rudnik-nad-sanem

Rudnik nad Sanem – z wizytą w polskiej stolicy wikliniarstwa

przez rudeiczarne

Jest takie miejsce w południowej Polsce, ukryte pośród pól wikliny, nieopodal życiodajnej wody Sanu, gdzie powstają niewiarygodne dzieła z wikliny. Miejsce, gdzie życie wielu ludzi wyznacza praca nad ręcznym wyplataniem wiklinowych cudów, a widząc je człowiek zastanawia się – czego nie da się z wikliny zrobić? To polska stolica wikliny – Rudnik nad Sanem w województwie podkarpackim – miejsce, które trzeba zobaczyć na własne oczy.

rudnik-nad-sanem

Wpis ten zabierze Cię do uroczego miasteczka, które wiklinową sztuką stoi. Przekonasz się w jaki sposób powstają wiklinowe dzieła, skąd w Rudniku nad Sanem wzięły się tradycje wikliniarskie i jak do dzisiaj tutaj trwają. Poznasz ludzi, którzy do dzisiaj zajmują się wyplataniem z wikliny, a także przyjrzysz się procesowi tworzenia wiklinowych cudów. Rudnik nad Sanem – zabieramy Cię do świata wikliny!

rudnik-nad-sanem

Rudnik nad Sanem – gdzie natura miesza się z tradycją

Malutkie, urocze miasteczko – Rudnik nad Sanem ma dzisiaj niemal 500 lat. Znaleźć je można w województwie podkarpackim, nad Sanem u ujścia rzeki Rudna, pośród dawnych lasów Puszczy Sandomierskiej. To naturalna przyroda, która nie została skażona działalnością człowieka, cisza, spokój – miejsce idealne na wypoczynek… Ale także by poznać nieco więcej polskich tradycji i lokalnego rzemiosła. Przejeżdżając przez Rudnik nad Sanem nie da się przejść obojętnie obok przepięknych, imponujących wiklinowych rzeźb, dzięki którym podróżni czują się zaintrygowani. Nic dziwnego więc, że Rudnik nad Sanem otrzymał wyróżnienie w konkursie na Najlepsze Europejskie Destynacje Turystyczne (EDEN) oraz znalazł się na szlaku rowerowym Green Velo. Skąd jednak wzięły się tradycje wikliniarstwa w Rudniku nad Sanem? Warto bliżej przyjrzeć się tej niezwykłej historii.

rudnik-nad-sanem

Rudnik nad Sanem – polska stolica wikliny

Jak to się stało, że malutkie miasto w dzisiejszym województwie podkarpackim stało się polską stolicą wikliniarstwa? By odpowiedzieć na to pytanie, musisz cofnąć się do XIX wieku i poznać hrabiego Ferdynanda Hompesha. Na pewno spacerując po Rudniku nad Sanem i tutejszym rynku, zobaczysz jego pomnik, który wystawili mu wdzięczni mieszkańcy Rudnika nad Sanem.

wikliniarstwo

Ferdynand Hompesch był ziemianinem, Austriakiem pochodzącym z Moraw, właścicielem Rudnika nad Sanem w ówczesnej Galicji. Do dzisiaj mieszkańcy Rudnika nad Sanem traktują go jako swojego “ojca”. Nie tylko ze względu na fakt, że to on odpowiadał za rozwój miasta i okolic. Sprowadził tutaj pierwszego lekarza, aptekarza, wsparł miasto finansowo po wielkim pożarze, ale przede wszystkim to on stał się ojcem rudnickiego wikliniarstwa.

To właśnie hrabia Ferdynand Hompesch jeszcze w XIX wieku wysłał kilku mieszkańców Rudnika nad Sanem i okolicznych Kopek do szkoły koszykarskiej w Wiedniu. Tam uczyli się oni fachu, nabierali doświadczenia i zdobywali wiedzę, z którą mieli wrócić do Rudnika nad Sanem i podzielić się nią z mieszkańcami. Bowiem hrabia Hompesch założył sobie, że Rudnik nad Sanem stanie się wiklinowym zagłębiem. I tak też się stało, właśnie za jego sprawą i dzięki jego staraniom.

