diriyah, czyli kolebka saudyjskiej państwowości otwiera się dopiero po godz. 17, tak więc tutaj wróciliśmy w nasz ostatni dzień tej podróży, gdy możliwe jest zwiedzanie także w ciągu dnia. Musisz jednak pamiętać o bilecie – do godz. 16:59 wstęp jest darmowy do obu miejsc, ale musisz mieć darmową rezerwację z kodem QR. Od godz. 17 obowiązuje opłata 50 SAR za osobę i rezerwacja online – kwota ta jest jednak do wykorzystania w restauracjach/sklepach znajdujących się na tym terenie. Rezerwacji dokonasz na stronie Diriyah na konkretny dzień i slot godzinowy. Jeśli wybierasz się tu w ciągu dnia – wszystkie sklepy i restauracje są zamknięte – otwierają się dopiero około godz. 17. Możesz więc pospacerować uliczkami, wejść do muzeów na terenie Diriyah, ale więcej się tutaj dzieje w późniejszych godzinach. Uwaga, nie można tutaj robić zdjęć aparatem, jedynie telefonem.

atrakcje-arabii-saudyjskiej

Kolejnym miejscem, które odwiedziliśmy było KAFD czyli centrum finansowe Rijadu, do którego wybrać się można taksówką. To najbardziej nowoczesna dzielnica Rijadu pełna wysokich i ciekawych architektonicznie wieżowców. Z KAFD warto wybrać się metrem do Muzeum Narodowego, przy okazji podziwiając tak same stacje metra – bardzo imponujące i ciekawe i widoki zza okien, bowiem część trasy wiedzie ponad ziemią. Wstęp do Muzeum Narodowego jest darmowy, a w jego wnętrzu znajduje się bardzo duża wystawa traktująca o historii Królestwa Saudów, Islamu, ale także Matki Ziemi. Muzeum otoczone jest pięknym parkiem, w którym z przyjemnością spędzają na piknikach czas saudyjskie rodziny. Stąd warto pieszo przejść na słynny plac Ad Dirah, którego niegdyś dość niechlubna historia dziś zostaje już nieco zapomniana, miejsce to bowiem służy dziś za miejsce spotkań Saudyjczyków i ich dzieci. Przy placu znajduje się Wielki Meczet, a kawałek dalej ciekawy Fort Al-Masmak, do którego warto wejść, by nie tylko zobaczyć tradycyjne wnętrza, ale także poznać historię zjednoczenia Królestwa przez dynastię Saudów. Wstęp – jak w wielu miejscach w Arabii – tutaj także jest darmowy. Obok zaś wejdziesz w prawdziwy labirynt pełen kolorów, bowiem tuż za fortem zaczyna się Souq czyli lokalne targowisko pełne sklepów z lokalnymi produktami. Nie jest to souq turystyczny, jak w Egipcie – tutaj rzeczywiście sprzedawane są lokalne produkty, a zakupy robią mieszkańcy. Pachnie przyprawami, kadzidłem, tutaj można też kupić piękne abaje – dużo taniej niż w Jeddah czy Al Ula. Sprzedawcy są bardzo uprzejmi, nikt nikogo nie naciąga, co krok słyszysz przyjazne „Welcome in Saudi Arabia” i obdarzony jesteś serdecznym uśmiechem.

rijad-atrakcje

Jeśli masz jeszcze siłę i ochotę – po zmroku możesz wybrać się na słynne Skybridge lub Al Faisaliah Tower, by spojrzeć na Rijad nocą z góry. Zdecydowanie lepiej właśnie po zmroku, gdy miasto błyszczy światłami – w dzień Rijad często przykryty jest piaskową czapą, a widoczność jest na tyle kiepska, że trudno może być o podziwianie widoków. Skybridge wymaga zakupu biletu odpowiednio wcześniej – cieszy się dużą popularnością, ma także limit osób na dany slot. My wybraliśmy się na Al Faisaliah Tower, do którego nie dociera zbyt wiele osób i do którego nie trzeba rezerwować miejsca z wyprzedzeniem. O ile widok był naprawdę ładny, można tu się także napić kawy to niestety podczas naszej wizyty widok podziwiać mogliśmy jedynie zza szyb – taras na zewnątrz był zamknięty, co mocno wpłynęło na nasze odczucia – bilet wstępu nie był wart oglądania widoku zza szyb – nie mamy jednak pewności, czy tak jest na co dzień.

Co-zobaczyc-w-arabii-saudyjskiej

Subiektywnie musimy powiedzieć, że Rijad nas mocno zmęczył swoim rozmiarem, zgiełkiem, ilością centrów handlowych, korkami. Nie jesteśmy fanami wielkich miast, ale Rijad to zupełnie inny poziom wielkości – nie dla nas. Warto zobaczyć, ale zdecydowanie bardziej podobały nam się inne zakątki w Arabii Saudyjskiej, a nawet też sporych rozmiarów Jeddah, która ma swój wyjątkowy klimat i tradycyjną architekturę. W Rijadzie zabrakło nam duszy…

Dzień 2 -The Edge of Alammariya

W pobliżu Rijadu najczęściej odwiedzanym miejscem jest słynne The Edge of the World – tutaj spotkać można naprawdę mnóstwo ludzi – nie tylko turystów, ale także lokalsów. W okolicy jest jednak więcej równie pięknych i mniej znanych miejsc, które warto odwiedzić. Jednym z nich jest The Edge of Alammariya, położone około godzinę jazdy od stolicy Arabii Saudyjskiej. Spotkaliśmy się w sieci z wieloma opiniami, że nie da się tutaj dojechać autem bez napędu na 4 koła. I uwaga – nie jest to prawda. Sami nie mieliśmy auta z 4×4 i bez problemu dojechaliśmy na kilka punktów widokowych na The Edge of Alammariya. Ostatni odcinek drogi jest szutrowy, ale bez problemu dojechać tu można nawet sedanem.

Co-zobaczyc-w-arabii-saudyjskiej

A widoki… są naprawdę spektakularne. Jest tutaj sporo punktów widokowych przy krawędzi wysokiej ściany schodzącej prosto na równinny, pustynny teren w dole. Do każdego z nich prowadzi szutrowa droga – należy po prostu jechać po śladach. I oczywiście nie podjeżdżać ani nie podchodzić do krawędzi skalnej ściany, która regularnie się osuwa. Spotkaliśmy tutaj zaledwie 3 osoby – Saudyjczyków, którzy kolejny raz udowodnili, jak są życzliwym narodem – widząc nas przynieśli nam kilka butelek wody mineralnej, by nie zabrakło nam wody, powitali uprzejmym „Welcome in Saudi Arabia” i życzyli nam pięknej podróży. Nie spotkaliśmy tu ani jednego zagranicznego turysty.

Co-zobaczyc-w-arabii-saudyjskiej

The Edge of Alammariya to doskonałe miejsce na podziwianie zachodu słońca w kameralnej atmosferze. W oddali ujrzysz charakterystyczny Faisal Finger. To wysoki, pionowy filar skalny, który przypominać może palec, stąd jego nazwa. Góruje on nad płaskim terenem pustynnym, który roztacza się aż po horyzont. Skałę tą widać także z The Edge of the World, ale przyznamy, że tutaj wygląda ona bardziej spektakularnie. Jeśli planujesz nocowanie na dziko podczas swojej podróży, The Edge of Alammariya będzie doskonałym wyborem w okolicy Rijadu. A kameralna atmosfera tylko doda uroku Twojemu doświadczeniu. My byliśmy tutaj około 9 rano, po wyjeździe ze stolicy Arabii Saudyjskiej i byliśmy zachwyceni widokami! Pamiętaj jednak, że możesz mieć tu problem z zasięgiem sieci komórkowej. I z racji pustynnego klimatu tych okolic – widoczność może być różna.

Dzień 2 – Red Sand Dunes + okolice Ar Ruwaidhah

Z The Edge of Alammariya warto wybrać się na południowy-zachód od Rijadu do tzw. Red Sand Dunes. To piękne czerwone wydmy pośród majestatycznych skalistych wzgórz, w które wchodzi piasek tworząc wyjątkowe widoki. Nie sposób spotkać tu tłumy turystów, nie znajdziesz tu także za bardzo hoteli czy typowo turystycznych campów. Choć wiele osób kojarzy Arabię Saudyjską z pustynią myśląc, że cały kraj pokryty jest piaskiem – nie jest to prawda. Zaledwie część tego kraju pokrywają pustynne wydmy, a Red Sand Dunes należą do jednych z najpiękniejszych kolorystycznie. Jest to dość popularne miejsce wśród lokalsów, którzy wybierają się tutaj na zabawy na piasku. Dlatego też przy drodze na pustyni działa wiele firm, w których wynająć można quady czy auta typu buggy.

Wynajem jest w atrakcyjnych cenach, jeśli więc lubisz tego typu atrakcje – jest to dobre miejsce. Ceny możesz śmiało negocjować. Nie skorzystaliśmy z tej atrakcji, ale pytaliśmy o koszt quada – ceny zaczynały się od 70 SAR za quad za godzinę.

