Ateny na przedłużony weekend!

Ateny zimą

Zastanawiałeś się kiedyś, czy Ateny zobaczysz w ciągu np. weekendu? Albo czy w ogóle stolica Grecji na 2 dni ma sens?

Byłam w Atenach lata temu 2 razy- jako dziecko i nastolatka. Zapamiętałam to miasto przede wszystkim przez pryzmat wszechobecnych tłumów, kolejek, jeszcze raz tłumów, śmieci, uliczek spod ciemnej gwiazdy, gdzie lepiej się nie zapuszczać samej nocą i ponownie tłumów. Ale każde miejsce, każda metropolia rozwija się, zmienia, z czasem pnie się do góry i staje się innym miejscem. I my także się zmieniamy. Z latami zaczynasz dostrzegać inne detale, błądzić aż znajdziesz to, czego szukasz. I zmieniasz swoje nastawienie do tego miejsca.

Jedziemy odczarować Ateny!

Ateny ze względu na swoją niesamowitą historię i zabytki, ukryte zakamarki, kuchnię i ludzi są warte kolejnej szansy. Piotrek nie był dotąd w stolicy Grecji, postanowiliśmy więc, że odczarujemy to miasto razem i znajdziemy w nim piękno! Kupiliśmy bilety na styczeń, nie bez powodu – chcieliśmy zobaczyć Ateny poza sezonem turystycznym, spacerować, błądzić, ale zobaczyć też jak najwięcej atrakcji starożytnej Grecji. I choć na miejscu mieliśmy 2 pełne dni, wykorzystaliśmy ten czas maksymalnie! Warto było wstawać o świcie i wędrować do późnej nocy – wróciliśmy zmęczeni, ale w ten pozytywny, ukochany przez nas sposób. Bo przecież nic nie daje tyle energii i pozytywnego nastawienia, co bolące nogi i niewyspanie wywołane nową przygodą i kolejną podróżą!

Co dasz radę zobaczyć w 2 dni w Atenach???

Nasz malutki spis, co nam udało się zobaczyć w 2 dni w stolicy Grecji, a skoro udało się nam, to znaczy, że jest to wykonalne i Ty także dasz radę! 🙂

1. Akropol

Tego miejsca chyba nie musimy nikomu przedstawiać. Znak rozpoznawczy Aten – niesamowite wzgórze z antycznymi świątyniami robi wrażenie na każdym. Dla nas szczególnie wyjątkowy. Dlaczego? Otóż marzyłeś kiedyś o tym, by być z Akropolem sam na sam – na zasadzie Ty, Akropol i wschód słońca? No doliczmy jeszcze pana strażnika, ale bez niego rzecz niewykonalna 🙂 Latem to praktycznie niemożliwe, niemal od samego otwarcia kolejka do kasy non stop, na samym wzgórzu nie ma szansy zrobić zdjęcia choćby bez jednej osoby w kadrze. A my mieliśmy małą niespodziankę – warto było wstać, gdy Ateny były jeszcze skąpane w ciemnościach i być przed brama 10min przed otwarciem. Byliśmy pierwszymi odwiedzającymi, mieliśmy tego farta, że przez pierwsze 40min byliśmy na Akropolu JEDYNI. Nigdy o tym nawet nie marzyliśmy. Jesteśmy szczęściarzami! Słońce powoli wznosiło się ku górze, oświetlając wciąż zaspane mury Partenonu, Erechtejonu…A u naszych stóp niekończące się Ateny. Tego poranka nie zapomnimy nigdy…

Wstęp: 20 EUR (10 EUR 1.11-31.03)

2. Areopag

Będąc na Akropolu zastanawiasz się pewnie, jak złapać ładnie wzgórze i zrobić zdjęcia nie łapiąc przy okazji innych budynków, ulic, samochodów, ale też być w miarę możliwości jak najbliżej? Niewielkie skaliste wzgórze Aresa tuż u stóp Akropolu nadaje się idealnie! Wychodząc z bram Akropolu głównym wyjściem, wzgórze powinieneś mieć przed sobą – prowadzą tam zainstalowane metalowe schody. Świetne miejsce, by choć odrobinę dłużej kontemplować doświadczenie swoistego cofnięcia w czasie, ku starożytności. Z drugiej strony pamiętaj, że jesteś na tyle blisko i mimo wszystko wciąż nisko, że nie zobaczysz CAŁEGO Akropolu. Ale warto się przejść, w końcu masz po drodze.

