Petra – wszystko, co musisz wiedzieć przed wizytą!

Petra – pierwsze skojarzenie z Jordanii

Chyba każdy, kto myśli o Jordanii, jako pierwsze skojarzenie przychodzi mu do głowy właśnie Petra. I nic dziwnego! W końcu to najsłynniejsza jordańska atrakcja! I nie bez powodu znalazła się na liście 7 Nowych Cudów Świata! Pamiętaj jednak, że Petra to nie tylko Skarbiec, czyli budynek, który widzicie na każdych zdjęciach z Jordanii. Petra bowiem to ogromny kompleks, na którego odwiedzenie warto się przygotować!

Skarbiec w Petrze

chlopiec na osiolku w Petrze

owieczki w Petrze

Zwiedzanie Petry nocą (Petra by Night)

Nie mieliśmy więc szansy zobaczyć Petra by Night ze względu na deszcze i ryzyko powodzi błyskawicznej. A jest to ponoć piękne widowisko nocą, przy akompaniamencie gry świateł i muzyki. Ale możemy podzielić się informacjami, które udało się zdobyć.

Co musisz pamiętać, jeśli chcesz się wybrać na Petra by Night?

  1. Koszt wstępu na Petra by Night to 17 JOD (nie jest zawarte w Jordan Pass).
  2. Bilet możesz kupić w Petra Visitor Center lub na recepcji swojego hotelu. Nie ma limitu wejść na widowisko, więc liczba biletów nie jest ograniczona.
  3. Spacer rozpoczyna się o godz. 20:30 spod Visitor Center wraz z lokalnymi przewodnikami, którzy mają pomóc, byś nie zgubił się na szlaku po zmroku.
  4. Petra by Night odbywa się tylko 3 razy w tygodniu – poniedziałek, środa, czwartek!
  5. By wejść na widowisko Petra by Night musisz mieć także bilet wstępu dzienny do Petry lub Jordan Pass.
  6. Jedynym światłem podczas Petra by Night jest światło pochodzące z tysięcy świec i lampionów rozłożonych na całej trasie z Visitor Center do Skarbca.
  7. Jeśli pogoda nie pozwala – deszcze, śnieg, powodzie błyskawiczne – widowisko może być odwołane, czasem nawet w ostatniej chwili.
  8. Petra by Night kończy się o godz. 22:30, nie ma możliwości zostania dłużej.

Zwiedzanie Petry w ciągu dnia

Ale do Petry przyjeżdża się odkrywać ją głównie za dnia! Bo to wtedy masz dostęp do wszystkich tras trekkingowych i wszystkich niesamowitych atrakcji na miejscu! I teraz pojawia się pytanie, które dręczy każdego, kto jedzie do Petry…

Ile czasu poświęcić na zwiedzanie Petry?

Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta. Wszystko zależy od Twoich osobistych upodobań. Czy jesteś fanatykiem historii, architektury. Jaka jest Twoja kondycja. Czy wolisz przysiąść na punkcie widokowym i długo kontemplować. W jakim miesiącu jedziesz do Petry. I tak dalej…

Z naszego doświadczenia możemy powiedzieć, że nam 1 cały dzień w zupełności wystarczył. A był to bardzo intensywny dzień! Wstawaliśmy o godzinie 5 rano, by o 6 być u wrót Petry i wchodzić jako pierwsi (Petra otwarta jest od 6 do 18 w lecie i od 6 do 16 w zimie). Nie żałujemy tej decyzji, bo mieliśmy niepowtarzalną okazję być w Kanionie Siq i pod Skarbcem całkiem sami. A tego nie zaznasz później. Zwiedzać Petrę skończyliśmy o godzinie 18. Zrobiliśmy wszystkie główne trasy trekkingowe, zaliczyliśmy najważniejsze punkty widokowe. Mieliśmy też czas na relaks na herbacie, na lunch z widokiem na Skarbiec. Na to, by nasycić się miejscem i czuć się spełnionym.