Co-zobaczyc-w-arabii-saudyjskiej

Możesz również pojeździć swoim autem po wydmach, co jest popularne wśród mieszkańców okolic. Wielu z nich rusza tu także na biwaki. Pamiętaj jednak, że do tego potrzebujesz auta z napędem 4×4 oraz spuszczenia powietrza z opon – także stając na poboczu pustyni. W wietrzny dzień (a te są tutaj częste) Twoje auto stojące na poboczu pustyni może dość szybko mieć zasypane opony i się zakopać. Sami mieliśmy właśnie taką przygodę. Na szczęście z piasku pomógł nam wydostać się jeden z lokalsów, który po naszych kilku nieudanych próbach odkopania auta – wyciągnął nas z piasku swoim autem na holu.

Lepiej więc, jeśli nie masz napędu 4×4, być naprawdę uważnym. I szczerze musimy dodać – choć widoki tutejszej pustyni, czerwone wydmy i skaliste góry są naprawdę piękne, to niestety jest tu sporo śmieci… To drugie tło, o którym rzadko się mówi. O ile w Rijadzie czy Jeddah i miejscach często odwiedzanych jest sterylnie czysto, tak na prowincji śmieci są wciąż sporym problemem.

atrakcje-arabii

Noc spędziliśmy w pięknym miejscu na południe od Ar Ruwaidhah na równinie pośród pięknych skał i podchodzących tu stad kóz. Dużym plusem Arabii Saudyjskiej jest fakt, że w większości miejsc (o ile nie ma znaku zakazu!) można spać na dziko. Było bardzo kameralnie (nie było tu żadnego człowieka prócz nas), cicho i bardzo malowniczo. Przed dotarciem na miejsce zaopatrz się w jedzenie i picie – w okolicy nie ma restauracji ani większych sklepów. Miejsce to zaznaczyliśmy na mapie pod koniec tego wpisu.

atrakcje-arabii

Dzień 3 – Al Wahbah krater + trekking – co zobaczyć w Arabii Saudyjskiej

Choć większości Arabia Saudyjska kojarzy się z pustynią, kraj ten ma znacznie więcej do zaoferowania, w tym także…wulkany. W większości są one już nieczynne lub uśpione, ale wedle różnych źródeł Arabia Saudyjska ma na swoim terenie około 2500 kraterów wulkanicznych rozsianych po całym kraju. Tą działalność wulkaniczną widać jadąc przez Arabię, gdy krajobrazy nagle zmieniają się z pustynnych w pokryte ciemną magmą i skałami wulkanicznymi. Kratery wulkanów są położone na tzw. polach wulkanicznych zwanych lokalnie harrat – takich pól jest tutaj 13. Jednym z najciekawszych kraterów wulkanicznych w całej Saudi jest Al Wahbah (Al Wabah) krater, który powstał w wyniku ogromnej eksplozji pary wodnej, gdy magma zetknęła się z podziemnymi pokładami wody. W ten sposób powstał piękny krater o średnicy około 2 km i głębokości przekraczającej 200 m – jest więc sporych rozmiarów. Region ten pełen był niegdyś aktywnych wulkanów, stąd ukształtował się tutaj specyficzny krajobraz, który zachwyca i intryguje od pierwszego spojrzenia. Dookoła zobaczysz więc rozległe pola zastygłej lawy i choć z oddali może wydawać się, że to teren surowy, pozbawiony roślinności, przybywając bliżej zobaczysz wiele krzaczków, kwiatów i roślin, które znalazły tu dobre warunki.

wulkan-arabia

Warto się tutaj wybrać na trekking dookoła krateru, który zajmuje około 3h (część trasy nie wiedzie zboczem krateru, trasa jest więc dłuższa niż początkowo się wydaje). Trekking ten zapewni przepiękne widoki na okolicę, ale także na wnętrze krateru, do którego nie można wchodzić ze względu na wciąż unoszące się tutaj gazy, które przy bliższym spotkaniu mogą być toksyczne dla człowieka. Pilnuje tego także uroczy opiekun krateru i okolic – Pakistańczyk, który mieszka w malutkim domku na zboczu krateru przy Visitor’s Centre (zamknięte). Na zboczu znajdziesz także kilka zadaszonych tarasów, na których można sobie zrobić piknik lub w nich spać. Owszem, można spać na zboczu krateru i sami mieliśmy taką przyjemność – z racji silnego wiatru i zbliżającej się burzy nie rozkładaliśmy namiotu (jest to tutaj dozwolone), spaliśmy w aucie. Sam opiekun przybiegł do nas, by powiedzieć nam, że będzie padać i że lepiej jeśli darujemy sobie namiot, by nie zmoknąć – miał rację. Spaliśmy tutaj jedynie my i trójka Węgrów, a wschód słońca z widokiem na krater to była prawdziwa magia! Zdecydowanie polecamy się tutaj wybrać i koniecznie trekking dookoła krateru – nie pożałujesz! PS. warto mieć ciepłe ubrania, bo nocą i rano jest tu naprawdę rześko!

Co-zobaczyc-w-arabii-saudyjskiej

Dzień 4 – Thee Ain Historical Village

Najdalej na południe wysunięte miejsce, jakie udało nam się odwiedzić w Arabii Saudyjskiej podczas naszej podróży to wioska Thee Ain Historical Village. Miejsce zupełnie inne niż te, które dotąd widzieliśmy w tym kraju. I choć dzisiaj jest swoistym muzeum pod gołym niebem, z serca polecamy Ci się tutaj wybrać. Malownicza droga prowadząca zboczem i serpentynami z miejscowości Al Baha zapewnia niesamowite widoki. Dzięki temu, że jest tu na drodze sporo zatoczek, możesz się tutaj często zatrzymywać, a uwierz – widoki są tego warte. Niech nie zdziwią Cię wszechobecne znaki zakazujące dokarmiana pawianów – choć początkowo może być trudno w to uwierzyć – one rzeczywiście zamieszkują tutejsze góry – mieliśmy okazję zobaczyć je przeskakujące przez drogę.

atrakcje-arabii

Wioska Thee Ain dzisiaj nie jest już zamieszkana, ale jej historia sięga kilkuset lat wstecz. To tutaj zatrzymywali się często wędrowcy podróżujący z Jemenu, m.in. na pielgrzymkę do Mekki. Tutaj także przechodziły szlaki handlowe, a wioska była smakowitym kąskiem, przez co niejednokrotnie musiala się bronić przed wrogiem. Opuszczona została kilkadziesiąt lat temu, wraz z rozwojem Arabii Saudyjskiej. Jednak do dzisiaj podziwiać można odbudowane z szacunkiem do dawnego wyglądu i tradycyjnej architektury kilkupiętrowe domy położone na zboczu góry, blisko siebie. Dzięki temu wnętrza chronione były przed upałem i ewentualnym zagrożeniem. Wąskie uliczki wioski pną się wysoko do góry, a domy często posiadały kilka pięter zakończonych tarasem. Dookoła zobaczyć można piękne górskie szczyty pasma Shada, które kuszą, by ruszyć na wędrówki. U stóp zaś leży bujna i soczyście zielona oaza pełna drzew bananowca, palm daktylowych i innych do dzisiaj uprawianych tu roślin. Dodaje to uroku wiosce, która wygląda jakby dosłownie wyrastała z zielonej oazy i pięła się wysoko do góry. Dlatego wybierając się tutaj nie zapomnij spojrzeć na Thee Ain także z perspektywy drogi i przestrzeni przed oazą. Widok doceniają też lokalsi, którzy z przyjemnością przyjeżdżają tu na rodzinne pikniki z widokiem na zabudowania zabytkowej wioski i oazę.

przewodnik-arabia

Sama wioska Thee Ain nie jest wielkich rozmiarów – wystarczy niecała godzina by przejść ją w całości. Daj sobie jednak czas, nie spiesz się, bądź uważny. W dolnej części znajdziesz malutki meczet, który niegdyś łączył boski świat z doczesnym oraz wioskę z oazą i polami uprawnymi. Domy zbudowane są z kamieni wulkanicznych, a niektóre z nich są otwarte pozwalając zobaczyć, jak niegdyś wyglądały pomieszczenia mieszkalne tej wioski. Nie zapomnij wejść na samą górę wioski, z której roztaczają się wspaniałe widoki na okolicę i góry, a także leżącą u stóp oazę. Wstęp do wioski jest wolny od opłat. Warto zostać tu na zachód słońca i zobaczyć Thee Ain także podświetloną po zmroku.

atrakcje-saudi

Al Baha

Zwiedzanie Thee Ain warto połączyć z odwiedzinami lub nawet noclegem w położonej wyżej Al Baha. To bardzo ciekawa i autentyczna miejscowość cechująca się dużo chłodniejszym klimatem niż nisko położona Thee Ain. Nie sposób zaznać tu turystów i nie ma tutaj słynnych czy spektakularnych zabytków. Ale to bardzo prawdziwe i saudyjskie miasto pozbawione komercji, wielkich billboardów, wieżowców.  Jest za to mnóstwo zieleni, przesympatyczni mieszkańcy i prawdziwe daktylowe zagłębie. W samym centrum miasta jest całe mnóstwo sklepów sprzedających lokalne daktyle, syropy z daktyli dosłownie za grosze. Typy daktyli są tutaj do wyboru do koloru, a przed zakupem możesz oczywiście ich spróbować zanim podejmiesz decyzję, które smakują Ci najbardziej i które chcesz zabrać ze sobą. Nie ma tu naciągania, ceny są takie same dla każdego. Ciekawe jest także ukształtowanie miasta – strome ulice pnące się wysoko, pomiędzy domami wciśnięte meczety, z których po całym mieście roznosi się kojący duszę śpiew muezzina nawołującego do modlitwy. I widoki dookoła miasteczka, które zapierają dech…