Wstęp : bezpłatny

3. Zmiana warty pod Gmachem Parlamentu

Jeśli jesteś w Atenach w niedzielę – idź pod Parlament o godzinie 11. Wtedy ma miejsce najbardziej uroczysta zmiana warty – z orkiestrą, z zastępem gwardzistów ubranych w tradycyjne stroje. Jeśli jednak jesteś tam w inny dzień tygodnia – bez obaw, zmiana warty jest codziennie co godzinę, z tym że te co – godzinne są mniej uroczyste, tj. następuje wymiana dwóch gwardzistów na nowych dwóch gwardzistów. Warto się przejść i zobaczyć ich tradycyjne stroje, ale także charakterystyczny sposób chodzenia. Idź i zobacz! 🙂 Jesteśmy tu mało obiektywni, ale nas ateńska zmiana warty urzekła bardziej niż londyńska.

Wstęp: bezpłatny

4. Ogród Narodowy

Coś zgoła innego niż zabytki architektoniczne. Będąc na zmianie warty pod Parlamentem, masz dosłownie rzut beretem do Ogrodu Narodowego, którego bramy dosłownie graniczą z Parlamentem. Bardzo przyjemna odskocznia, spotkanie z naturą pośrodku gwarnego miasta. Aleja z wielkimi palmami, mini zoo dla dzieciaków, alejki z drzewkami pomarańczowymi. Warto wejść choćby na krótki spacer 🙂 A w marcu ponoć kwitną drzewka pomarańczowe, których tu aż nadto. To dopiero musi być widok!

Wstęp: bezpłatny

5. Stadion Panatejski

Z Ogrodu Narodowego jesteś 3 kroki od Stadionu zbudowanego w 330 r p.n.e. To tutaj początki swoje miały Igrzyska Olimpijskie. Wiele osób podchodzi pod stadion zrobić tylko kilka zdjęć i nie wchodzi na jego teren. A wydaje nam się, że jednak szkoda. Stadion i jego historia robią bowiem wrażenie. Swego czasu był w stanie pomieścić nawet 80 000 osób! Przy okazji – Wiecie, że w starożytności sportowcy rywalizowali ze sobą nago? Ot, dowiedzieliśmy się w maleńkim muzeum na terenie stadionu, gdzie znajdziecie też plakaty z nowożytnych igrzysk nawiązujące do starożytności i znicze olimpijskie z poprzednich olimpiad. Według nas warto wejść i przespacerować się trybunami, można porobić też mnóstwo ciekawych zdjęć, tym bardziej, że tłumów tu nie zaznaliśmy.

Wstęp: 8 EUR (4 EUR), w cenie Audio Guide

6. Starożytna grecka Agora wraz ze Świątynią Hefajstosa

Miejsce, gdzie rodziła się demokracja, gdzie toczyło się życie polityczne, społeczne i religijne Aten. Ogrom tego miejsca jest ciężki do wyobrażenia, stajesz pośrodku placu, gdzie otaczają Cię ruiny poszczególnych budynków, gdzie ludzie byli skazywani na ostracyzm, gdzie debatowano, gdzie modlono się. Centrum wszystkiego. W ramach Agory mamy muzeum z pięknymi eksponatami związanymi z życiem starożytnych Aten – choćby gliniane ostraki z wydrapanym imieniem Temistoklesa będące dowodem na praktykowanie tutaj ostracyzmu. Oglądając takie eksponaty czasem marzy nam się bycie archeologiem (takie dziecinne przemyślenia 🙂 )…I niesamowita Świątynia Hefajstosa czyli Hefajstejon– najlepiej zachowany zabytek starożytnej Grecji, w którym wciąż podziwiać możemy m.in. oryginalny dach. Szczerze mówiąc, sama świątynia zrobiła na nas większe wrażenie niż Partenon na Akropolu (przepraszamy, ale taka prawda, Hefajstejon pochodzi z 445-425 r p.n.e. i do dziś podziwiamy oryginalny dach, kolumny, podczas gdy Partenon niestety swoje przeszedł i w dużej części został odbudowany).