Monaster w Petrze

Ale…

Byliśmy w lutym, czyli podczas jordańskiej zimy. Dzięki temu temperatura powietrza nie męczyła, a była wprost idealna na wielogodzinne wędrówki. Rano było wciąż zimno – ok. 8 stopni, by z godziny na godzinę i rosnąć i dojść do ok. 20 stopni. Nie zrobilibyśmy tej trasy w jeden dzień w szczycie lata.

Ponadto, byliśmy przygotowani na całodzienną wędrówkę. Wstaliśmy, gdy było jeszcze ciemno, o 6 wchodziliśmy do Petry i wiedzieliśmy, że chcemy zrobić wszystkie główne trasy. Tubylcy z naszego hostelu mówili, że jest to niemożliwe, że nie ma szans. Otóż jesteśmy żywym potwierdzeniem, że jak się chce to się da. I tak, po powrocie wieczorem przestaliśmy czuć nasze nogi. Ale było warto i nie czujemy niedosytu, jeden dzień w zupełności nam wystarczył. Czujemy miłe spełnienie. Ale jeśli wolisz powolne spacery, jeśli masz wątpliwości co do swojej kondycji – lepiej kup bilet na dwudniową wizytę w Petrze.

swiatynia wykuta w skale w Petrze

Bilety wstępu do Petry

Bilety wstępu do Petry są drogie…I co do tego nie ma wątpliwości. Jest to bodaj jeden z najdroższych biletów wstępu, jakie kiedykolwiek przyszło nam kupić. Opcji jest kilka, w zależności od tego, na ile zostajesz w Jordanii.

Jeśli kupujesz Jordan Pass, musisz od razu wybrać, na ile dni chcesz mieć bilet wstępu do Jordanii. Jordan Pass z jedno/dwu/trzydniowym wstępem do Petry kosztuje kolejno 70/75/80 JOD. Kupując Jordan Pass masz w cenie również wstępy do ok. 40 atrakcji w Jordanii i opłatę wizową.

Jeśli w Jordanii będziesz nie dłużej niż jeden dzień, bilet wstępu do SAMEJ PETRY kosztuje kosmiczne 90 JOD. Cena przerażająca, bo przeliczając na złotówki jest to 488 PLN. Jednak dla tych, którzy zostają w Jordanii więcej niż jeden dzień, ceny obniżono, na szczęście. W zależności od tego, ile dni chcesz spędzić w Petrze jest to 50/55/60 JOD (1/2/3 dni). Prawda jest taka, że jeśli zamierzasz zwiedzać w Jordanii więcej niż Petrę i nie wjeżdżasz do Jordanii przez Aqabę (tam nie ma opłaty wizowej), najbardziej opłaca się kupno Jordan Pass. My kupowaliśmy Jordan Pass mimo wjazdu przez Aqabę, jako że obliczyliśmy pojedyncze bilety wstępów do miejsc, które chcemy odwiedzić. W naszym wypadku Jordan Pass wciąż opłacał się bardziej niż pojedyncze bilety. Listę miejsc zawartych w Jordan Pass znajdziesz tutaj.

okna wykute w skale

Krótko o historii Petry

By zrozumieć Petrę i jej potęgę, warto zagłębić się nieco w jej bogatą historię. A jest w co! Bo choć za potęgę Petry odpowiadają bez dwóch zdań Nabatejczycy, to znaleźć tu można ślady życia już z epoki kamienia i neolitu! Mało kto wie, że znajdą się tu też ślady obecności Izraelitów, prowadzonych przez Mojżesza do Ziemi Obiecanej. To tutaj ponoć pochowany został Aaron, brat Mojżesza. Dalej Petrę zamieszkiwały plemiona Edomitów, podbitych w VI w p.n.e. przez króla Nabonida. To wtedy rozpoczęło się zasiedlanie Petry przez słynnych Nabatejczyków, którzy początkowo byli ponoć ludem koczowniczym.

