Morze Martwe i Kanion Wadi Numeira – Jordania poza szlakiem

Morze Martwe 

Morze Martwe to obowiązkowy punkt niemal każdego, kto wybiera się do Jordanii czy Izraela. Najniższy punkt na Ziemi kusi wielu podróżników i odkrywców. A jeśli ma się go na wyciągnięcie ręki będąc w okolicy? Żal nie skorzystać!

morze martwe w jordanii

morze martwe w jordanii

Tytułem wstępu – czym jest Morze Martwe?

Wszyscy mówią Morze Martwe i tak brzmi oficjalna nazwa tego miejsca. Ale warto zwrócić uwagę, że Morze Martwe to w rzeczywistości słone jezioro bezodpływowe. Leży pomiędzy Jordanią, Izraelem i Palestyną, a jego lustro znajduje się na ok. 430 m pod poziomem morza, będąc tym samym najniższej położonym miejscem na Ziemi. Tysiące lat temu poziom wody był tak wysoki, że Morze Martwe połączone było z Jeziorem Tyberiadzkim. Niestety poziom wody drastycznie obniża się z roku na rok, tak przez zmiany klimatyczne, parowanie wody, jak i eksploatację tego miejsca. Co roku lustro wody obniża się o ok. 1 metr, istnieje więc niemałe ryzyko, że Morze Martwe zniknie kiedyś na zawsze! By jednak temu zapobiec, Izrael i Jordania podpisały umowę, na mocy której woda ma być transportowana z Morza Czerwonego by zasilić Morze Martwe.

plaża nad morzem martwym

Wysokie zasolenie

Zasolenie Morza Martwego wynosi średnio 26%. Wysokie zasolenie jest powodem, dlaczego praktycznie nie ma tutaj życia organicznego. Ale właśnie stężenie soli sprawia, że każdy, nawet osoba, która nie potrafi pływać, może czuć się tutaj bezpiecznie. Wszystko dlatego, że utopienie w Morzu Martwym jest niemożliwe! Ciało swobodnie unosi się na powierzchni wody, płynąc zaś na brzuchu, woda sama odwraca ciało na plecy. Dlatego też znakiem rozpoznawczym Morza Martwego są zdjęcia turystów leżących na wodzie i czytających książkę lub gazetę. 🙂

pływanie w morzu martwym

Morze Martwe w Izraelu

Parę lat temu, przy okazji naszej pierwszej podróży po Izraelu, wybraliśmy się nad Morze Martwe w Izraelu. I żal przyznać, ale tam byliśmy nieco…rozczarowani! Nie bez znaczenia była na pewno pora roku – sierpień, 52 stopnie! Woda parzyła i była daleka od orzeźwiającej! Ale przy okazji widoki nie były tak spektakularne jak po stronie jordańskiej. Woda była bardzo mętna, nie widać też było solnych kryształów. Wtedy więc skupiliśmy się na kąpielach w błocie Morza Martwego. Widoki z naszej izraelskiej wizyty nad Morzem Martwym znajdziesz w naszym wpisie tutaj.

izrael morze martwe

izrael morze martwe

Morze Martwe w Jordanii

Dlatego też postanowiliśmy sprawdzić, jak wygląda jordańska strona Morza Martwego! I tutaj przyznać trzeba szczerze – to miejsce zachwyca! I to do tego stopnia, że zdążyliśmy już tu wrócić ponownie!

morze martwe zachod slonca

Co musisz wiedzieć przed wycieczką to fakt, że niestety nie dojedziesz tutaj komunikacją publiczną. W tym wypadku więc konieczne jest posiadanie samochodu. Na drodze nie widzieliśmy ani jednego autobusu. Możesz także skorzystać z taksówek, pamiętaj jednak, by zanim wsiądziesz, ustalić konkretną cenę za przejazd. Na grupach na Facebooku znajdziesz często ogłoszenia innych podróżników, proponujących zrzutkę na taksówkę.

zachod slonca nad morzem martwym

Plaże płatne 

Kwestia plażowania nad Morzem Martwym to temat rzeka. Do wyboru masz plaże płatne, a także przy-hotelowe, w których to znajdziesz leżaki, prysznice, restauracje. O ile prysznic po kąpieli jest rzeczą, o której będziesz marzyć, tak w momencie, gdy przedstawiona Ci zostanie cena za ten przywilej, możesz zmienić zdanie. 🙂 Poza tym na takich plażach jest też zdecydowanie więcej ludzi, turystów i atmosfera dzikości całkowicie umyka. My na takiej plaży byliśmy właśnie w Izraelu. Nie dość, że zapłaciliśmy naprawdę sporo, to jeszcze cała otoczka plaży – bary, restauracje, masaże itd – to nie to! W Jordanii, by dostać się na taką plażę trzeba zapłacić ok. 20 JOD, czyli ponad 100 PLN od osoby. Jeśli wolisz wygodę – jedź.