rudnik-nad-sanem

Wikliniarskie tradycje Rudnika nad Sanem

Już w 1878 roku założono w mieście szkołę koszykarską, w której kształcono chałupników. To był jednak dopiero początek historii, która trwa do dzisiaj. Rozpoczęto uprawę wikliny, powstał zaawansowany system produkcji oraz system sprzedaży wiklinowych wyrobów z Rudnika nad Sanem. Do miasteczka zaczęli ściągać nowi mieszkańcy, słysząc o możliwościach pracy, ale także o coraz lepszym poziomie życia. Tak miasto zaczęło się rozrastać, a wikliniarstwem zaczęło zajmować się coraz więcej ludzi. W 1882 roku hrabia Hompesch założył firmę “Szkoła Koszykarska Karol Józef Krauz we Wiedniu”. Niedługo potem została ona zmieniona w “Prasko-Rudnicką Szkołę Fabrykę Koszykarską w Rudniku nad Sanem”. Przemysł wikliniarski kwitł w najlepsze. Między innymi dlatego w 1919 roku założono w Krakowie syndykat koszykarski, na którego czele jako prezes stał sam Wincenty Witos. Syndykat utworzył w Rudniku nad Sanem swoją delegaturę.

wiklina

W Rudniku nad Sanem powstawało coraz więcej firm zajmujących się handlem, ekportem wiklinowych produktów. I choć w wielu przypadkach niektóre działki przemysłu przestały działać w czasie II wojny światowej, produkcja wiklinowych produktów nie została wstrzymana w czasie wojny. Rudnickie koszykarstwo zostało bowiem przez okupanta uznane za przemysł wojenny, wikliniarze zajęli się więc produkowaniem wiklinowych pojemników. Po wojnie zaś powstawały organizacje spółdzielcze zajmujące się wikliniarstwem, jak np. Spółdzielnia Wikliniarsko-Koszykarska “Jedność”, która działa do dzisiaj.

rudnik-nad-sanem

Przez wiele lat mieszkańcy Rudnika nad Sanem pracowali zarobkowo jako wikliniarze, a tradycje wikliniarskie przechodziły w rodzinie z pokolenia na pokolenie. Dzisiaj młodsze pokolenia być może nie przejmują tych tradycji już tak chętnie jak kiedyś. Jednak wciąż w Rudniku nad Sanem i pobliskich miejscowościach żyje ok. 900 rodzin, które zajmują się plecionkarstwem. A podtrzymywaniem wyjątkowych wikliniarskich tradycji zajmuje się także fantastyczne miejsce, jakim jest Centrum Wikliniarstwa w Rudniku nad Sanem.

Rudnik nad Sanem – Centrum Wikliniarstwa w Rudniku nad Sanem

Wieloletnie tradycje wikliniarskie w Rudniku nad Sanem i okolicach wymagały stworzenia wyjątkowego miejsca, które będzie stało na straży tych tradycji, kultury i historii wikliniarstwa na tych terenach. Tak też powstało Centrum Wikliniarstwa w Rudniku nad Sanem. Mieści się ono w sercu miasta, w zabytkowym budynku XIX wiecznej szkoły (1890 r.). Na przestrzeni lat budynek ten pełnił funkcję szkoły i ośrodka wychowawczego, aż do 1998 roku, kiedy został opuszczony i popadał w ruinę. Tym bardziej cieszy fakt, że dzisiaj został pięknie wyremontowany i jest siedzibą miejsca pełnego wiklinowych cudów związanych z historią i tradycjami miasta.

centrum-wikliniarstwa

Dzisiaj rudnickie Centrum Wikliniarstwa jest wyjątkowym miejscem, które zostało docenione m.in. w ramach konkursu “Polska Pięknieje – 7 Cudów Unijnych Funduszy” w 2008 roku. Otrzymało także tytuł Najlepszego Produktu Turystycznego Podkarpacia 2010. Nic dziwnego, bowiem w miejsce to włożono niewątpliwie sporo serca i pracy! Dowodem jest wyjątkowa wystawa w jego wnętrzu, ale także na dziedzińcu, gdzie znaleźć można jeszcze więcej wiklinowych dzieł związanych z tradycjami miasta.

Centrum Wikliniarstwa w Rudniku nad Sanem nie tylko stoi na straży lokalnych tradycji i rzemiosła, ale także pokazuje, jaką ogromną można mieć fantazję kreując wiklinowe dzieła. We wnętrzu tego miejsca znajdziesz wystawy stałe, poświęcone historii wikliniarstwa, rzemiosłu i temu co z wikliny może powstać. Zobaczysz także wystawy czasowe o charakterze artystycznym. Centrum Wikliniarstwa współpracuje z resztą regularnie m.in. z Akademią Sztuk Pięknych. Dzięki temu podziwiać możemy niezwykle nowoczesne cuda, np. meble, które można tworzyć z wikliny przy użyciu wyłącznie ekologicznych materiałów.

rudnik-nad-sanem

Każdy znajdzie tutaj coś dla siebie: można brać udział w niesamowitym pokazie plecionkarstwa, który robi ogromne wrażenie. Na tych kilka chwil przenosisz się do świata wyplatania, obserwując jak z gałązek wikliny nagle powstają piękne dzieła. Praca związana z uprawą i wyplataniem z wikliny to ciężki kawałek chleba. Od rana do wieczora wikliniarze czarują swoimi rękami i tylko oni wiedzą, co z tych gałązek powstanie. Dzisiaj coraz trudniej jest utrzymać lokalne tradycje, w świecie, w którym każdy człowiek biegnie za sukcesem, a spokój ducha i cierpliwość to cnota, która powoli wymiera.