Wstęp: 8 EUR (4 EUR)

7. Rzymska Agora

Tuż obok Agory Greckiej (jakieś 150m) znajdziemy Rzymską Agorę, starożytny rynek miejski z czasów panowania rzymskiego w Atenach. Prawda jest jednak taka, że można ją podziwiać spacerując dookoła, bez potrzeby wchodzenia na teren archeologiczny. Widać całą wraz ze słynną Wieżą Wiatrów, a teren nie należy do największych. To jednak pozostawiamy do indywidualnej decyzji.

Wstęp: 8 EUR (4 EUR)

8. Biblioteka Hadriana

Sąsiaduje z Rzymską Agorą. Niegdyś duży kompleks wybudowany przez rzymskiego Cesarza Hadriana, do dziś niestety nie zachowało się zbyt wiele. To, co pozostało doskonale widać bez potrzeby wchodzenia na teren archeologiczny. Nie odradzamy, pozostawiamy decyzję Wam samym 🙂

Wstęp: 8 EUR (4 EUR)

9. Świątynia Zeusa Olimpijskiego

Tu pocałowaliśmy przysłowiową klamkę! Okazuje się, że poza sezonem otwarta jest do godziny 15:00, więc uwaga, jeśli chcesz wejść, musisz być wcześniej! Niegdyś największa spośród świątyń starożytnej Grecji, o czym świadczyć mogą liczby – wznosiła się na ok. 108 kolumnach (niektóre źródła mówią o 104), do dziś zachowało się tylko 15 z nich. Na teren archeologiczny wchodzi się poprzez Łuk Hadriana, który miał być bramą oddzielającą Ateny antyczne od rzymskich. Nie udało nam się wejść pod samą świątynię, więc mamy tylko zdjęcia z oddali.

Wstęp: 2 EUR

10. Punkt widokowy na wzgórzu Filopapos

Chcesz podziwiać Akropol i Ateny o zachodzie słońca? Naszym ulubionym wzgórzem pozostaje Filopapos – było tutaj dosłownie kilka osób, mogliśmy swobodnie wybrać miejsca, rozłożyć się z aparatem, butelką greckiego wina i podziwiać jak słońce kładzie się powoli spać, a tym samym Akropol powoli rozświetla się i zaczyna błyszczeć w ciemności, górując nad Atenami. Idealne miejsce na zachód słońca!

Wstęp: bezpłatny

11. Wzgórze Lycabettus

Co do tego wzgórza mamy mieszane uczucia. Tj. widok jest na pewno piękny i co do tego nie mamy wątpliwości. Ale jakoś uleciały nam wszystkie pozytywne wrażenia, gdy doszliśmy na szczyt (możesz też wjechać kolejką – 5 EUR na górę, 7,50 EUR w obie strony, kolejka jeździ co 30min) i zobaczyliśmy, że nawet nie mamy jak się wcisnąć pomiędzy tłumy przepychające się, by zrobić zdjęcia. Jasna sprawa, każdy chce podziwiać zachód słońca, ale gdybyśmy mieli świadomość, że na szczycie będzie TYLE ludzi, zatrzymalibyśmy się po drodze nieco niżej, gdzie praktycznie nie było nikogo i można było rzeczywiście podziwiać zachód słońca z przyjemnością, w ciszy, kontemplować. Za to wylaliśmy siódme poty po to, by ostatecznie wrócić niżej i tam rozsiąść się z widokiem na niekończące się Ateny 🙂

Wstęp: bezpłatny, wjazd kolejką płatny (jak wyżej)

12. Plaka

Ponoć miejsce, które każdy musi odwiedzić będąc w Atenach. Uliczki, schody, sklepy i sklepiki w pamiątkami, knajpki i kawiarnie. Ładnie, ale drogo i lokalsów tu raczej nie zaznasz. Bardzo turystycznie, w knajpkach wieczorami gra muzyka na żywo, ceny są bardzo, ale to bardzo zawyżone. Warto się przespacerować, bo Plaka ma swój urok, ale my postanowiliśmy poszukać czegoś bardziej prawdziwego, lokalnego na grecką ucztę. Za dnia ślicznie, wieczorem bardzo komercyjnie.

