Gruzja – podsumowanie i film

Tuż przed kolejną wyprawą czas najwyższy ostatecznie zamknąć na blogu kwestię Gruzji, która to już przecież dawno za nami. Już niebawem przenosimy się do gorącej Azji, tymczasem obecna aura w Polsce niewątpliwie sprzyja przemyśleniom o ośnieżonym, mroźnym i wietrznym Kaukazie. Wyjazd, choć tygodniowy, nie był aż tak długi by rozpisywać się tu podsumowując ową wyprawę. … Czytaj Dalej Gruzja – podsumowanie i film

Kutaisi!

Do Kutaisi ruszyliśmy marszrutką tuż o poranku. W hostelu personel o tej porze jeszcze nie funkcjonował po całonocnej imprezie 🙂 Dystans z Batumi do Kutaisi to jakieś 150km, jechaliśmy ok. 3 h. Tu już mieliśmy spędzić cały dzień z plecakami, jako że wylatywaliśmy nad ranem do Katowic, po spędzonej na lotnisku nocy. Najpierw złapaliśmy na … Czytaj Dalej Kutaisi!

Adżaria – Batumi!

Po kilku godzinach spędzonych w marszrutce, trasie przez oblodzone drogi, które czasy świetności mają dawno za sobą, tak samo jak z resztą nasza marszrutka, udało się bezpiecznie dojechać do Zugdidi. Nie mieliśmy w planie zatrzymywać się w Zugdidi na dłużej, chcieliśmy jak najszybciej dostać się do Batumi, wiedząc, że A. w Zugdidi nie ma już … Czytaj Dalej Adżaria – Batumi!

Zugdidi, Mestia!

Po kilku dniach spędzonych w Tbilisi i okolicach, postanowiliśmy opuścić wreszcie stolicę Gruzji i ruszyć w kierunku zachodnim, by ostatecznie zakończyć naszą wyprawę w Kutaisi, skąd mieliśmy lot powrotny do Polski. Początkowo mieliśmy w planie skorzystać z awionetki. Otóż w Gruzji funkcjonują tanie przeloty awionetką z Tbilisi do Mestii, czyli naszego kolejnego przystanku. Niestety te … Czytaj Dalej Zugdidi, Mestia!

Signagi (Sighnaghi)!

Ostatnim punktem na mapie, do którego postanowiliśmy się wybrać mając bazę w Tbilisi, był słynny region winiarski Kachetia i miasteczko Signagi. To już był typowo luzacki wypad, nie zamierzaliśmy nawet ukrywać, że jedziemy tam po prostu na wino i na spacer, dalej mieliśmy jechać  w góry, gdzie śnieg, lód, zima, więc jeden dzień spokoju w … Czytaj Dalej Signagi (Sighnaghi)!

Kazbegi (Stepancminda) !

Jak już pisaliśmy wcześniej, wyprawa do Kazbegi nie była taka prosta. Pierwszego dnia, gdy próbowaliśmy się tam dostać, plan pokrzyżowała nam lawina, która akurat zeszła na drogę do Kazbegi. Cóż, taką wybraliśmy sobie porę roku, że trudno się dziwić, że w kaukaskich górach wciąż zima trwa w najlepsze. By dostać się do Kazbegi, należy złapać … Czytaj Dalej Kazbegi (Stepancminda) !

Tbilisi!

Wreszcie po kilku miesiącach ciszy nadszedł czas na uzupełnienie wpisów o Gruzji. Przepraszamy za to milczenie, niestety Karolina w szczycie sezonu turystycznego w pracy, nie była w stanie znaleźć czasu na składanie literek na temat Gruzji, postanowiła więc, że nadrobi zaległości, gdy Kraków nieco opustoszeje i znajdzie się więcej czasu na pisanie. Ostatni post zatrzymał … Czytaj Dalej Tbilisi!

Mccheta!

Do stolicy Gruzji dojechaliśmy pod wieczór, od razu udaliśmy się w stronę naszego hostelu. Swoją drogą jeśli ktoś poszukuje noclegu w Tbilisi w fajnej cenie, świetnej lokalizacji i naprawdę ciekawym miejscu, polecamy Why Not Hostel. Przemiły personel, fajna cena (30pln za noc od osoby w pokoju 6osobowym), położony 3 minuty od głównej ulicy Tbilisi – … Czytaj Dalej Mccheta!

Gori, Uplisiche!

Pomysł, by ruszyć w kierunku Kaukazu tlił się w naszych głowach już od dłuższego czasu. Wiele razy mieliśmy kupować bilety do Gruzji, dotąd jednak jakoś ciągle szybciej wpadały nam w ręce bilety w inne kierunki, tym samym Gruzję odkładaliśmy wciąż na później. Tak samo było w sumie w przypadku Portugalii. Jednak Gruzję i Kaukaz mieliśmy … Czytaj Dalej Gori, Uplisiche!