Co-zobaczyc-w-arabii-saudyjskiej

Dzień 5 – Targ w Al Makhwah

Jeśli jesteś w tej okolicy we wtorek, warto wybrać się do pobliskiego Al Makhwah. To właśnie tutaj w każdy wtorek od wczesnych godzin porannych odbywa się lokalny targ, który warto zobaczyć. To niesamowicie autentyczne miejsce, gdzie spotkasz przede wszystkim mieszkańców okolic robiących zakupy. Możesz tu kupić lokalne owoce i warzywa w nie-turystycznych cenach, pięknie pachnące kadzidła, najróżniejsze rodzaje daktyli i wyrobów daktylowych, ale także ręcznie robione kosze czy lokalne ubrania. Każdy sektor ma swoje przeznaczenie – osobno jest żywność, inny sektor odpowiada rzemiosłu i przedmiotom codziennego użytku. Na samym zaś końcu targu znajdziesz sektor, w którym sprzedawane są kozy, owce i krowy. Ten zakamarek mocno przypomina słynny targ kóz w omańskiej Niżwie. Jeśli chcesz zobaczyć jak dobijany jest targ – koniecznie przyjedź z samego rana – około godziny 7, gdy zjeżdżają tu licznie farmerzy kupujący kolejne zwierzęta do swoich stad. To bardzo ciekawe doświadczenie.

arabia-atrakcje

Targ ten znaleźliśmy zupełnie przypadkiem, wyjeżdżając z Al Baha i widząc wiele aut wiozących na pakach kozy. Od razu skojarzyło nam się to z Omanem i postanowiliśmy się wybrać na tutejszy targ. To bowiem doskonałe miejsce do spotkań z lokalsami, licznych rozmów i niewymuszonej wymiany doświadczeń. Nie spotkaliśmy tu ani jednego turysty, za to mieliśmy mnóstwo naprawdę sympatycznych rozmów i spotkań z lokalnymi sprzedawcami. Niesamowicie autentyczne miejsce z duszą, z dala od turystyki, komercji i całej eleganckiej otoczki. Tutaj toczy się prawdziwe życie.

arabia-przewodnik

Dzień 5 – Wraki statków w okolicy Jeddah – co zobaczyć w Arabii Saudyjskiej

Zmierzając w stronę Jeddah warto jechać wybrzeżem od południa tego miasta. Tutaj bowiem blisko brzegu zobaczyć można kilka wraków statków. Trudne prądy morskie, ale także mielizny i rafa koralowa sprawiły, że w miejscu tym utknęło wiele statków, które nie były w stanie dokończyć swoich rejsów. Są symbolem trudności, walki zakończonej nie do końca szczęśliwie dla tych okrętów.

arabia-atrakcje

Jadąc drogą wzdłuż wybrzeża, a raczej po prostu twardym, ubitym piaskiem plaży (nie trzeba 4×4) widzieć będziesz kilka wraków porzuconych tutaj na rafie koralowej. To wraki Al Fahad, Ann Ann Wreck, Cheetah, Shoaiba i więcej. Co ciekawe, ten ostatni miał nawet maltański epizod, gdy jeszcze był w użyciu. Zbudowany został w 1966 roku przez Holendrów, od których odkupiła go właśnie Malta. Dalej wielokrotnie zmieniał swoich właścicieli, nim ostatecznie trafił pod banderę saudyjską i ostatecznie tutaj rozbił się o rafę koralową zmierzając do portu w Jeddah. Nie brakowało mu wiele, by zakończyć swój rejs…

Co-zobaczyc-w-arabii-saudyjskiej

Dzisiaj wraki te są dość popularnymi spotami dla nurków. By móc tutaj nurkować konieczne jest jednak zorganizowanie tego z jednym z lokalnych centrów nurkowych. Warto także pamiętać, że na plażach tych jest zakaz kąpieli. Patrząc jednak na ilość śmieci – raczej nie jest to zbyt kusząca opcja. Przykro patrzeć jak naprawdę przepiękne wybrzeże, lazurowa woda, tak blisko położona rafa koralowa mierzyć się muszą z potężną ilością śmieci zostawianych tutaj przez ludzi. A kosze – mimo że gdzieniegdzie można je znaleźć – są przepełnione i często wywracane przez silne wiatry nawiedzające te okolice. Mamy nadzieję, że kiedyś obraz ten się zmieni. Niektórzy mieszkańcy lubią tu przybywać na pikniki o zachodzie słońca podziwiając słońce chowające się za wrakami statków.

Dzień 5 i 6 – Jeddah

Jeddah to drugie co do wielkości miasto Arabii Saudyjskiej i choć rzeczywiście jest ogromne to panuje tutaj zupełnie inna atmosfera niż w Rijadzie, który nas osobiście mocno zmęczył. Jeddah, czy też po polsku Dżudda, położone jest na wybrzeżu Morza Czerwonego, a jego historia sięga ponad 2000 lat wstecz, od wieków nazywana jest „bramą do Mekki” i nie jest to przypadkiem. Tutaj bowiem od wieków docierali i do dziś docierają pielgrzymi z całego świata ruszający na Hadżdż do Mekki – do tutejszego portu, dziś na lokalne lotnisko. To miasto o niesamowitej historii, tradycjach i przede wszystkim architekturze. Choć zamieszkane jest przez ponad 4 miliony ludzi, nie czuć tego tak mocno jak w zatłoczonym i głośnym Rijadzie. Miasto pełne jest atrakcji, więc poświęcimy mu osobny wpis na dokładne opowieści, tutaj zaś zawrzemy nieco skróconą wersję, by plan podróży w tym wpisie był kompletny i byś zobaczył, jak zorganizować swoje zwiedzanie.

jeddah-zwiedzanie

Do Jeddah dojechaliśmy przed zachodem słońca, dlatego też od razu udaliśmy się autem na tutejsze Corniche, by podziwiać słońce zachodzące za potężną King Fahad’s Fountain będącą fontanną wyrzucającą najwyższy strumień wody – osiąga nawet 300m. Fontanna w ciągu dnia jest wyłączona i uruchamiana jest właśnie o zachodzie słońca tworząc przepiękny spektakl, który podziwiać można do późnych godzin nocnych, oczywiście za darmo. Jako że miasta Arabii Saudyjskiej tętnią życiem po zmroku, gdy temperatury spadają, nie mogliśmy odpuścić pierwszego spaceru po zabytkowej dzielnicy Al-Balad wpisanej na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Polecamy spacer tutaj tak po zmroku, gdy tętni życiem, pełna jest mieszkańców, knajpki i kawiarnie są otwarte, a handel kwitnie. Wtedy też uliczki wyglądają inaczej niż za dnia, gdy jest tu znacznie spokojniej, kameralnie, a budynki są skąpane w słońcu. Al-Balad to miejsce absolutnie wyjątkowe – pełne jest zabytkowych budynków powstałych z jasnych skał, w których gdzieniegdzie dojrzeć można fragmenty koralowca czy skamielin. Budowane były wysokie, często osiągając nawet 7 pięter i ozdabiane pięknymi drewnianymi detalami zwanymi Al-Rawashin. To pełne charakteru drewniane balkoniki, balustrady, okiennice, które sprawiają, że Al-Balad jest miejscem jedynym w swoim rodzaju. Balkoniki te często przypominały nam maltańskie gallariji, które również wywodzą się z arabskiego świata.

Co-zobaczyc-w-arabii-saudyjskiej

Al-Balad od kilku lat jest remontowtowane, bowiem większość tutejszych budynków jest kompletną ruiną będącą często zagrożeniem dla przechodniów. Jest więc sporo ogrodzeń, rusztowań, jest także głośno, bo prace trwają, by remonty ukończyć do roku 2030 zgodnie z Vision 2030. Jest oczywiście ryzyko, że miasto utraci swój klimat (a te ruiny mają klimat!), z drugiej strony Al-Balad odzyska dawny blask. Wraz z rozwojem Arabii Saudyjskiej większość Saudyjczyków opuściło Al-Balad, a wraz z tym budynki zaczęły popadać w ruinę, dzielnica zaś się wyludniła. Remonty prowadzone są w oparciu o oryginalny plan zabudowań, z zachowaniem wszystkich elementów architektury. Dla nas Al-Balad, mimo rusztowań, było miejscem absolutnie magicznym, w którym spędziliśmy długi wieczór i wiele godzin od rana następnego dnia zatapiając się w uliczkach, sklepikach i podziwiając mnóstwo detali. Jest tutaj także kilka zabytkowych meczetów, a nawet wciśnięte między kamienice boisko do piłki nożnej. Kilka wyremontowanych kamienic dziś służy jako muzea, w których podziwiać można pełne smaku i tradycji wnętrza – wiele z nich jest darmowych i naprawdę warto je zobaczyć, by zrozumieć jak wyglądało niegdyś życie Saudyjczyków w Al-Balad. Cała ta dzielnica to miejsce jedyne w swoim rodzaju, kolebka historii tego miasta i coś, co trzeba pielęgnować i zatrzymać dla przyszłych pokoleń.