Wstęp: bezpłatny

13. Anafiotika

Z Plaki macie tutaj dosłownie 3 kroki. Maleńkie jakby miasteczko w mieście. Choć nawet miasteczkiem nie można tego nazwać. Kilka malutkich uliczek położonych nad Plaką, małe kamieniczki, kolorowe drzwiczki, graffiti, kwiaty, a to wszystko u podnóży Akropolu. Warto zabłądzić choć na chwilę, to są Ateny jakich nie znasz, a chciałbyś poznać 🙂

Wstęp: bezpłatny

14. Monastiraki

Tu znajdziesz więcej lokalnych. To placyk, gdzie zobaczysz stragany z owocami, lokalne desery, a w uliczkach odchodzących od Monastiraki także sklepy z pamiątkami , lokalnymi wyrobami i delicjami. Jeśli jesteś w niedzielę to zaglądnij na tutejszy targ staroci – koniecznie! 🙂 Miejsce z duszą. I ciekawy akcent – Monastiraki to jedna z kilku stacji metra, na której możemy podziwiać archeologiczne znaleziska – ot, wychodzisz z wagonu metra i przed twymi oczami stają starożytne wykopaliska na stacji.

Wstęp: bezpłatny

15. Targ Centralny

Tak już mamy, że w każdym miejscu, które odwiedzamy, staramy się zaglądnąć na lokalne targi – popodglądać ludzi, ich codzienność, lokalne owoce i warzywa, a przede wszystkim lokalne wyroby spożywcze, których w takich miejscach nie brakuje. Tu zazwyczaj można też degustować miejscowe delicje i kupić je w dużo niższych cenach. Tak wylądowaliśmy na targu centralnym, gdzie pomiędzy owocami i warzywami, znajdziesz genialną domową fetę, którą zagryziesz wspaniałymi dojrzewającymi w słońcu oliwkami, a to wszystko możesz zapić kieliszkiem Ouzo lub domowego wina. I sporych rozmiarów targ rybny, gdzie spacerując pomiędzy stoiskami z przeróżnymi rybami i owocami morza, lokalni sprzedawcy będą Cię obdarzać ciepłym uśmiechem 🙂

Wstęp: bezpłatny

16. Pireus

Stwierdziliśmy, że chcemy zobaczyć choć na chwilkę jeden z największych portów Morza Śródziemnego, wsiedliśmy więc w metro i ruszyliśmy w drogę. Pireus przez jednych traktowany jest jako osobne miasto, przez innych jako nadmorska dzielnica Aten. Dojedziemy tu bezpośrednio metrem, ostatni przystanek. To stąd odpływa sporo wycieczek na pobliskie wysepki greckie, choćby na Hydrę, na którą nie mieliśmy czasu się wybrać 🙂 Będąc w Pireusie, wejdź choć na chwilkę do katedry Ieros Naos Agia Triada – piękne wnętrze i jego zdobienia aż zapierają dech. Wstęp bezpłatny.

Przespaceruj się także jedną z dwóch zatoczek, znajdziesz tu rybaków o poranku, później zaś możesz spacerować wśród setek jachtów i łódeczek. Ciekawa alternatywa dla ruchliwego centrum Aten.

Dojazd: metro 1,40 EUR w jedną stronę

2 Dni w Atenach wystarczą?

Tyle udało się nam zobaczyć w 2 dni w Atenach. Dużo? Mało? Na pewno zabrakło nam jeszcze jednego dnia na słynne ateńskie muzea – jak Muzeum Narodowe, czy Muzeum Akropolu, które z przyjemnością byśmy odwiedzili, bo to tam znajdują się największe archeologiczne perełki, ale dzięki temu będziemy mieli po co w przyszłości wracać 🙂 Jak widać poza sezonem turystycznym możesz sporo zaoszczędzić nie tylko na samym czasie (w końcu nie stoisz w kolejkach do wejścia), ale także na drogich niestety wstępach do ateńskich atrakcji turystycznych. Wszystkie ceny, które podaliśmy w nawiasach to ceny obowiązujące od 1.11.2018 do 31.03.2019. Oczywiście w przyszłości mogą ulec zmianie, takie obowiązywały przy okazji naszego pobytu w Atenach tydzień temu.