Warsztaty i pokazy plecionkarstwa w Centrum Wikliniarstwa w Rudniku nad Sanem

Warto także wziąć udział w warsztatach plecionkarstwa, dzięki czemu zdobędziesz zupełnie nową wiedzę i umiejętności. Nawet jeśli nie zostaniesz zawodowym wikliniarzem, sprawdzisz się w tej sferze i nabierzesz większego szacunku do każdego jednego wiklinowego drobiazgu, który w swoim życiu spotkasz na swojej drodze. W czasie swojej wizyty w Centrum Wikliniarstwa dowiesz się, jak wygląda uprawa wikliny i przekonasz się, dlaczego w ogóle można z niej wyplatać!

rudnik-nad-sanem

Otóż gałązki wikliny są zbierane w konkretnym, z góry wyznaczonym terminie, kiedy wiadomo, że będą już nadawać się do wyplatania. Są one sortowane według swojej długości i grubości, dalej zaś korowane – to jasna wiklina. Można także wyplatać z wikliny, która nie jest korowana (pozbawiana kory), wtedy to wyroby z takiej wikliny mają zupełnie inną fakturę i kolor. By jednak wiklina nadawała się do wyplatania, niezbędne jest uzyskanie odpowiedniej giętkości, elastyczności. W tym celu najczęściej wiklinę moczy się w wodzie albo parzy w specjalnych piecach. Jest to niezwykle ważne, bowiem z suchej wikliny nie da się wyplatać, gałązki będą się łamać.

Niezwykle oryginalne są także produkty z różnych rodzajów lub różnych kolorów gałązek. Przyjrzyj się dokładnie podczas swojego zwiedzania Centrum Wikliniarstwa i nie wahaj się pytać. To świat nam zupełnie obcy i jesteśmy z wizytą w tym miejscu właśnie po to, by więcej się na jego temat dowiedzieć. W Centrum Wikliniarstwa znajdziesz imponujące rzeźby, figury, modę wiklinową, biżuterię – wszystko, o czym tylko śnisz… A nawet więcej, bo ciężko przed wizytą tutaj wyobrazić sobie, co z wikliny można stworzyć.

wikliniarstwo

Na straży wiklinowych tradycji Rudnika nad Sanem i okolic – polska stolica wikliniarstwa

Na najwyższym piętrze Centrum Wikliniarstwa czekają kolejne skarby – cała kolekcja wiklinowych dzieł, które na przestrzeni lat tworzyli rudniccy wikliniarze. Kawał historii zebranej w jednym, niesamowicie klimatycznym miejscu. Nic dziwnego, że wiklina znowu wraca do łask, skoro już kiedyś można było tworzyć takie cuda. A czasy się przecież zmieniają, wyobraźnia wikliniarzy jest także coraz bardziej kreatywna. Centrum Wikliniarstwa w Rudniku nad Sanem z naszej perspektywy jest jednym z najciekawszych tego typu obiektów w Polsce. Tutaj zebrano w jednym miejscu duszę i serce lokalnych mieszkańców wiklinowego królestwa, ich talenty i umiejętności, ich poświęcenie i ciężką pracę. I oby takich miejsc, stojących na straży lokalnych tradycji i sztuki, było w Polsce i na świecie coraz więcej.

rudnik-nad-sanem

Centrum Wikliniarstwa znajdziesz na ulicy Mickiewicza 41, w odnowionym budynku dawnej szkoły. Centrum Wikliniarstwa otwarte jest 6 dni w tygodniu, z wyjątkiem soboty. Cena biletów: 6zł dorośli, 3zł bilet ulgowy (uczniowie, studenci). Po aktualne godziny otwarcia odsyłamy na stronę Centrum Wikliniarstwa w Rudniku nad Sanem. Warto także skorzystać z atrakcyjnych warsztatów wikliniarstwa i nauki wyplatania (za dodatkową opłatą). 