Po spacerze po Al-Balad ruszyliśmy do innej części miasta – najpierw nad tor Formuły 1, której wyścigi odbywają się co roku w okolicach kwietnia, ściągając fanów z całego świata i najlepszych kierowców, których wyczyny podziwiać można na żywo. To najdłuższy miejski tor F1, poza zawodami można go zobaczyć z góry z wiaduktu wybudowanego ponad torem. Kawałek dalej koniecznie wybierz się do pięknego Meczetu Al Rahmah, zwanego meczetem na wodzie. Zbudowany został on na specjalnych palach wbitych w dno morza przy tutejszym Corniche. Miejsce to przepięknie wygląda o złotej godzinie i zachodzie słońca, które chowa się za świątynię. Można wejść do jej wnętrza, ale pamiętaj o odpowiednim ubraniu – zakryte nogi, ręce oraz kobiety powinny mieć zakryte włosy. Meczet ma oddzielne strefy dla mężczyzn i kobiet, których nie powinno się przekraczać, pamiętaj także, by nie wchodzić w trakcie modlitwy. Kawałek dalej znajdziesz też piękny Island Mosque, który położony jest bezpośrednio na nadmorskiej promenadzie. To popularne miejsce spotkań tubylców na wieczorne spacery, wygląda pięknie także o zachodzie słońca.

Co-zobaczyc-w-arabii-saudyjskiej

Co-zobaczyc-w-arabii-saudyjskiej

Dzień 7 – Wadi al Fawirah – zwiedzanie Arabii Saudyjskiej

W Jeddah spaliśmy 2 noce i dalej rano ruszyliśmy niesamowicie malowniczą drogą w stronę Medyny wybierając jednak off-road, tereny wulkaniczne i docierając po drodze do Wadi al Fawirah w okolicy miejscowości Al Madheeq. To swoista dolina wciśnięta pomiędzy wysokie skaliste zbocza, które zamieszkane są przez…pawiany. Niech więc nie zdziwią Cię wszechobecne znaki o zakazie dokarmiania pawianów – mieliśmy okazję zobaczyć ogromne stado na zboczu góry. Gdy pada tutaj deszcz – a ten się zdarza w zimie w Arabii Saudyjskiej, tutejsze źródełko nabiera wody i tworzy się rwąca rzeka, która może wylać z koryta i zalać te tereny. Ale to nie wszystko, bo wtedy tworzą się tutaj także piękne wodospady, które były głównym powodem naszej wycieczki tutaj. Niestety nie mieliśmy szczęścia, by zobaczyć wodospady, ale tereny te są naprawdę malownicze.

Co-zobaczyc-w-arabii-saudyjskiej

Źródełko wzdłuż drogi daje energię roślinności, którą ochoczo wcinają tutejsze stada wielbłądów – uważaj więc na drodze, potrafią wejść na środek drogi w najmniej oczekiwanym momencie. I bez względu na to, czy były opady czy też nie – Madheeq waterfall to bardzo malowniczy teren – warto wejść tutaj na górne tarasy, gdzie znajdziesz stawy z żabami i piękne widoki na okolicę. Miejsca te zaznaczyliśmy na mapie pod koniec tego wpisu. To doskonała odskocznia od autostrady do Medyny, która potrafi zmęczyć i zwyczajnie znużyć. Co prawda trasa ta zajmie Ci więcej czasu niż przejazd autostradą, ale uwierz – naprawdę warto.

Co-zobaczyc-w-arabii-saudyjskiej

Dzień 7 i 8 – Medyna

Nie da się ukryć, że islam stanowi jeden z najważniejszych filarów życia mieszkańców Arabii Saudyjskiej i życie codzienne toczy się w zgodzie z religią narodową tego kraju. Arabia Saudyjska od wieków jest mocno związana z islamem, a to za sprawą proroka Mahometa, ale także najświętszych miejsc, które znajdują się na terenie tego państwa. Najważniejsza jest oczywiście Mekka, do której co roku zmierzają miliony pielgrzymów z całego świata. Hadżdż to jedna z 5 najważniejszych zasad islamu – to obowiązkowa pielgrzymka do Mekki, którą każdy musi odbyć przynajmniej raz w życiu. Pielgrzymka ta odbywa się w ściśle określonym czasie i wtedy lepiej jest unikać podróży do Arabii Saudyjskiej ze względu na potężne tłumy na lotniskach. Prócz tego jest także Umra, która jest pielgrzymką dobrowolną, którą można odbywać w dowolnym terminie. Mekka jest jednak zamknięta dla osób, które nie są wyznawcami islamu i należy to uszanować. Mieliśmy okazję rozmawiać z kilkoma pielgrzymami, którzy opowiadali nam sporo o pielgrzymce do Mekki i o tym, jak to jest dla nich ważny moment. To najbardziej mistyczny moment w życiu muzułmanów, kiedy powinni skupić się na modlitwie i celu swojej pielgrzymki, a turyści bez wątpienia mogliby rozpraszać. Z Medyną jest inaczej.

zwiedzanie-medyny

Drugim najważniejszym miejscem islamu jest Medyna, która jeszcze niedawno również była zamknięta dla nie-muzułmanów, dziś jednak otworzyła swe wrota i można tutaj przyjeżdżać. I to było dla nas jedno z najbardziej niezwykłych doświadczeń, mogliśmy bowiem w ciszy podziwiać pielgrzymów z całego świata, z najróżniejszych zakątków – z Półwyspu Arabskiego, ale także z Egiptu, Jordanii, Maroko, Uzbekistanu, Indonezji, Bośni i Hercegowiny, Albanii, Turcji i wiele więcej. Bo choć pielgrzymka do Medyny nie jest obowiązkowa to jednak jest to niezwykle ważne miejsce dla islamu, do którego również zmierzają wierni, wraz z pielgrzymką do Mekki. To właśnie w Medynie pochowany jest prorok Mahomet, którego grób znajduje się pod zieloną kopułą potężnego meczetu w Medynie. Wedle tradycji pierwszy meczet w Medynie wybudować miał sam Mahomet, wtedy jednak był małą, skromną świątynią, która na przestrzeni wieków była wielokrotnie rozbudowywana i powiększana, a dzisiaj jest naprawdę ogromna. Do samego meczetu wejść mogą wyłącznie muzułmanie, można jednak wejść na plac, na którym znajduje się meczet i podejść pod wielkie parasole, które codziennie rano są rozkładane, a po zmroku składane i przypominają wielkie kwiaty. Meczet zdobi także sporo pięknych minaretów, z których kilka razy dziennie usłyszeć można śpiew muezzina nawołującego do modlitwy. Kilkukrotnie byliśmy również zaczepieni przez pielgrzymów, którzy z chęcią dzielili się opowieściami o swojej wierze, o meczecie, o tym, dlaczego hadżdż i wizyta w Medynie jest dla nich tak ważna. Wiedzieli, że nie jesteśmy muzułmanami – nie chcieliśmy tego ukrywać – ale to niczego nie zmieniło. To miejsce jest naprawdę magiczne i cieszymy się, że mogliśmy tu dotrzeć.

medyna-meczet

Wizyta w Medynie była czymś mistycznym… Dotarliśmy tutaj w czwartek wieczorem i od razu wybraliśmy się pod meczet, by ujrzeć go po zmroku. Już wtedy widzieliśmy sporo pielgrzymów, którzy przybyli tutaj, by móc pomodlić się w meczecie w święty dzień islamu – piątek. Dookoła jest sporo hoteli, restauracji, a parkingi w okolicy meczetu pękają w szwach. Spędziliśmy tutaj noc i ponownie wybraliśmy się o poranku, by zobaczyć przygotowania do najważniejszej modlitwy tygodnia, która odbywa się około południa. Na samą modlitwę nie zostawaliśmy, gdyż nie chcieliśmy przeszkadzać wiernym, ale tłumy, które zjeżdżały się tutaj od samego rana, by zająć miejsce w meczecie i pod parasolami były imponujące. Ludzie z całego świata islamu, w najróżniejszych strojach, mówiący z różnymi akcentami i w różnych językach, o różnych kolorach skóry – w pełnym skupieniu, ciszy szli ku świątyni jak zahipnotyzowani wyczekując tej wyjątkowej chwili i robiąc co chwila pamiątkowe zdjęcia, by zachować ten moment na lata. Ludzi wciąż przybywało, a cały teren wyglądał, jakby nagle zjechał się tu cały świat. I nagle ten świat się zatrzymał wraz ze śpiewem muezzina przypominającym, że zaraz zacznie się modlitwa… Wtedy po cichutku opuściliśmy plac wokół meczetu i wyjechaliśmy z Medyny. Nie jesteśmy słowami w stanie opisać, jak wielkie wrażenie zrobiło na nas to miejsce i ludzie – odwiedziliśmy już wiele świątyń najróżniejszych religii i chyba nigdy dotąd nie byliśmy tak mocno poruszeni siłą wiary.