Bilet “Combo”

Warto też przy okazji wspomnieć o tzw. Bilecie „combo”, pakiecie, który kupując uprawnia nas do wstępu na Akropol i 6 innych zabytków archeologicznych. Pełną i oficjalną listę zabytków dostępnych w jego ramach znajdziesz tutaj

Koszt takiego biletu to 30 EUR, niestety poza sezonem turystycznym nie obowiązuje tutaj zniżka 50%, tj. cena pozostaje stała przez cały rok. Biorąc to pod uwagę zauważyć możemy, że o ile w lecie taki bilet ma jak najbardziej sens (sam Akropol to w lecie koszt 20 EUR za osobę), to jednak zimą lepiej kupować pojedyncze bilety wstępu, których ceny są zredukowane o połowę.

Chcesz wiedzieć, co zjeść, gdzie spać, znaleźć sporo informacji praktycznych zanim pojedziesz do Aten? Sprawdź nasz wpis tutaj https://rudeiczarne.pl/ateny-praktyczne-wskazowki/ , w którym znajdziesz garść wskazówek! 🙂

A tymczasem może masz ochotę oglądnąć nasz krótki filmik z Aten??? 🙂

58 myśli na temat “Ateny na przedłużony weekend!

    1. Anafiotika jest przeuroczaa…..bardzo malutka, dosłownie kilka uliczek, ale inny świat pośrodku gwarnych Aten…i ten Akropol górujący nad Anafiotiką…bajka! 🙂 Pozdrawiamy cieplutko!

    1. Koniecznie! Zupełnie inne są odczucia w Atenach zimą, czyli poza sezonem turystycznym niż latem 🙂 Wybierzcie się, teraz naprawdę warto 🙂 Pozdrawiamy cieplutko i dziękujemy za miłe słowa! 🙂

  1. Byłam w Atenach 10 lat temu.Spędziłam tam kilka dni i dosyc dobrze zwiedziłam to miasto, potem z Pireusu wypływałam w rejs na Cyklady.
    Pamiętam ogrom śmieci na ulicach, narkomanów, zniszczone budynki z powybijanymi szybami.
    Kiedy odpływaliśmy jachtem, zobaczyłam ciemne ,ponure blokowisko. Tak mi się kojarzą Ateny.
    Zwiedziałam te wszystkie miejsca, co Wy i jeszcze więcej.
    Myślę,że wiele od tego czasu się zmieniło, co widac na Waszych zdjęciach.
    Byłam w tym roku w Grecji, aby zobaczyc Meteory.
    Po Waszym wpisie mam ochotę wrócic do Aten.
    Serdecznie pozdrawiam-)

    1. Znam Twoje odczucia aż za bardzo. Pierwszy raz byłam w 2005 roku, potem znów w 2008. Pamiętam, że mieliśmy wynajęte mieszkanko przy ulicy, na której nawet w biały dzień strach było wychodzić samej. Miałam wrażenie, że każdy jeden człowiek to dealer narkotykowy i wiele się nie pomyliłam. Nocą dochodziło do bójek, o świcie wszystko tonęło w śmieciach, pustych butelkach. A żeby wejść do każdej z atrakcji turystycznych musieliśmy swoje odstać w kolejce. Dlatego też długo wzbraniałam się, by do Aten wrócić. Ale czas zrobił swoje. Jasna sprawa, mieliśmy tylko 2 dni, więc nie zwiedziliśmy wszystkiego, ale obeszliśmy bardzo dużą część Aten, która dziś wygląda nieco inaczej. Udało się zatrzeć wspomnienia sprzed lat. Daleko Atenom do Rzymu czy Lizbony, nie jest to najpiękniejsza stolica Europy i co do tego nie mamy wątpliwości. Ale wiele się zmieniło, na lepsze. A i zwiedzanie zimą zrobiło swoje, na ulicach spotykaliśmy raczej tubylców, mało turystów, brak tłumów. Wolimy zwiedzać takie miejsca zimą 🙂
      Daj szansę Atenom, ja dałam i nie żałuję 🙂
      Dziękujemy, że nas odwiedziłaś i Pozdrawiamy cieplutko! 🙂

          1. To już chyba kwestia szczęścia i wczesnego wstawania na urlopie 🙂 Warto, dlatego mimo, że z zasady uwielbiamy spać, to na naszych wyprawach sny za wiele nie mamy, trzeba odkrywać, odkrywać, odkrywać! 🙂 a wyśpimy się w przyszłym życiu, tego szkoda 🙂 Zima jest zdecydowanie lepszą porą na zwiedzanie, mniej turystów, więc i większe szanse na odkrywanie miejsc w samotności. Pozdrawiamy ciepło 🙂

  2. Może za mało się Atenami interesowałam, ale jestem zaskoczona jak różnorodne są te atrakcje, godne polecenia i jak dużo ich jest. A jak z przemieszczaniem się pomiędzy nimi – da się spacerem, czy jednak porozrzucane są od siebie znacząco? Od 2 lat myślę o Atenach właśnie zimą i widzę, że to najlepszy możliwy wybór.