Plaże bezpłatne

Ale jeśli lubisz dzikie miejsca, polecamy zatrzymać się na jednej z przydrożnych plaż. Pamiętaj jednak, by zabrać ze sobą kilka butelek słodkiej wody do spłukania ciała po kąpieli. Woda w Morzu Martwym jest bardzo słona, wręcz oleista i długie pozostawienie jej na skórze nie jest najprzyjemniejszym przeżyciem. Jadąc wzdłuż wybrzeża Morza Martwego, będziesz mijać wiele przydrożnych parkingów. Z nich możesz nie tylko zrobić zdjęcia, ale wielokrotnie także możesz zejść w dół, ku jednej z dzikich plaż. Wstęp jest darmowy, a tłumów tu nigdy nie zaznasz. My przy okazji naszej dwukrotnej wizyty byliśmy na plaży całkiem sami.

morze martwe w jordanii

Miejsce, które my odwiedziliśmy i w którym się kąpaliśmy znajdziesz tutaj. Auto zostawiasz na parkingu przy drodze (bezpłatny) i musisz zejść w dół (ok.10 min drogi). Pamiętaj jednak, by zabrać ze sobą wygodne i w miarę zakryte buty. Schodzić bowiem będziesz po skałach i kryształach soli, które są bardzo ostre. Możesz więc rozciąć stopę, a to, przed kąpielą w bardzo słonym Morzu Martwym, nie jest doświadczeniem, które chcesz sprawdzić!

Kąpiel w Morzu Martwym

Kąpiel w Morzu Martwym to niezapomniane przeżycie! Próbując płynąć będziesz czuć, jak Twoje ciało unoszone jest na wodzie. Najlepiej jest położyć się na wodzie, możesz swobodnie czytać książkę. Co ciekawe, stężenie soli w powietrzu jest tak wysokie, że pomimo iż czujemy promienie słoneczne na skórze to słońce tutaj nie opala tak jak np. nad Morzem Czerwony. Jest to swego rodzaju naturalny filtr UV 🙂 Dla osób o jasnej karnacji zalecamy jednak użycie kremu z filtrem przed wejściem do wody. Słońce w największej depresji świata daje się we znaki! Szybko zauważysz też, że jest tutaj zupełnie inny mikroklimat! Oddychając tutejszym powietrzem poczujesz się, jak w trakcie solnych inhalacji! Dlatego też wiele osób przyjeżdża nawdychać się tutejszego powietrza. Ma właściwości zbawienne! Do tego, w największej depresji świata jest zawsze wyższa temperatura niż pozostałych częściach Jordanii. Dzięki temu nawet w zimie można się tutaj swobodnie kąpać! Uważaj jednak w lecie, w lipcu-wrześniu temperatura wody jest naprawdę wysoka! I nie przynosi żadnego orzeźwienia! Po kąpieli spłucz ciało wodą z butelek ze słodką wodą, które przyniosłeś i uczucie pieczenia, które towarzyszy po wyjściu z wody – szybko zniknie! 🙂

kapiel w morzu martwym

formacje solne morze martwe

Warto też zostać nad Morzem Martwym na zachód słońca, bo ten – nie ma sobie równych!

zachód słońca nad Morzem Martwym

morze martwe zachod slonca

Kanion Wadi Mujib

Będąc nad Morzem Martwym zauważysz piękne wzgórza poprzecinane kanionami wzdłuż morza. Jest ich naprawdę sporo i jest w czym wybierać. Najsłynniejszym bez wątpienia jest Kanion Wadi Mujib. Miejsce to jest bardzo popularne wśród turystów! Ponoć zachwyca widokami, a doświadczenia są nieziemskie! Co jednak nas odstraszyło to cena biletów wstępu. Za bilet wstępu musisz zapłacić 21 JOD od osoby (ok. 114 PLN). Jeśli zależy Ci na wycieczkę canoe, możliwa jest jedynie od początku kwietnia do końca października! W Wadi Mujib istnieje kilka tras trekkingowych, na niektórych konieczny jest przewodnik (płatne dodatkowo). Kanion zaś udostępniony jest zwiedzającym, jeśli poziom wody pozwala na swobodne wędrówki. Warto więc śledzić aktualizacje na stronie kanionu, zanim się wybierzesz!