Wiklinowe rzeźby w Rudniku nad Sanem – szlak wiklinowych tradycji

Oprócz dziedzińca Centrum Wikliniarstwa w Rudniku nad Sanem dookoła miasteczka znajdziesz dużo więcej wiklinowych figur. Ich szlak zaczyna się na rudnickim Rynku. Miejscu o tyle wyjątkowym, że w rzeczywistości jest to park pełen zieleni i drzew. W dzisiejszych czasach jest to dość rzadki widok w miastach, jako że, niestety, w wielu miastach roślinność zastępują betonowe place. Inaczej jest jednak w Rudniku nad Sanem. Dookoła rynku rudnickiego znajdziesz kilka wiklinowych rzeźb wykonanych przez lokalnych artystów. Przyznać trzeba, że co jedna to robi coraz większe wrażenie. Nie tylko za artyzm, oryginalne kształty, ale także rozmiary. Już stając przy wiklinowym smoku człowiek nie może wyjść z zachwytu. To właśnie na rudnickim rynku znaleźć można wielkiego wiklinowego Smoka, tańczące kobiety, wielką twarz, strusie i wiele więcej.

Co ciekawe, rzeźby te, jako że są narażone na warunki atmosferyczne, zmienną pogodę i temperatury, mniej więcej co 5 lat muszą być zmieniane. W tym wypadku oznacza to, że wiklina z całej rzeźby jest obcinana i figury są wyplatane od nowa. Praca nad tymi rzeźbami to bez wątpienia sztuka, ale także spory trud. Kolejne wiklinowe rzeźby znaleźć można przy rozlewisku Rudawy – wiklinową Rusałkę oraz motyla. Dalej zaś, nieopodal cmentarza w Rudniku nad Sanem zobaczyć można wielkiego wiklinowego Orła i Koguta. Co ciekawe, wielu rudnickich wikliniarzy ma ogromne wiklinowe rzeźby także w swoich ogrodach, gdzie znajdują się także ich przydomowe warsztaty. To właśnie po tym poznać można, że w danym domu mieszka rodzina, która zajmuje się wyplataniem wiklinowych cudów.

wikliniarstwp
Jeden z wikliniarzy w Rudniku nad Sanem – pan Ryszard Machowski, którego warsztat mieliśmy przyjemność odwiedzić, za co dziękujemy

Wiklina w Rudniku nad Sanem żyje nie tylko w postaci stałych instalacji. To także wystawy okolicznościowe, jak na przykład w okresie świątecznym. Powstają wtedy piękne wiklinowe ozdoby bożonarodzeniowe, a na Boże Ciało wiklinowe ołtarze. Co roku rudniccy wikliniarze próbują prześcignąć się w rożnorodności kształtów i pomysłach.

Mapkę z zaznaczonymi wiklinowymi rzeźbami znajdziesz w dalszej części tego wpisu, gdzie zaznaczamy wszystkie miejsca na mapce. Dzięki temu łatwiej będzie Ci zaplanować Twoją własną podróż i zwiedzanie Rudnika nad Sanem. 

Wiklinowe ciekawostki z Rudnika nad Sanem

  • Rudniccy wikliniarze stworzyli z wikliny niesamowitą elewację polskiego pawilonu na Expo 2005, które odbywało się w Japonii. Tematem przewodnim była “Mądrość Natury”, wiklina więc idealnie wpisywała się w ten temat. Części elewacji można do dzisiaj podziwiać w Centrum Wikliniarstwa w Rudniku nad Sanem. Wikliniarze stworzyli tą elewację w 3 miesiące!
rudnik-nad-sanem
  • Plecionkarstwo w Polsce zostało wpisane na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa  Kulturowego.
  • W dobie plastiku i wszechobecnych tworzyw sztucznych do łask powraca właśnie wiklina, głównie za sprawą faktu, że jest to produkt w pełni ekologiczny. Powstają coraz to ciekawsze, nowoczesne projekty z wikliny w połączeniu m.in. z żywicą.
  • W Rudniku nad Sanem i okolicach możesz poczuć charakterystyczny zapach, który ciężko jest do czegokolwiek porównać. To zapach gałązek wikliny, które parzone są w specjalnie do tego przygotowanych kotłach. Dzięki temu mogą zmienić swój kolor, ale przede wszystkim stają się bardziej elastyczne, gotowe do wyplatania.
  • Obecnie producenci z Rudnika nad Sanem i okolic wytwarzają najwięcej wyrobów wiklinowych w całej Europie!
rudnik-nad-sanem
  • Rudniccy wikliniarze wykonali także piękną i imponującą fasadę zacieniającą w Abu Zabi, na zlecenie tamtejszego Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa.
wikliniarstwo