    1. I tak nie udało nam się zobaczyć wszystkiego, więc wrócimy na pewno na muzealnego tripa 🙂 I nasycić brzuchy raz jeszcze…
      Wszystko, prócz Pireusu, zwiedziliśmy pieszo, zabytki są bardzo blisko siebie, praktycznie nie ma potrzeby korzystania z komunikacji publicznej. Wielkie Ateny, ale to, co najważniejsze i najpiękniejsze jest położone obok siebie. Za kilka dni opublikujemy praktyczny wpis z Aten, łącznie z informacjami odnośnie transportu, więc zaglądnij tu jeszcze, może się przydać 🙂 Ateny zimą to zdecydowanie najlepszy wybór, w lecie już byśmy tam nie wrócili, po doświadczeniach sprzed lat. Pozdrawiamy cieplutko! 🙂

  3. Szacunek, że tyle przez dwa dni zobaczyliście i opisaliście.
    Zdjęcia czarno-białe starej architektury dodatkowo wzmacniają przekaz.
    Nie byłam w Atenach. Myslę, że chyba dla mnie dwa dno to za mało.
    Jeszcze wszystko przede mna

    1. Uwielbiamy zdjęcia czarno-białe, mają duszę. Zawsze wstajemy o świcie i kładziemy się spać późno, w pozdróży chcemy zobaczyć jak najwięcej, a to był typowy weekendowy wypad 🙂 Udało się zobaczyć sporo, ale na pewno nie wszystko.
      Do Aten możesz wybrać się także na dłużej, ale polecamy zimą 🙂 W lecie nasze odczucia byłyby zupełnie inne.
      Pozdrawiamy ciepło! 🙂

    1. Niestety wejścia do zabytków archeologicznych są dość kosztowne, tu świetnym rozwiązaniem jest wizyta poza sezonem, kiedy ceny biletów są zredukowane o połowę 🙂 a i turystów znacznie mniej! Pozdrawiamy 🙂

    1. Oj tak, znamy to, w lecie nie ma szansy na Ateny bez tłumów, tym bardziej jesteśmy szczęśliwi, że nam się udało 🙂 Zima to dobry czas na Ateny! 🙂 Dziękujemy bardzo 🙂

    1. Koniecznie, ale poza sezonem turystycznym 🙂 Zupełnie inne wrażenia i odczucia, gdy dookoła jest pusto i można wszystkie atrakcje podziwiać bez potrzeby przeciskania się 🙂

  4. Ładnie wygląda Grecja zimą ? raczej preferujemy północne kierunki, ale dzięki Waszemu opisowi widzę, że może warto rozważyć kiedy Ateny.

    1. Na północ musimy się jeszcze wybrać, jakoś narazie z przyjemnością eksplorujemy południe 🙂 Ateny zimą to zawsze dobry pomysł! 🙂

  5. Cudownie! I Wy jesteście piękni, uwielbiam na Was patrzeć 🙂
    A Ateny zimą to jedyny moment kiedy mogłabym obejrzeć bo rzeczywiście latem nie przepadam za tłumami (delikatnie powiedziane haha) za to lubię takie miejscówki poza sezonem turystycznym :))

    1. ojej, dziękujemy, do piękności nam daaaaaleko 🙂
      Znamy to aż za dobrze, nie znosimy tłumów przepychających się na każdym kroku, więc lubimy eksplorować zimą, gdy miejsca są puste, ceny niższe, można się na spokojnie podelektować widokami! 🙂 A w lecie uciekamy przed tłumami nurkując, pod wodą zawsze cisza przyjemnie muska uszy 🙂 Pozdrawiamy cieplutko!

    1. My unikamy w szczycie sezonu. Jednak Ateny, ze względu na swoją historię i antyczne zabytki to miejsce, które trzeba zobaczyć 🙂 A skoro można bez kolejek i turystów wszędzie dookoła, to dlaczego nie wybrać się w środku zimy 🙂
      Pozdrawiamy ciepło!