Dlaczego nie byliśmy w Wadi Mujib!

Będąc w Jordanii po raz pierwszy, nie mieliśmy szansy wybrać się do Wadi Mujib, gdyż nad Morzem Martwym zostaliśmy do zachodu słońca. Zaś przy okazji drugiej wizyty, postanowiliśmy odkryć mniej popularne i darmowe miejsce. Zależało nam bowiem na pustym szlaku i widokach tylko dla siebie! 🙂

Co nie oznacza jednak, że do Wadi Mujib się jeszcze nie wybierzemy! Bo do Jordanii na pewno jeszcze wrócimy!

Kanion Wadi Numeira

Dlatego też wybraliśmy się do Wadi Numeira! Może i nie jest tak spektakularny jak Wadi Mujib, choć ciężko nam porównywać skoro w tym nie byliśmy. Ale fakt, że byliśmy w kanionie całkiem sami nas przekonał! Kanion Wadi Numeira nie jest popularny wśród turystów! Natomiast jeśli nie chcesz wydawać pieniędzy na bilet wstępu (wstęp wolny) i szukasz miejsca, gdzie w samotności będziesz mógł stanąć twarzą w twarz z naturą – wybierz się do Wadi Numeira. Miejsce, o którym piszemy znajdziesz tutaj (podlinkowaliśmy, gdzie zostawialiśmy samochód). Zabierz ze sobą wodę i wygodne buty! Stąd zaczynasz spacer, mijając namioty Beduinów przy drodze.

osiolek jordania

kanion wadi numeira

Dochodzisz do wrót Kanionu i nie zapomnij sprawdzić poziomu wody! Jeśli jest wysoki – nie wchodź, przez środek kanionu płynie strumyk, który po deszczu na pewno przeradza się w rwącą rzekę. Dalej zależy już tylko od Ciebie, ile chcesz wędrować! Cisza, błogi spokój, natura i Ty!

wadi numeira jordania

Ingerencja człowieka

Co jednak trzeba powiedzieć to fakt, że niestety tak nad Morzem Martwym, jak i w Kanionie Wadi Numeira zastać można sporo śmieci… Nie jest to rzadki widok w Jordanii na pustkowiach i mamy głęboką nadzieję, że na przestrzeni lat i tutaj zacznie się dbać o środowisko i zwracać uwagę na ten problem. To jednak, jak będzie wyglądać każde z takich miejsc w przyszłości, zależy od nas samych. Zacznij więc działanie od siebie! I zadbaj o to, by te wyjątkowe miejsca przetrwały dla przyszłych pokoleń, nie dorzucając od siebie żadnych śmieci!

kanion wadi numeira

Morze Martwe i Kanion Wadi Numeira – czy warto?

Jesteśmy pewni, że będąc w Jordanii, będziesz chciał zobaczyć Petrę czy pustynię Wadi Rum. A jadąc z/do Ammanu nie musisz wcale wiele zbaczać z drogi, by zobaczyć Morze Martwe i tamtejsze kaniony! Natomiast jest to miejsce, które w Jordanii trzeba zobaczyć! I uwierz, tych widoków nie zapomnisz bardzo długo! Magia określenia “Najniżej położone miejsce na Ziemi” robi swoje. Bo nie codziennie ma się szansę być ponad 400 metrów pod poziomem morza! Unoszenie się na wodzie Morza Martwego jest niezapomnianym przeżyciem i świetnym odpoczynkiem, po wrażeniach poprzednich dni. A do tego jeśli masz szansę być w tym rejonie na zachód słońca, uwierz, nie pożałujesz!

morze martwe jordania

kanion wadi numeira

Szukasz informacji na temat pozostałych, wartych odwiedzenia miejsc w Jordanii?

Sprawdź nasze dotychczasowe wpisy z Jordanii i zakochaj się z nami w tym kraju!

A może chcesz pojechać z nami na krótką wyprawę dookoła Jordanii?

Sprawdź nasz film – vlog z Jordanii!

52 myśli na temat “Morze Martwe i Kanion Wadi Numeira – Jordania poza szlakiem

    1. Na pewno się uda! Jeśli czegoś bardzo chcesz to musi się udać! A my trzymamy mocno kciuki 🙂 Miejsce jest wyjątkowe! Dziękujemy bardzo za miłe słowa i pozdrawiamy cieplutko!