Rudnik nad Sanem i pola wikliny – idealne na wycieczki rowerowe – Green Velo

Jeśli jesteś fanem wycieczek rowerowych, Rudnik nad Sanem i tutejsze okolice są świetnym miejscem właśnie na rowerowe wycieczki. To właśnie przez Rudnik nad Sanem prowadzi szlak rowerowy Green Velo (mapkę z całą trasą znajdziesz tutaj). Jeśli chcesz pokonać całą trasę, zaczyna się ona w Racławicach koło podkarpackiego Niska, kończy zaś w Bojanowie. Cała trasa ma ok. 115km i nie jest wymagająca – nie ma tutaj bowiem dużych przewyższeń. Po drodze znajdziesz mnóstwo malowniczych widoków, pięknych zabytków, a jednym z przystanków na Twojej trasie będzie właśnie Rudnik nad Sanem. Dalej zaś możesz stąd ruszyć do Ulanowa, który znajduje się zaledwie 6km od Rudnika nad Sanem. Wspaniałe 2 miejsca, które można połączyć w jedną wycieczkę – polska stolica wikliniarstwa i polska stolica flisactwa. Na temat Ulanowa znajdziesz więcej w dalszej części tego wpisu.

pola-wikliny

Jak zaplanować swoje zwiedzanie Rudnika nad Sanem? Mapa + poradnik praktyczny

Rudnik nad Sanem jest małym, ale niezwykle uroczym miasteczkiem, które warto jest zwiedzić. By najlepiej poznać jego historię, zachęcamy, by swoje zwiedzanie zacząć na rudnickim Rynku. W rzeczywistości jest pięknym parkiem pełnym zieleni. To tutaj znajdziesz pomnik hrabiego Hompescha, czyli ojca rudnickiego wikliniarstwa. Postawiony on został tutaj przez wdzięcznych mieszkańców Rudnika nad Sanem, którzy tak wiele mu zawdzięczają. Już za jego plecami ujrzysz pierwsze wiklinowe rzeźby – tańczące wiklinowe kobiety. Nie opuszczaj jeszcze rynku, przespaceruj się dookoła, gdyż znajdziesz tutaj kolejne wiklinowe rzeźby, m.in. imponującego wiklinowego smoka, piękne ptaki, strusie z kwiatami, wielką wiklinową twarz i wiele więcej. Spacerując po tutejszym rynku chciałoby się, by więcej polskich rynków wyglądało właśnie w ten sposób…Pełne zieleni, kwiatów – idealne miejsce na odpoczynek, a położone w samym sercu miasta.

rudnik-nad-sanem

Przy rynku znajdziesz także pomnik – Głaz Pamięci Poległych i Pomordowanych. Jest to kamienny obelisk postawiony dla upamiętnienia walki z faszyzmem. To tutaj odbywa się większość patriotycznych wydarzeń i uroczystości w Rudniku nad Sanem.

rudnik-nad-sanem

Dalej kieruj się w stronę ulicy Mickiewicza 41, gdzie odwiedzisz Centrum Wikliniarstwa. Po drodze (ul. Mickiewicza 6) miniesz miejsce, w którym niegdyś znajdował się Cmentarz Żydowski. Pamiętaj bowiem, że przed II wojną światową okolice te zamieszkane były przez sporych rozmiarów społeczność żydowską. Niestety II wojna światowa zrobiła swoje… Po cmentarzu nie ma dzisiaj śladu, ale warto o nim pamiętać.

Zwiedzanie Rudnika nad Sanem – poradnik

Gdy dotrzesz do Centrum Wikliniarstwa nie zapomnij wziąć także udziału w pokazie wyplatania wiklinowych dzieł. Możesz tam spotkać uroczą Panią Henię, która całe swoje życie wyplata wiklinowe cuda, a przy tym tak niesamowicie opowiada o tym rzemiośle. Obejrzysz także bardzo ciekawą wystawę opowiadającą historię wikliniarstwa w Rudniku nad Sanem. Zobaczysz wspaniałe dzieła, które zapierają dech – w końcu z wikliny zrobić można wszystko! Ujrzysz także współczesne meble, które robione są z wikliny przy współpracy z Akademią Sztuk Pięknych. Nie zapomnij także odwiedzić strychu Centrum Wikliniarstwa, które nam podobało się najbardziej! To miejsce, gdzie żyje duch wikliny – pokazuje, jak wiele na przestrzeni lat można było stworzyć wiklinowych dzieł. Tutaj także znajdziesz imponującą wystawę wiklinowej mody.

moda-wiklinowa

Będąc w Centrum Wikliniarstwa warto także udać się na dziedziniec, który kryje się za budynkiem. Tutaj znajdziesz kolejne imponujące wiklinowe rzeźby, jak np. serce gorejące, anioła i wiele więcej. Regularnie docierają tutaj nowe dzieła wyplatane przez rudnickich wikliniarzy i jesteśmy pewni, że kolekcja będzie się regularnie powiększać.