atrakcje-arabii-saudyjskiej

Przyjeżdżając do Medyny zdecydowanie zalecamy zakrycie całego ciała – najlepiej zakryć całe nogi do kostek, ręce do nadgarstków (i kobiety i mężczyźni) oraz zakryć głowę chustą (kobiety). Co prawda nie jest to obowiązkowe, ale z szacunku do tradycji, religii warto – uwierz, że poczujesz się tu bardzo nieswojo jeśli nie zakryjesz swojego ciała. Nie pchaj się także do wnętrza meczetu – to miejsce wyłącznie dla wiernych i uszanuj to. Już sam fakt, że możesz wjechać do Medyny jest wielkim wyróżnieniem – doceń. Warto także zobaczyć inne meczety w Medynie, która sama w sobie jest pięknie położona pośród skalistych gór.

medyna-zwiedzanie

Dzień 8/9 – Plaże dzikie Little Beach

Odległości w Arabii Saudyjskiej są tak ogromne, że niekiedy, by dotrzeć do kolejnego celu swojej podróży, trzeba spędzić wiele godzin w aucie. Jeśli jedziesz autostradą – będzie to na tyle nudna podróż, że aby nie zasnąć za kierownicą najlepiej wsłuchać się w podcasty (sami przesłuchaliśmy ich w tej podróży bardzo wiele), jeśli jednak jedziesz mniejszymi drogami – na pewno wielokrotnie zatrzymasz się, by podziwiać widoki i robić zdjęcia. Naszym kolejnym celem było Wadi Disah, jednak droga z Medyny, którą opuściliśmy w południe jest na tyle długa, że wiedzieliśmy, że nie uda nam się dotrzeć tego samego dnia do Wadi Disah. Dlatego też postanowiliśmy dotrzeć nad wybrzeże powyżej miejscowości Janbu, gdzie chcieliśmy spać na plaży ciesząc się kameralną atmosferą i bliskością przyrody.

arabia-drogi

Tak też dotarliśmy do tzw. Little Beach (lokalizacja na mapie na końcu tego wpisu), która okazała się bardzo malowniczym miejscem i dostępnym także bez napędu 4×4. Szum Morza Czerwonego, wielkie muszle, podziwianie płaszczek i kolorowych ryb o świcie i błoga cisza, która była potrzebnym kontrastem po wizycie w Medynie w islamski dzień święty (piątek). Co istotne, na plażach w Arabii Saudyjskiej nie można spać w namiocie. Nie ma jednak zakazu spania w aucie, o czym poinformowali nas strażnicy wybrzeża patrolujący lokalne plaże. Nie wiedzieliśmy o tym przed przyjazdem, tak też rozłożyliśmy swój namiot, a widząc to podjechali do nas strażnicy i uprzejmie powiedzieli, że niestety nie możemy spać w namiocie i poprosili o jego złożenie. Dlatego też ostatecznie spaliśmy w aucie, spędzając jednak fantastyczny czas na plaży i wsłuchując się w szum fal. Dużym plusem, którego nie można ignorować, był fakt, że tutejsza plaża była naprawdę bardzo czysta i pozbawiona ogromnej ilości śmieci, które widzieliśmy w okolicach Jeddah.

Co-zobaczyc-w-arabii-saudyjskiej

Wiemy, że wielu turystów zapomina o tym, że nagość w kulturze Arabii Saudyjskiej jest czymś niedozwolonym i kulturowo nieakceptowanym. Choć nie jest obowiązkowe noszenie abai przez kobiety i thobe przez mężczyzn to wciąż są to najczęściej spotykane stroje przez Saudyjczyków. Obowiązkowe jest natomiast zakrywanie ciała – przede wszystkim nóg (przynajmniej do kolan) i rąk (przynajmniej ramiona, ale lepiej zakrywać także łokcie). Tym samym nie powinno się kąpać na plażach w zachodnich strojach kąpielowych i świecić ciałem – do tego są specjalne zamknięte i ogrodzone plaże np. w okolicy Jeddah. Szanując lokalną tradycję i kulturę, choć na plaży byliśmy o poranku sami, nie zdecydowaliśmy się na kąpiel – zamoczyliśmy jedynie nogi i cieszyliśmy oczy widokami.

arabia-saudyjska

Dzień 9/10 – Wadi Disah – atrakcje Arabii Saudyjskiej

Jedno z najpiękniejszych, o ile nie najpiękniejsze miejsce, jakie zobaczyliśmy w całej Arabii Saudyjskiej. Obawialiśmy się, że braknie nam czasu, by tu dotrzeć i w dużej mierze nasz plan podróży układaliśmy właśnie pod Wadi Disah. I całe szczęście, bo widząc je na żywo dziś wiemy, że pominięcie tej atrakcji byłoby wielkim błędem. Wadi Disah znajduje się w północno-zachodniej części Arabii Saudyjskiej, w regionie Tabuk. To wąska dolina wciśnięta pomiędzy skaliste, majestatyczne góry, przez którą przepływa naturalne źródło wody. Właśnie dzięki temu dolina jest tak bujnie porośnięta palmami, papirusami, oleandrami i inną roślinnością. Miejsce to bardzo przypomina nam wadis, które odwiedzaliśmy w Omanie, jest zupełnie inne niż atrakcje, które dotąd widzieliśmy w Arabii Saudyjskiej. Już sama droga prowadząca do wioski przed Wadi Disah jest niesamowita widokowo!

Co-zobaczyc-w-arabii-saudyjskiej

Niegdyś tędy wiódł szlak handlowy, którym karawany kupców skracały sobie dalszą drogę. Dzisiaj zaś to przede wszystkim atrakcja przyrodnicza, która przenosi do zupełnie innej Arabii Saudyjskiej. Co ciekawe, choć góry, skały otoczone są pustynią, w samym wadi panuje zupełnie inny mikroklimat, a temperatury są tutaj niższe. Czuć to szczególnie o poranku czy też nocą, gdy jest tu naprawdę rześko. Z racji tego, że do Al-Ula jest stąd 4h, w ciągu dnia często są tutaj organizowane wycieczki dla turystów zagranicznych i lokalnych. Właśnie dlatego warto przyjechać tutaj o świcie zanim jeszcze dojadą wycieczki. I w tym wypadku nie mamy żadnych wątpliwości, że auto z napędem 4×4 jest naprawdę niezbędne. Przekonaliśmy się o tym, gdy spróbowaliśmy wjechać do wadi i po kilku minutach zakopaliśmy się w piasku, z którego pomogli nam się wydostać lokalsi. Dlatego też do Wadi Disah, jeśli nie masz napędu na 4 koła, najlepiej wejść pieszo lub wjechać jednym z terenowych aut z kierowcą, których przy wjeździe do wadi czeka wielu od wschodu do zachodu słońca. Koszt wycieczki zależy od długości:

  • 6km to 200 SAR za auto
  • 10km to 400 SAR za auto.
wadi-disah

Cenę można podzielić na kilka osób. Jeśli zastanawiasz się, którą opcję wybrać – źródełko wody znajduje się przy 6km wadi i dotąd jest najbardziej zielono. Kolejne 4km mają znacznie mniej roślinności i choć na pewno piękne, nie są już tak spektakularne. Nam 6km w zupełności wystarczyło – wycieczka trwała niecałe 2h, a z racji tego, że przyjechaliśmy tutaj jeszcze przed 8 rano, aż do naszego wyjazdu z wadi byliśmy jedynym autem z kierowcą i całe wadi mieliśmy na wyłączność mogąc cieszyć się kameralną atmosferą, porannym światłem i spokojem. Miejsce jest tak piękne, że jako jedno z niewielu na świecie – wycisnęło z nas łzy wzruszenia i zachwytu – niestety żadne zdjęcie nie jest w stanie oddać tego piękna, choć bardzo się staraliśmy. W czasie wycieczki kierowca częstował nas daktylami, kawą i herbatą oraz zatrzymywał się w kilku miejscach, w których mogliśmy podziwiać widoki i nacieszyć oczy. Niekiedy droga pomiędzy gęstą roślinnością jest tak wąska, że należy się skulić na pace auta, by nie dostać po głowie, ale to tylko dodatkowa atrakcja. Kilkukrotnie przejeżdża się także przez wodę, której poziom zależy od opadów.