    1. Koniecznie musisz się wybrać! Widoki zapierają dech! 🙂 Trzymamy mocno mocno kciuki i pozdrawiamy ciepło 🙂

  1. Oj tak. Cudnie i magicznie. W moich podróżniczych marzeniach jest na liście. Przecudne zdjęcia zabierają w wyjątkową podróż za którą dziękuję.

    1. Bardzo dziękujemy, że zechciałaś nam w tej podróży towarzyszyć! 🙂 A marzenia są po to, by je spełniać, więc trzymamy mocno kciuki! 🙂

  2. Uwielbiam przebywać w miejscach, gdzie wody morza stykają się z suchym lądem, uwielbiam szum fal. Chętnie udaję się w takie miejsce, każde z nich jest niepowtarzalne. 🙂

      1. Dlatego pisałam o niepowtarzalności każdego miejsca, jedne zachwycają widokiem, inne graną muzyką, po jednym piasku przyjemnie się chodzi, po innym już niekoniecznie. Po latach wędrówek po świecie, stwierdzam, że jednak mnie najbardziej odpowiadają polskie wybrzeża. 🙂

        1. Polskie wybrzeże jest przepiękne, ale naszym zdaniem poza sezonem. Jednak wszechobecne parawaniki troszkę nas odstraszają 🙂

    1. Dziękujemy, że do nas zaglądnęłaś! 🙂 Miejsca są zdecydowanie wyjątkowe i udało się być tam bez tłumów i innych ludzi, więc idealnie.
      Pozdrawiamy ciepło! 🙂

  3. Mam w planach zrobienie niespodzianki mężowi i kupno biletów do Jordani. A kąpiel w Morzu Martwym marzy mi się od dzieciństwa, od czasów jak miałam taki quiz geograficzny 😉

    1. Piękna to niespodzianka! Ja tak zrobiłam Piotrkowi przy okazji naszej drugiej podróży do Jordanii i niespodzianką był zachwycony! 🙂 Jakie piękne wspomnienia! Więc marzenie trzeba spełnić skoro od dzieciństwa czeka na realizację! 🙂

    1. Prawda? Też nas to zaintrygowało, bo po Izraelu, nie spodziewaliśmy się za wiele po stronie jordańskiej! A jednak! Nauczka na przyszłość, by nigdy nie przekreślać takich miejsc 😉

  4. Pięknie tam! Chętnie odwiedziłabym to miejsce. Kąpałam się kiedyś w solankach i doświadczenie było bardzo dziwne – woda tak wypierała, że trudno było na niej uleżeć 😉 Bardzo jestem ciekawa jak wygląda kąpiel w Morzu Martwym?

    1. Leżenie na powierzchni Morza Martwego to świetny sposób na relaks! Ciężko jest pływać, ale leżenie jak najbardziej! 🙂 Na pewno by Ci się spodobało, a do tego piękne widoki! 🙂

  5. Przepiękna fotorelacja, aż miło się ogląda.
    Nigdy nie miałam okazji pływać w Morzu Martwym. Zastanawiam sie jak ludzka skóra reaguje na takie zasolenie i czy nie jest to irytujące?
    Może kiedyś uda mi się to samej sprawdzić:)

    Pozdrowienia!

    1. Na pewno nie polecamy golić ciała w dzień, kiedy planuje się kąpiel. Skóra wtedy bardzo piecze – sprawdzone! 🙂 A tak to nie jest irytujące, oczywiście trzeba uważać na wszelkie rany i rozcięcia, ale jeśli nic takiego na skórze nie ma to kąpiel jest bardzo przyjemna. Woda jest tak słona, że aż oleista, więc po kąpieli skóra zostaje natłuszczona i nawilżona.
      Dziękujemy pięknie i trzymamy kciuki, byś i Ty tam dotarła! 🙂

    1. I my także! 🙂 Zawsze prócz oczywistych i uczęszczanych atrakcji, staramy się znaleźć takie ukryte perełki poza szlakiem. I w Jordanii także się udało! Dziękujemy pięknie! 🙂

  6. Chciałabym kiedyś na własne oczy zobaczyć Morze Martwe 🙂 A po tym poście chcę tego jeszcze bardziej 🙂 A Kanion Wadi Numeira wydaje się jakby był z nie z tej planety 🙂

    1. Kanion wygląda troszkę jak z Marsa. A najlepsze, że nie jest popularny, więc byliśmy tam całkiem sami. To bardzo zmienia postrzeganie – tylko my i natura, niesamowite! Trzymamy mocno kciuki, byś jak najszybciej tam dotarła! 🙂 Pozdrawiamy ciepło!