Wycieczka po Rudniku nad Sanem – poradnik

Tuż obok Centrum Wikliniarstwa znajdziesz kościół pw. Twójcy Świętej. Choć dzisiejszy kościół pochodzi z lat 20 XX wieku, sama parafia istnieje tutaj od wieków. Jeszcze do czasów I wojny światowej stał tutaj piękny drewniany kościół, który, kto wie, być może dzisiaj byłby częścią Szlaku Architektury Drewnianej województwa podkarpackiego. Niestety nie przetrwał on I wojny światowej – uległ spaleniu. Z kościoła tego koniecznie rusz do zabytkowego Młynu-Kaszarni. Powstał on jako młyn z elektrownią w 1905 roku za sprawą hrabiego Hieronima Tarnowskiego. Młyn funkcjonuje do dzisiaj w pięknym zabytkowym budynku, możesz tutaj kupić mąkę, kaszę gryczaną i produkty bezglutenowe.

zwiedzanie-rudnika-nad-sanem

Po drugiej stronie ulicy znajdziesz urocze rozlewisko rzeki Rudawa. To tutaj znajdziesz kolejne wspaniałe rzeźby z wikliny – rusałkę i motyla. Malownicze miejsce, gdzie można sobie zrobić piknik na łonie natury, w towarzystwie wiklinowych dzieł. Ruszając dalej w kierunku cmentarza znajdziesz kolejne imponujące wiklinowe dzieła – m.in. wielkiego koguta i orła. Nie sposób je ominąć, widać je bowiem już z daleka. Stąd zaś warto wybrać się uliczkami Rudnika nad Sanem w poszukiwaniu wikliniarzy i ich domowych warsztatów. W wielu z nich w ogrodach zobaczysz potężne wiklinowe dzieła. Nie bój się zajrzeć, być może spotkasz w ogrodzie wikliniarzy, którzy właśnie pracują nad nowymi wiklinowymi cudami. Warto zobaczyć to na żywo i posłuchać opowieści o ich pracy.

Jeśli zaś poruszasz się autem lub rowerem, warto także wybrać się nad wybrzeże Sanu, gdzie znajdziesz sporo pól wikliny. Z daleka mogą wyglądać niepozornie, jak zielone pasy, z bliska zaś ujrzysz naturalną wiklinę. To właśnie z niej wyplata się tutejsze wiklinowe dzieła. A skoro jesteś nad Sanem… żal nie skorzystać z możliwości wycieczki do jeszcze jednego fascynującego miejsca – polskiej stolicy flisactwa – Ulanowa!

wiklina

Co zobaczyć w okolicy Rudnika nad Sanem – Ulanów – polska stolica flisactwa

Zapewne trudno w to uwierzyć, bo flisacy kojarzą się przede wszystkim z Dunajcem i Pieninami, ale… W rzeczywistości polska stolica flisactwa znajduje się w podkarpackim Ulanowie. Ulanów oddalony jest od Rudnika nad Sanem zaledwie o 6 km, jest to więc idealna okazja, by połączyć oba miejsca w jedną wycieczkę! To tutaj, w Ulanowie, przez wieki flisacy budowali swoje drewniane tratwy, którymi drewno, produkty rolne, smołę, potaż i wiele innych towarów spławiali rzekami do najróżniejszych zakątków naszego kraju, w tym w wielu przypadkach aż do Gdańska.

flisacy-ulanow

Flisacy byli robotnikami sezonowymi, toteż pieniądze zarobione podczas spławów miały wystarczyć dla rodziny w zasadzie na cały rok. Nie była to praca łatwa, bowiem sam spław trwał kilka tygodni, podczas których flisacy rzadko schodzili na ląd. Ich życie toczyło się na tratwach, pośród towarów, za które odpowiadali. Po dopłynięciu do celu tratwę najczęściej sprzedawano, a flisak do domu wracał pieszo. Co ciekawe, zanim powrócił do swojej rodziny, musiał najpierw przejść kwarantannę w miejscowości Czekaj, pod Ulanowem.