Co-zobaczyc-w-arabii-saudyjskiej

Jeśli prognozowany jest deszcz – nie należy wchodzić ani wjeżdżać do wadi. Ze względu na ukształtowanie terenu i glebę – jest tutaj spore ryzyko wystąpienia powodzi błyskawicznych, a woda dość szybko wypełnia całe wadi nie pozwalając na schronienie. W wadi zobaczysz także pasterzy z kozami, a także osoby regularnie sprzątające śmieci. Możliwość biwakowania jest jedynie w pierwszej części wadi – do znaku zakazu. Tutaj także można spać, pamiętaj jednak, by zabrać ze sobą wszystkie śmieci. Na miejscu nie ma toalet ani żadnej infrastruktury. Warto mieć ze sobą coś cieplejszego do narzucenia – szczególnie, jeśli ruszasz tu o poranku lub przed zachodem słońca. My przyjechaliśmy tutaj późnym popołudniem – na tyle późno, że wycieczka nie miała już sensu, bo robiło się coraz ciemniej. Tak też spaliśmy na dziko w okolicy Wadi Disah, a do samego wadi wjechaliśmy z kierowcą o poranku następnego dnia.

wadi-disah-arabia

Dzień 10 i 11 – AlUla i okolice

Al-Ula to bez wątpienia najsłynniejsze miejsce w całej Arabii Saudyjskiej i tutaj zobaczyć można najwięcej turystów lokalnych i zagranicznych. Wszystko za sprawą niesamowitych grobowców Nabatejskich Hegra, które trzeba zobaczyć przybywając do tego kraju. Z racji tego, że jest tu mnóstwo do zobaczenia, AlUla poświęcimy także osobny, obszerny wpis, tutaj zaś skupimy się na opisie planu naszego zwiedzania i najważniejszych informacjach, które przydadzą się podczas planowania Twojej podróży po Arabii Saudyjskiej. W Al-Ula spędziliśmy 2 noce – ruszyliśmy tu prosto po porannej wycieczce po Wadi Disah, w 4h dojechaliśmy do AlUla i o godz. 14:30 zaczęliśmy zwiedzanie Hegry. Bo być w Arabii i nie zobaczyć Hegry, wpisanej na Listę światowego dziedzictwa UNESCO to tak jak nie być w Arabii… To jednak wymaga innej organizacji. Wstęp bowiem do grobowców nabatejskich Hegra jest limitowany i należy się zaopatrzyć w bilety wstępu z dużym wyprzedzeniem. Dlatego też planując swoją podróż do Arabii Saudyjskiej od razu wylicz sobie, kiedy planujesz pojawić się w AlUla i zakup bilety do Hegra. Niestety nie można tego miejsca zwiedzać samodzielnie, tak jak Petry w Jordanii – bilet wstępu kupujesz online na oficjalnej stronie na konkretny dzień, slot godzinowy i na konkretną wycieczkę:

  • 2-godzinna wycieczka autokarem z przewodnikiem w języku angielskim i arabskim – 4 przystanki na trasie, na każdym przewodnik opowiada historię, jest chwila na zdjęcia i wracasz do tego samego autokaru, by jechać na kolejny przystanek, zwiedzanie w dość dużej grupie
  • Wycieczka autokarem z audioprzewodnikiem w stylu hop-on hop-off – nieco luźniejsza wersja pierwszej wycieczki – tu bowiem nie musisz wsiadać do tego samego autokaru, wsiadasz kiedy chcesz do kolejnego, który krąży cały czas po terenie Hegry – wciąż jednak masz jedynie 4 przystanki, nie możesz chodzić do grobowców poza nimi. Wybierając tą wycieczkę możesz tu tak naprawdę spędzić cały dzień, masz więcej czasu i możliwości na zdjęcia bez ludzi. Ta wycieczka cieszy się sporą popularnością, więc bilety szybko się wyprzedają
  • Wycieczke jeepem lub bryczką z kierowcą – prywatna wycieczka, bardzo kosztowna, ale nie zwiedzasz w dużej grupie, przystanki są jednak dokładnie te same, jak w powyższych opcjach, nieco więcej czasu, by nacieszyć się grobowcami bez grup autokarowych
Co-zobaczyc-w-arabii-saudyjskiej

Zdecydowanie wolelibyśmy móc teren ten zwiedzać samodzielnie i pieszo, szczególnie pamiętając, jak wspaniałe było to doświadczenie w Petrze, jednak tu należy się dostosować do lokalnych zasad, które jednak pozostawiają spory niedosyt. Jednak tutejsze grobobce nabatejskie, tworzące drugi największy nabatejski kompleks na świecie, robią wrażenie. Lud ten, początkowo koczowniczy, stworzył na tych terenach w okresie IV w. p.n.e. do II w. n.e. potężne państwo obejmujące dzisiejszą Jordanię, Arabię Saudyjską, Syrię, Izrael. Z czasem zrezygnowali z wędrówki, osiedlając się w miejscach, w których mieli dostęp do wody, a tutaj kontrolowali ważny szlak handlowy, którym kupcy przewozili kadzidło, jedwab i mirrę. Do pochówku w skałach wykuwali imponujące grobowce, pełne pięknych zdobień, inskrypcji, które przez setki lat przykryte były piaskiem skrywając tajemnice tego niesamowitego ludu. Tutaj, w Hegra, do dzisiaj odkryto 140 grobowców, z których kilka odkryto dopiero w 2015 roku! Warto także obejrzeć wystawę w Visitor Centre, gdzie ujrzysz rekonstrukcję twarzy nabatejskiej kobiety oraz oryginalny naszyjnik znaleziony w jednym z grobowców. W czasie wycieczki grobowce podziwiać możesz z zewnątrz, do jednego, ściśle wyznaczonego przez przewodnika grobowca możesz wejść. Zdecydowanie warto wybrać popołudniową wycieczkę, dzięki czemu miejsce to podziwiać będziesz także w czasie złotej godziny, gdy słońce sprawia, że wszystko skąpane jest w złocie.

Co-zobaczyc-w-arabii-saudyjskiej

Doskonałym miejscem, by zakończyć swój dzień w AlUla jest Elephant Rock, które jest dość popularnym miejscem wśród lokalsów, ale także turystów. To wielki ostaniec skalny, który wygląda jak słoń, stąd jego nazwa. Dzisiaj jest tu spora infrastruktura – stoliczki, loże pośród piasku, można zapalić shishę czy napić się kawy/herbaty (po odstaniu w wielkiej kolejce). Miejsce to jest pięknie podświetlone po zmroku, stąd wtedy właśnie przybywa tu najwięcej osób, także z racji niższej temperatury – nie spodziewaj się więc wieczorem kameralnej atmosfery. W ciągu dnia jest tu bardzo kameralnie.

Co-zobaczyc-w-arabii-saudyjskiej

Kolejny dzień zaczęliśmy od Harrat Viewpoint, który o poranku jest bardzo kameralny, a widoki stąd są przepiękne. Wbrew opiniom z internetu – bez problemu dotrzeć tu można asfaltową drogą autem bez napędu 4×4. Wieczorem przybywa tu wiele osób na zachód słońca, działa też wtedy tutaj bardzo klimatyczna knajpa z cudownym widokiem na AlUla i otaczające ją góry oraz oazę pełną palm daktylowych. Niestety do Dadan i Jabal Ikmah oraz Maraya nie udało nam się wejść – tutaj także obowiązują bilety, limit wejść, nie można biletów zakupić na miejscu na ten sam dzień. Dlatego też, jeśli chcesz się tu wybrać – koniecznie kup online z dużym wyprzedzeniem. Z drugiej strony dzięki limitom miejsca te nie są zatłoczone, a to działa na plus. Niestety tym samym nie możesz być tu spontaniczny. Zamiast tego ruszyliśmy więc autem 40-50min od AlUla pod Rainbow Arch czyli przepiękny, naturalny łuk skalny otoczony pustynią i skalnymi ostańcami. To fenomenalne i wciąż mało znane miejsce, w którym byliśmy tylko my, jedna saudyjska rodzina i kilka wolno wędrujących wielbłądów. Doskonały zakątek, by nacieszyć się widokami i ciszą, zanim powrócisz do AlUla i ruszysz na stare miasto. Zanim jednak to, wybierz się jeszcze do Shalal Cafe – to ukryta pośród skał kawiarnia, do której lubią przyjeżdżać lokalsi. By do niej wejść, musisz przejść bardzo wąskim skalnym wąwozem, na miejscu zaś możesz zamówić sobie kawę, herbatę czy gofry/naleśniki w rozsądnych cenach w naprawdę wyjątkowych okolicznościach przyrody.

Co-zobaczyc-w-arabii-saudyjskiej

Wisienką na torcie niech będzie stare miasto AlUla, które tętni życiem od późnych godzin popołudniowych do nocy. Wtedy to otwierają się tutaj liczne knajpki, sklepiki z rękodziełem i pamiątkami, zapalane są lampiony. Choć w dużej mierze jest to dziś rekonstrukcja starego miasta, zbudowanego z gliny, kamieni i trawy (tym samym przez wieki mierządego się z różnymi warunkami pogodowymi), zostało to zrobione naprawdę z dużym smakiem. Nie ma tu miejsca na kicz, na wielkie reklamy – wszystko zrobione jest w eleganckim stylu, z akcentami arabskimi i Boho i szacunkiem do tradycji. Z punktu widokowego w wyższej części miasteczka zobaczysz, że zaledwie część budynków została odbudowana, pomiędzy nimi zaś wciąż są te oryginalne, stare ruinki, dodające klimatu i pamiętające historię tego miejsca. Do samego starego miasta nie wjedziesz autem, musisz je zostawić na jednym z dwóch parkingów, z których odjeżdża darmowy busik do wejścia do starego miasta. Nie zapomnij także przejść na drugą stronę ulicy i przespacerować się po oazie, która od wieków zaopatrywała mieszkańców w warzywa, owoce i do dzisiaj uprawia się tutaj wiele roślin. Poprowadzone są tutaj malownicze ścieżki pośród bujnej roślinności i jest tu znacznie spokojniej niż na starym mieście. Czujne oko zobaczy nawet urocze dudki. Naszą drugą noc w AlUla (pierwszą spędziliśmy w hoteliku) spędziliśmy na dziko pod Vessel Hole Rock, z którego roztacza się genialny widok na Elephant Rock i okolicę. Byliśmy tu całkiem sami, a wschód słońca był magiczny!