    1. Chętnie zajrzymy, bo miło jest czytać relacje innych blogów dotyczące tych samych miejsc i wymienić się wrażeniami 🙂 My byliśmy dotąd 2x w ciągu 3 miesięcy i już planujemy kolejny wypad! 🙂 Jordania potrafi uzależnić!

  7. Piękne zdjęcia znad Morza Martwego. Znam tylko to po stronie izraelskiej. Byłam tam dwukrotnie z kilkunastoletnią przerwą i nie mogłam wprost uwierzyć w zmianę wybrzeża. W 2013 roku Jordania i Izrael podpisały umowę o budowie rurociągu o długości 180 km, który ma pompować wodę z Morza Czerwonego do Martwego, by opóźnić proces wysychania. Oby to się zmieniło jak najszybciej. Plaża dzika po stronie Jordańskiej zachęca do odwiedzin. Po stronie Izraelskiej są jednak tak liczne zapadliska, że stanowczo odradzam. Mieliśmy z mężem plany kąpieli na dzikiej plaży, ale jak zobaczyliśmy co się dzieje skorzystaliśmy z bezpłatnej, publicznej i dobrze zagospodarowanej w Ein Bokek. Co roku w zapadliskach znikają ludzie, nawet ich imieniem się je nazywa. Jest ich duża ilość…niestety. Wszystko dlatego, że wysychający brzeg pozornie wygląda na stabilny. W rzeczywistości pozostaje tylko skorupa, pod którą jest jeszcze grząski teren. Prowadzicie pięknego i ciekawego bloga.Gratuluję 🙂

    1. Oj tak, zapadliska są bardzo niebezpieczne. A skorupa zapada się pod nogami w kilka sekund. W Izraelu byliśmy kilka lat temu na plaży płatnej i ta nas nie urzekła. Zaś te jordańskie – przepiękne! 🙂 Rurociąg jest niezbędny, w końcu poziom Morza Martwego obniża się w zastraszającym tempie, głównie przez nadmierne wydobycie fosforanów, błota itd. Nigdyś sięgało aż do Jeziora Tyberiadzkiego, dziś dzieli je tak wielka odległość, a lusto jest coraz niżej…Mamy nadzieję, że Izrael i Jordania zmobilizują się w kwestii rurociągu!
      Dziękujemy pięknie za ten komentarz, aż miło czytać i powymieniać się spostrzeżeniami! 🙂 I za miłe słowa, wiele dla nas znaczą! 🙂 Pozdrawiamy cieplutko!

  8. To chyba jedyne morze, w którym bym się nie utopiła.
    Sól by mnie utrzymała na powierzchni, z drugiej strony nie cierpię soli, nawet w jedzeniu.
    No ale mogłabym się poświęcic.
    Zdecydowanie kanion do mnie przemawia, piękny.
    Kocham takie miejsca.
    Pozdrawiam-))))

    1. Ten jeden raz byś dała radę! Żeby sobie tak poleżeć, pounosić się na powierzchni i zwyczajnie się wyciszyć, nawdychać się powietrza! A kanion jest przepiękny! Tym bardziej, że nie jest popularny, więc ludzi ciężko tam spotkać 🙂
      Pozdrawiamy cieplutko! 🙂

    1. Mamy zamiar się wybrać do Wadi Mujib, bo wiele osób mówi że jest to warte każdej złotówki. Niestety do tej pory nie mieliśmy na to szansy – za pierwszym razem, w lutym, kanion był zamknięty, a za drugim razem, w maju, dotarliśmy tutaj późnym popołudniem. Jeśli wybierać się do Wadi Mujib to naszym zdaniem na cały dzień. Wtedy ma to jak najbardziej sens. A jeśli jest mało czasu albo Wadi Mujib jest akurat amknięty – warto zaglądnąć do Wadi Numeira. Widokowo także zachwyca i zero ludzi! A to wielki plus 🙂

  9. O matko! Tyle zachodu, by utrzymać Morze Martwe! Jeśli ma zniknąć, to niech zniknie, to jest ewolucja. Pływanie w takim morzu to jest dopiero przeżycie, poza tym kąpiele w soli są zdrowe. Zdjęcia są rewelacyjne!

    1. Nie do końca ewolucja, Morze Martwe obniża swój poziom ze względu na nadmierną eksploatacją, choćby poprzez wydobywanie z dnia błota morskiego i glinki, które są świetnym kosmetykiem. Więc pomysł na ratowanie Morza Martwego jest jak najbardziej na plus.
      Dziękujemy bardzo, rzeczywiście fantastyczne przeżycie i chciałoby się tam wracać regularnie 🙂
      Ściskamy mocno!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.