Flisactwo dzisiaj – Ulanów nieopodal Rudnika nad Sanem

Chociaż dzisiaj czasy świetności flisactwa już dawno minęły. Ostatni zarobkowy spław towarów z Ulanowa miał miejsce w 1968 roku (kolej żelazna okazała się szybsza i bardziej opłacalna do transportu towarów). Dzisiaj w Ulanowie Bractwo Flisackie wciąż stara się podtrzymywać flisackie tradycje. Dlatego też organizowane są tutaj spływy tradycyjnymi galarami, w których możesz wziąć udział. Ręcznie robione, drewniane galary, piękne widoki na San i okolicę, a także niezwykle ciekawe opowieści flisackie będą wyjątkowym urozmaiceniem podczas wycieczki. Polska stolica flisactwa nie zawodzi!

flisacy-ulanow

Będąc w Rudniku nad Sanem koniecznie wybierz się do Ulanowa. Leży on zaledwie w odległości 6 km od Rudnika nad Sanem, po drugiej stronie Sanu, dojazd zajmuje więc dosłownie kilka minut. W ten sposób podczas jednej wycieczki zobaczysz polską stolicę wikliniarstwa i polską stolicę flisactwa. Dwa urocze, niezwykle malownicze i wyjątkowe miejsca, które trzeba zobaczyć! Jeśli masz ze sobą rower, będzie to dla Ciebie fantastyczna wycieczka! Zobaczysz Rudnik nad Sanem, ujrzysz pola wikliny, których nie brakuje nad brzegami Sanu, a przejeżdżając na drugą stronę rzeki dotrzesz właśnie do Ulanowa. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat Ulanowa i flisaków, zapraszamy Cię na nasz wpis – Flisacy – podkarpacki Ulanów – stolica polskiego flisactwa.

Czy warto wybrać się do Rudnika nad Sanem?

Nie mamy wątpliwości co do tego, że zdecydowanie trzeba odwiedzić Rudnik nad Sanem. Malutkie, ale jakże urocze miasteczko, które może wydawać się niepozorne, a jednak kryje tutaj wiele skarbów. Tradycje wikliniarskie są tutaj niezwykle bogate, a odwiedzając tutejsze Centrum Wikliniarstwa, z pozoru zwyczajny dotąd koszyk nabiera zupełnie innego znaczenia. Niesamowitym doświadczeniem jest możliwość podziwiania pracy nad wiklinowymi cudami, rozmowa z wikliniarzami, a nawet próba samodzielnego wyplecenia czegoś z wikliny. Nagle okazuje się, że nie jest to takie łatwe zadanie! Wymaga nie tylko skupienia, zdolności manualnych, bogatej wyobraźni, ale także cierpliwości. Z całego serca cieszy nas, że powstało takie miejsce, jak właśnie Centrum Wikliniarstwa. Dba o to, by wikliniarskie tradycje Rudnika nad Sanem i okolic przetrwały dla kolejnych pokoleń. A szlak wiklinowych rzeźb dookoła miasteczka przypomina na każdym kroku, że jest to miejsce unikatowe w Polsce.

Wizyta w Rudniku nad Sanem uświadamia, że nie ma rzeczy niemożliwych, a z wikliny można naprawdę zrobić niemal wszystko. Nie tylko koszyki, ale także meble, imponujące rzeźby o najróżniejszych kształtach, biżuterię, fasady budynków, a nawet ubrania! A to wszystko wykorzystując w pełni ekologiczne środki, jakimi jest wiklina, uprawiana tutaj od lat dookoła miasta. Jeśli więc szukasz miejsc wyjątkowych, unikatowych, stojących w zgodzie z naturą, miejsc przepełnionych pasją i tradycją – koniecznie zaplanuj swoją wizytę w Rudniku nad Sanem. Jesteśmy pewni, że tego nie pożałujesz!

rudnik-nad-sanem

Rudnik nad Sanem – Projekt EDEN

Wpis ten powstał w ramach promocji Destynacji EDEN przy współpracy z Polską Organizacją Turystyczną. Projekt EDEN (European Destinations of Excellance – Modelowe Ośrodki Turystyczne Europy) organizowany jest przez Komisję Europejską przy współpracy z krajowymi organizacjami turystycznymi. Jego celem jest stworzenie europejskiej sieci uznanych i rozpoznawanych obszarów turystycznych charakteryzujących się wyjątkowymi walorami dla dziedzictwa kulturowo-przyrodniczego Europy. Rudnik nad Sanem został wyróżniony w ramach projektu EDEN w kategorii rewitalizacja, pokazując unikalne wyroby z ekologicznych materiałów, jakimi jest wiklina. Wyjątkowe miejsce, które zasługuje na uwagę i odwiedzenie. 