al-ula-zwiedzanie

Dzień 12 – Buraydah targ wielbladow + jezioro

Na obrzeżach Buraydah znajdziesz miejsce, gdzie tradycja beduńska spotyka się ze współczesną Arabią Saudyjską. To największy nie tylko w tym kraju, nie tylko na Półwyspie Arabskim, ale także na całym świecie targ wielbłądów. Choć zwierzęta te dzisiaj nie służą już za środek transportu jak jeszcze kilkadziesiąt lat temu, wciąż są bardzo obecne w życiu codziennym wielu Saudyjczyków. Zwierzęta te dzisiaj wykorzystywane są jako źródło cenionego mleka, wełny, skóry, ale także mięsa. Ale to nie wszystko. W Arabii Saudyjskiej do dzisiaj organizowane są popularne wśród mieszkańców wyścigi wielbłądów, a nawet… konkursy piękności. Dlatego zwierzęta, które brać mają udział w wyścigach czy konkursach piękności kosztować mogą nawet wiele milionów dolarów. I nie jest to żadna bajka – mówili nam o tym kilkukrotnie niezależni Saudyjczycy spotkani tak na targu, jak i w innych zakątkach Arabii Saudyjskiej.

Co-zobaczyc-w-arabii-saudyjskiej

Targ w Buraydah żyje przede wszystkim o świcie, gdy zjeżdżają się tutaj kupcy i potencjalni klienci. My byliśmy tutaj późnym popołudniem, więc już po godzinach trwania targu i największego chaosu. Ogromne wrażenie zrobił na nas jednak rozmiar tego miejsca. Spodziewaliśmy się, że będzie duże, ale nie spodziewaliśmy się, że TAK duże. To potężny teren, gdzie dominują wielbłądy zgromadzone po godzinach pracy targu w osobnych boksach poszczególnych właścicieli. Są większe i mniejsze, są beżowe, czarne, brązowe i białe. Są dorosłe i młode z mamami, samce zaś najczęściej są odizolowane od reszty. Dużo wielbłądów chodzi także ulicami pod czujnym okiem swoich właścicieli. Zobaczyć tu można wyłącznie wielbłądy arabskie czyli z jednym garbem. Co ciekawe, po dobiciu handlu, wielbłądy są wsadzane na paki pick-upów specjalnymi dźwigami, których jest tutaj sporo. Prócz wielbłądów, sprzedawane są tutaj także owce i kozy, a także akcesoria – np specjalne wielbłądzie siedziska czy produkty z wełny.

Co-zobaczyc-w-arabii-saudyjskiej

Jeśli chcesz zobaczyć dobijanie targu i cały tutejszy chaos, zdecydowanie najlepiej wybrać się tutaj o świcie, gdy najwięcej się tutaj dzieje. Jeśli jednak nie masz takiej możliwości – miejsce to jest otwarte całą dobę, nie obowiązują tu także żadne bilety wstępu. Po godzinach pracy targu wciąż jest tu mnóstwo zwierząt i obejść możesz cały targ w nieco bardziej kameralnych warunkach. To bez wątpienia bardzo autentyczne miejsce, które warto zobaczyć. Wielbłądy bowiem od wieków obecne są w życiu Beduinów i do dzisiaj w nim pozostają. Noc spędziliśmy na dziko nad wyschniętym jeziorem Aushazia – ciemne, ciche i spokojne miejsce idealne na nocleg!

Dzień 13 – Ushaiqer village – co zobaczyć w Arabii Saudyjskiej

Przepiękna, tradycyjna wiosna 200km na północ od Rijadu, którą absolutnie warto odwiedzić. To jedna z najstarszych wiosek w regionie Najd, jej historia sięga nawet 1500 lat wstecz. Przez wieki była zamieszkana przez lokalne plemiona, która stworzyły tu przepiękne miejsce pośród zieleni oazy, u stóp skalistych wzgórz. Lokalizacja Ushaiqer sprawiła, że była ona przystankiem podczas wielu pielgrzymek do Mekki osób zmierzających z Kuwejtu, Iraku i Iranu. Mogli tu znaleźć schronienie, zjeść i napoić się, odpocząć w cieniu palm przed dalszą drogą do świętego miejsca islamu.

Co-zobaczyc-w-arabii-saudyjskiej

W Rijadzie na pewno odwiedzisz Diriyah, które jest kolebką saudyjskiego królestwa. I choć wydawać się może, że Ushaiqer będzie podobne, bo również zbudowane z błota/gliny, wysuszonej trawy w tradycyjny sposób, to jednak to miejsce jest inne. Bo jest autentyczne i takie pozostaje, nawet mimo tego, że dzisiaj wiele domów w Ushaiqer jest odrestaurowanych. Nie sposób jednak znaleźć tu eleganckie restauracje, butikowe sklepy – Ushaiqer to tradycyjna wioska, w której wciąż mieszkają ludzie, a klimat wioski pozostaje niesamowicie prawdziwy. Otoczona jest murem z błotnymi basztami, z których niegdyś obserwowano, czy nie nadchodzi zagrożenie. Wiele domów jest w ruinie – czas i deszcz zrobiły bowiem swoje. Dzisiaj jednak widać trud, który wkładają mieszkańcy w zachowanie tradycyjnego budownictwa i kultury tejże wioski. Tak też kolejne domy są restaurowane, odbudowywane z zachowaniem tradycji i oryginalnego rozmieszczenia. W sercu wioski znajdziesz także bardzo ciekawe muzeum stworzone przez potomków dawnych możnych rodów zarządzających wioską. W jego wnętrzu zobaczysz wiele oryginalnych przedmiotów codziennego użytku, a na parterze możesz napić się kawy z kardamonem i zjeść daktyle pochodzące z tutejszej oazy. Być może będziesz mieć tyle szczęścia, co my, gdy spotkaliśmy tu saudyjską rodzinę, od której mogliśmy wysłuchać opowieści o życiu w wiosce. Senior rodu jest potomkiem dawnych możnych z tejże wioski i pamięta swoje dzieciństwo w tym właśnie domu dziś z otwartymi wrotami dla spragnionych poznania tajemnic tego miejsca. Wstęp jest darmowy.

Co-zobaczyc-w-arabii-saudyjskiej

Nie zapomnij zaglądnąć do madrasy, meczetu i spojrzeć na wioskę ze zbudowanego z błota minaretu. Zatop się w uliczkach wioski i zwróć uwagę na piękne, bogato zdobione tradycyjne drzwi Najdiyah, które wywodzą się właśnie z tego regionu. Oaza otaczająca wioskę do dzisiaj daje owoce i warzywa mieszkańcom i dodaje uroku temu miejscu. Przyznamy szczerze, że podobało nam się tutaj dużo bardziej niż w Diriyah w Rijadzie!

Dzień 13 – Shakra village

Kilka kilometrów na południe od Ushaiqer znajdziesz kolejną piękną wioskę – Shakra village. Jej stara część również składa się z tradycyjnych domów zbudowanych z gliny/błota, kamienia oraz wysuszonej trawy. Wiele domów poddawanych jest obecnie renowacji przez potomków dawnych właścicieli i sponsorów, którzy chcą zachować tradycyjne zabudowania wioski. Dzięki temu kolejne pokolenia, które dorastać będą już w nowoczesnej Arabii Saudyjskiej pełnej wieżowców, lustrzanych budynków i zupełnie innych realiów, będą mogły poznać swoje dziedzictwo i tradycję.

Co-zobaczyc-w-arabii-saudyjskiej

Shakra również otoczona była bujną oazą i była przystankiem dla pielgrzymów zmierzających na pielgrzymkę do Mekki. Zatrzymywał się tutaj nawet sam król Abdulaziz w Al-Subaie House, który dzisiaj służy za bardzo ciekawe muzeum pełne starych zdjęć, interaktywnych rozwiązań i przede wszystkim lokalnych przewodników, którzy z wielką przyjemnością dzielą się opowieściami i swoich tradycjach, kulturze i codzienności. Na tyle ciekawie, że w samym muzeum spędziliśmy znacznie więcej czasu niż planowaliśmy zatapiając się w rozmowy z dwoma lokalnymi przewodniczkami i wymieniając się swoimi doświadczeniami i obserwacjami. To była jedna z najciekawszych rozmów, bowiem nie jest łatwo w Arabii Saudyjskiej nawiązać głębokie rozmowy z kobietami – tu zaś mieliśmy taką szansę i było to naprawdę niesamowicie inspirujące i otwierające oczy.

Co-zobaczyc-w-arabii-saudyjskiej

Wioska ma także uroczy plac, dookoła którego powstały klimatyczne (ale nie-luksusowo/fancy) knajpki, które tętnią życiem wieczorami. Do dzisiaj oaza dookoła Shakra jest cennym źródłem wspaniałych daktyli, a mieszkańcy kultywują swoje tradycje wciąż mieszkając w tutejszych domach, które dzięki materiałom, z których powstały, doskonale izolują od wysokich temperatur.