    1. Można wciąż znaleźć bilety na bezpośrednie loty do Aten w bardzo fajnych cenach na luty i marzec z Polski 🙂

  6. Byłam tam w marcu poprzedniego roku, zakochałam się ? cudowne miasto, nocą świetne by po nim chodzić, choć mieszkałam w podobno najgorszej dzielnicy samych uchodźców czułam się bezpieczna ? chętnie tam wrócę nie raz. ??

    1. Cieszymy się słysząc, że ktoś się w Atenach zakochał! 🙂 Są tak przeróżne zdania na ten temat, tak wiele negatywnych, że tyle dobrych słów cieszy. Nas Ateny przekonały, Ruda dała miastu szansę po latach i miasto się zmienia na lepsze. A i zimą są zupełnie inne odczucia niż w szczycie sezonu 🙂 My także wrócimy do Aten, jeszcze nie raz 🙂 Pozdrawiamy cieplutko!

  7. Mieliście szczęście być pierwsi 🙂
    Zupełnie inny odbiór tych ruin , tego czasu i przestrzeni,
    Człowiek dotyka jakby minionego czasu -)
    Extra przeżycie …
    Na weekend jak znalazł taka wycieczka …

    1. Oj tak, tu sie udalo i jestesmy szczesciarzami, bo to bylo cos niezapomnianego, sam na sam z antykiem…pozostanie na cale zycie! ? A weekend w Atenach w sam raz!

  8. No proszę, jak na dwa dni to całkiem obszerny i satysfakcjonujący plan! ?
    Sama nie pogardziłabym jakąś wycieczką śladami greckich bogów i herosów ? kto wie? Nasz nadchodzący urlop będziemy kończyć w Atenach- stamtąd będziemy wracać do Edynburga. Po drodze jest tyle do zobaczenia, że nie wiem w jakim stanie dotrę do stolicy, ale jeśli tylko czas i siły pozwolą będę się wspomagać Waszymi propozycjami ?
    Buziaki i pozdrowienia!
    PS. Jakieś plany urlopowe poczyniliście? Szykujecie jakąś petrdę??? ???

    1. No czekamy, czekamy na ta Wasza wyprawę! Jestesmy nia podekscytowani jakbysmy to my takze jechali ? mamy kilka malych europejskich wypadow zaplanowanych, ale taka petarda dla nas bedzie Jordania, ruszamy za 1,5 tygodnia i juz nogami przebieramy ze szczęścia ?
      Ps. Nawet ostatnio prawie bilety do Edynburga na marzec kupilismy, bo byly kosmicznie tanie, ale kurcze to polaczenie w srode nam nie lezy, 3dni urlopu, a musimy teraz rozwaznie wykorzystywac to?
      Calujemy mocno! ?

    1. Wrócimy tu jeszcze, na muzea i grecką kuchnię! Cieszy bardzo, że ktoś kocha Ateny, słyszy się niestety coraz więcej negatywnych opinii, a tu proszę 🙂 Super! Pozdrawiamy 🙂

  9. dobry czas na zwiedzanie wybraliście, bo przynajmiej nie było takich tłumów, a to mega ważne. ateny jeszcze przed nami. Może też skorzystamy z opcji zimowego zwiedzania 🙂

    1. Warto, zimą naprawdę jest magicznie, Akropol bez tłumów przeciskających się na każdym kroku, jest cudowny, zupełnie inne doświadczenie! 🙂
      Dajcie znać, gdybyście się wybierali, może będziemy mogli jakoś pomóc i doradzić 🙂
      Pozdrawiamy ciepło 🙂

  10. Byłam w Atenach bardzo dawno temu i miło było przypomnieć sobie dawno odwiedzone miejsca, może faktycznie skuszę się na taką weekendowa wyprawę. Tym bardziej, że samoloty teraz latają codziennie i w dość przystępnych cenach biletów. Świetna relacja wraz z dobrą ściągą rzeczy do zobaczenia.
    Pozdrawiam serdecznie ?❤️

    1. Lotów w przystępnych cenach teraz masa, Ateny bardzo łatwo złapać taniutko, więc wybierzcie się, zimą jest zupełnie inaczej 🙂
      Dziękujemy bardzo, miło czytać takie komentarze 🙂
      Pozdrawiamy cieplutko!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.