Jeśli chcesz poznać więcej polskich miejsc, które zostały wyróżnione w ramach Projektu EDEN, koniecznie sprawdź Eden Polska – znajdziesz tam więcej inspiracji, które zachwycają swoimi walorami turystycznymi i unikatowymi atrakcjami. 

Zobacz nasz film – Odkryj tajemnicze Podkarpackie

MASZ PYTANIA? WĄTPLIWOŚCI? CHCESZ DOWIEDZIEĆ SIĘ CZEGOŚ WIĘCEJ

  • Szukasz więcej informacji na temat Podkarpacia? Zaglądaj do nas na Instagram i Facebook, gdzie publikujemy więcej na temat atrakcji Podkarpacia!
  • Zobacz nasz wpis o flisakach i podkarpackim Ulanowie! Przenieś się do polskiej stolicy flisactwa!
  • Sprawdź także nasz wpis, w którym poznasz atrakcje Podkarpackie i 12 pomysłów na wycieczki!
  • Nie zapomnij, że na blogu czeka na Ciebie sporo wpisów z innych Podkarpackich zakątków!
  • Na naszym kanale znajdziesz także film o Podkarpaciunie zapomnij zasubskrybować nasz kanał na Youtube!
  • Jeśli podobał Ci się ten wpis, przekaż go dalej! Będzie nam też bardzo miło, jeśli zechcesz zostawić po sobie ślad w formie komentarza pod tym wpisem!
9 komentarzy
0

Sprawdź także

9 komentarzy

antekwpodrozy.pl 29 października, 2021 - 10:42 am

Bardzo fajnie wam to wyszło. Trzeba pielęgnować takie tradycje, szczególnie, że powoli wymierają

Odpowiedz
rudeiczarne 30 października, 2021 - 9:21 am

Strasznie by było szkoda, żeby te tradycje wymarły… Dlatego tak cieszy, że jest Centrum Wikliniarstwa, które stoi na ich straży i pielęgnuje lokalne tradycje!

Odpowiedz
Kasia.eu 29 października, 2021 - 10:43 am

Super relacja! Fajnie że odkrywacie takie perełki 🙂 A do młyna muszę się wreszcie tam znowu ruszyć 🙂

Odpowiedz
rudeiczarne 30 października, 2021 - 9:22 am

Z młynem mieliśmy pecha, spóźniliśmy się 20min, by wejść do środka 🙂 Ale już planujemy powrót w okresie świątecznym, by zobaczyć wiklinowe ozdoby świąteczne, więc wtedy wejdziemy i do młyna 🙂

Odpowiedz
Gosia - Voyagerka 29 października, 2021 - 11:16 am

Przepiękne relacja, nie wiedziałam, że powstają tam tak cudowne wyroby. 🙂

Odpowiedz
rudeiczarne 30 października, 2021 - 9:22 am

Niesamowite, co można zrobić z wikliny! Jak widać…w zasadzie wszystko! 🙂

Odpowiedz
Asia 29 października, 2021 - 11:29 am

Zawsze myślałam że wiklina to tylko koszyki. A tutaj się okazało że może być jeszcze tyle wspaniałych rzeczy że trudno to sobie wyobrazić 😉

Odpowiedz
rudeiczarne 30 października, 2021 - 9:23 am

Głowa mała, co można zrobić z wikliny! Koniecznie wybierz się do Rudnika nad Sanem i zostaw sobie troszkę miejsca w samochodzie, bo jest tyle pięknych wiklinowych rzeczy (nie tylko koszyków!), że ciężko się zdecydować 🙂

Odpowiedz
primek 2 listopada, 2021 - 4:15 pm

Pochodzę z Rudnika nad Sanem i niestety wikliniarstwo jest tam skazane na wymarcie. Praca jest bardzo ciężka, po latach wyplatania koszy skóra na dłoniach to jeden wielki odcisk. Do tego zarobki chałupników w stosunku do włożonej pracy są śmieszne a zdecydowana większość wyplataczy to szara strefa, więc mogą zapomnieć o rentach i emeryturach. Młodzież, gdy tylko może, ucieka z tego miasteczka przy pierwszej okazji lub szuka pracy w przemyśle w pobliskich miastach. Dopóki sami ludzie nie zaczną się tutaj szanować i żądać za swoją ciężką pracę godziwego wynagrodzenia to wikliniarstwo przetrwa tylko do czasu aż wymrą ostatni rzemieślnicy skazani na jedyne zajęcie, które potrafią wykonywać.

Odpowiedz

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

Ta strona korzysta z plików cookies (tzw. ciasteczka). Możesz zaakceptować pliki cookies albo wyłączyć je w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Czy akceptujesz wykorzystywanie plików cookies? Akceptuj Dowiedz się więcej