Dzień 13/14 – The Edge of the World + Rijad

Najpopularniejszym turystycznie miejscem w okolicy Rijadu bez wątpienia jest The Edge of the World. Swoją nazwę zawdzięcza widokom, które tu ujrzysz. To ogromne skalne klify schodzące prosto na równinę pustyni, gdzie niegdyś karawany transportowały swoje towary szlakami handlowymi. Wygląda to tak, jakby nagle ziemia się kończyła i urywała prosto spadając kilkaset metrów w dół. Skąd tak charakterystyczne ukształtowanie terenu? Wiele lat temu istniał tutaj ocean, który w ten sposób wyrzeźbił teren. Do dzisiaj w skałach znaleźć można skamieliny dawnych organizmów.

Co-zobaczyc-w-arabii-saudyjskiej

The Edge of the World znajduje się około 90km od stolicy Arabii Saudyjskiej – Rijadu. Droga tutaj jest jednak w dużej mierze szutrowa i przejazd nią zajmuje więcej czasu niż mogłoby się wydawać patrząc na mapę. Prowadzą tutaj 2 drogi i w internecie spotkaliśmy się z wieloma opiniami, że nie są one przejezdne bez napędu na 4 koła. W rzeczywistości nie ma większego problemu z dojazdem bez napędu – sami go nie mieliśmy, mijaliśmy także kilka aut dużo niższych niż nasze, które dojechały na miejsce. Warto pobrać sobie mapę offline, bowiem tereny te pozbawione są dostępu do sieci i jakiegokolwiek zasięgu telefonów. Przy drodze szutrowej ustawione są wieżyczki z kamieni, za którymi warto podążać, jeśli nie dojrzysz drogi. Pamiętaj jednak, że auto zostawiasz na wyznaczonym parkingu, nie podjedziesz pod samo The Edge of the World. To kwestie bezpieczeństwa – skały wciąż się osuwają, a auta są dodatkowym ciężarem, który mógłby zaburzyć stabilność tego miejsca. Z parkingu potrzebujesz około 15 minut by dojść na punkty widokowe.

Co-zobaczyc-w-arabii-saudyjskiej

Najwięcej osób wybiera to miejsce na podziwianie zachodu słońca. I wcale nas to nie dziwi, bo popołudniowe kolory i słońce chowające się za horyzont dodają magii sprawiając, że skały mienią się odcieniami złota. Jest to bardzo popularne miejsce wśród mieszkańców Rijadu, ale także turystów – organizowane są tutaj codziennie wycieczki ze stolicy Arabii Saudyjskiej. Przygotuj się więc na to, że nie zaznasz tu kameralnej atmosfery. Warto także zabrać ze sobą cieplejsze ubranie, bowiem wraz z zachodem słońca i pustynnym klimatem, temperatura dość szybko spada. Choć większość osób rusza na samą krawędź The Edge of the World i tam są dzikie tłumy, naszym zdaniem zdecydowanie lepiej jest ruszyć w lewo od tej popularnej skały i podziwiać zachód słońca wraz z widokiem na The Edge. Nie uciekaj też od razu po zajściu słońca za horyzont – kolory zmieniają się także po zachodzie tworząc prawdziwie piękny spektakl. Wstęp na The Edge of the World jest bezpłatny, parking także.

Zwiedzanie Arabii Saudyjskiej – mapa atrakcji

Czy warto jechać do Arabii Saudyjskiej?

Mamy nadzieję, że po lekturze tego wpisu jesteś już w stanie odpowiedzieć sobie na pytanie, czy warto tutaj się wybrać i co zobaczyć w Arabii Saudyjskiej. Dla nas Arabia Saudyjska była marzeniem od wielu lat i bardzo się cieszymy, że wreszcie udało się ją zobaczyć. Tym bardziej, że jesteśmy pewni, że w ciągu kilku lat kraj ten stanie się prawdziwym hitem turystycznym, do czego zmierzają władze Arabii. Pierwszym krokiem było otwarcie się na turystów zagranicznych zaledwie kilka lat temu, a dzisiaj widać tworzoną infrastrukturę – hotele, restauracje, sklepy z pamiątkami, darmowe wstępy do większości atrakcji itd. Wciąż jednak nie jest ona popularnym krajem, w wielu miejscach byliśmy sami lub jednymi z niewielu podróżnych zagranicznychl, mogąc cieszyć się kameralną atmosferą i autentycznością jeszcze nieskażoną komercją. To bardzo ciekawy i różnorodny kraj. Choć po podróży do Omanu musimy powiedzieć, że Arabia bardzo nam się podobała, ale jednak Oman nas regularnie zwalał z nóg i pozostaje wyżej w naszym subiektywnym rankingu.

arabia-saudyjska-zwiedzanie

Natomiast problemem na pewno są ogromne odległości, które trzeba pokonać, by dotrzeć do poszczególnych miejsc. Arabia Saudyjska to ogromny kraj, a my w ciągu 14 dni naszej podróży zrobiliśmy ponad 5000km wynajętym autem. Jest to na pewno męczące, z drugiej jednak strony nie chcielibyśmy odległości tych pokonywać samolotem, bo wiemy, że stracilibyśmy wiele widoków, które podziwialiśmy po drodze, wiele możliwości spotkań z lokalsami i wiele doświadczeń. Auto daje nam wolność, było także wielokrotnie naszym domem. Jeśli chodzi o kwestie organizacji takiej podróży – nie zawarliśmy tutaj wielu informacji. Tekst jest już tutaj bardzo długi, dlatego też informacje praktyczne znajdziesz w osobnym wpisie poświęconym podróży do Arabii Saudyjskiej od strony praktycznej. Tymczasem życzymy Ci pięknej podróży i tak wspaniałych doświadczeń z Saudyjczykami, jak nasze, bo nam naród ten rozgrzał serca do czerwoności swoją życzliwością, ciepłem, gościnnością i otwartością. Coś czujemy, że długo nikt ich pod tym względem nie pobije…

Co-zobaczyc-w-arabii-saudyjskiej

Wybierasz się w podróż?

Sprawdź także

14 komentarzy

Jarek z szalonewalizki.pl 11 stycznia, 2026 - 10:15 pm

Ale obszerny przewodnik, bardzo cenny, wielkie dzięki, na pewno się przyda👌

Odpowiedz
Rudeiczarne Travel Blog 12 stycznia, 2026 - 9:38 am

Fakt, jest obszerny, bo i podróż długa i kraj ogromny 🙂 Ale mamy nadzieję, że pomoże innym w organizacji ich własnej podróży 🙂

Odpowiedz
Barbara 2 lutego, 2026 - 1:41 pm

Jestem oczarowana! Ciągle się mówi ze tam nic nie ma! Czy będzie wpis o logistyce ? Wynajem auta / ceny / noclegi ?

Odpowiedz
Rudeiczarne Travel Blog 2 lutego, 2026 - 1:56 pm

A jednak coś jest 🙂 Tak, mamy w planie przygotować wpis praktyczny o podróży po Arabii Saudyjskiej jeszcze w tym miesiącu 🙂

Odpowiedz
Grzegorz z Podróże bez ości 13 stycznia, 2026 - 2:43 pm

Dziękuję za gotowy plan zwiedzania. 🙂

Odpowiedz
Rudeiczarne Travel Blog 13 stycznia, 2026 - 7:26 pm

Cała przyjemność po naszej stronie 🙂

Odpowiedz
Przemek 13 stycznia, 2026 - 5:02 pm

Jeden z krajów na mojej liście. Dzięki za przewodnik 🙂

Odpowiedz
Rudeiczarne Travel Blog 13 stycznia, 2026 - 7:26 pm

Mamy nadzieję, że się skusisz, a wtedy przyda Ci się ten przewodnik po Arabii Saudyjskiej 🙂

Odpowiedz
Anna 13 stycznia, 2026 - 8:06 pm

Na pewno się kiedyś przyda 🤗

Odpowiedz
Rudeiczarne Travel Blog 13 stycznia, 2026 - 8:49 pm

Mamy taką nadzieję, bo Arabia Saudyjska będzie w ciągu paru lat turystycznym hitem 🙂

Odpowiedz
Anna 18 stycznia, 2026 - 7:27 pm

Arabia Saudyjska nie była na naszym podróżniczym radarze, ale kto wie ☺️

Odpowiedz
Rudeiczarne Travel Blog 18 stycznia, 2026 - 8:48 pm

Coś czujemy, że po tym, jakim hitem wśród Polaków jest ZEA i Oman w ostatnich latach, niebawem to samo czeka Arabię Saudyjską 🙂

Odpowiedz
Kasia 18 stycznia, 2026 - 10:03 pm

Wyjątkowy kraj 🙂

Odpowiedz
Rudeiczarne Travel Blog 19 stycznia, 2026 - 6:47 pm

I jeszcze bardziej wyjątkowi ludzie 🙂

Odpowiedz

Zostaw komentarz

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Ta strona korzysta z plików cookies (tzw. ciasteczka). Możesz zaakceptować pliki cookies albo wyłączyć je w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Czy akceptujesz wykorzystywanie plików cookies? Akceptuj Dowiedz się więcej