kot w Petrze

Petra Nabatejska

Nabatejczycy z czasem wykorzystali strategiczną lokalizację Petry – leżała na szlakach handlowych (Z Indii do Egiptu oraz z Arabii do Syrii) i przekształcili Petrę w niezależne politycznie królestwo. Wpływy czerpali z nakładanych na przyjezdnych kupców opłat, zaopatrywania karawan w wodę, a także z handlu srebrem, mirrą, kadzidłem, przyprawami korzennymi. Dzięki tym wpływom, z koczowniczego ludu, przekształcili Petrę w stolicę bogatego królestwa. Według historyków Petra, od ok. III w p.n.e. wciąż się rozrastała stając się ówczesną potęgą w regionie. Mówi się, że zamieszkiwać ją mogło nawet ok. 20 000 ludności. Posiadała olbrzymi amfiteatr wykuty w skale, sieć wodociągów, sieć dróg, sklepy i przede wszystkim to, co możemy podziwiać do dziś – niesamowite budowle wykute w skałach.

Monaster w Petrze

Petra rzymska

Po śmierci ostatniego króla Nabatejskiego, w 106 r n.e. Petra przeszła pod władzę rzymską i weszła w skład rzymskiej prowincji Arabii.  Przestała być stolicą, stając się metropolią, jednak przeżywała swoisty renesans i wciąż była ważnym ośrodkiem miejskim. Odwiedził ją nawet cesarz Hadrian, nakazując jej przebudowę i nadając nieco bardziej rzymski charakter.

pozostalosci rzymskie w Petrze

Upadek i zapomnienie Petry

Od IV w n.e. Petrę regularnie nawiedzały silne trzęsienia ziemi. Prócz tego doszło do zmiany szlaków handlowych, które zaczęły omijać Petrę, doprowadzając ze stulecia na stulecie do stopniowego wyludniania tego miejsca. Ponoć znaleźć można jeszcze ślady twierdzy Krzyżowców z końca XII wieku, ale po ich odejściu, Petra odeszła w zapomnienie na kilkaset lat. Petra stała się na wieki domem Beduinów, którzy strzegli miasta przed oczami obcych. Na wejściu do Kanionu stali strażnicy, którzy pilnować mieli, by do Petry nie dotarł żaden zbłądzony podróżnik. I to w zasadzie właśnie Beduinom zawdzięczamy to, że możemy dziś oglądać Petrę, której strzegli przez tyle wieków.

Beduini w Petrze

Odkrycie Petry

Odkrycie Petry zawdzięczamy szwajcarskiemu badaczowi Johannowi Burckhardtowi. Ponoć popijając kawę w jednej z syryjskich kawiarni usłyszał rozmowę dwójki tubylców, mówiących o ukrytym, niesamowitym mieście. Dowiedział się, że tajemnica jest pilnie strzeżona przez Beduinów, toteż musiał się dobrze przygotować, by przechytrzyć strażników. Długo studiował lokalne obyczaje, nauczył się dobrze arabskiego, przeszedł na islam. Dotarłszy do wrót Petry podał się za wędrownego podróżnika, szukającego grobu Aarona, brata Mojżesza. A że ten góruje nad Petrą i jedyna ścieżka, by tam dotrzeć, to Petra właśnie, udało mu się przekonać strażników i w 1812 roku wejść do środka zapomnianego miasta. A w 1822 roku wydał książkę, w której opisał zapomniane, zaginione miasto Nabatejskie, a które dziś jest jednym z najsłynniejszych miejsc na świecie!

grobowce w Petrze

Co zobaczyć w Petrze!

Zanim ruszysz do Petry, pamiętaj, by wziąć wygodne buty! Takim dziennym standardem zwiedzając Petrę jest przebycie pieszo ok. 15-20km. My w jeden dzień przeszliśmy 26km i bez wygodnych butów nie byłoby szansy tego zrealizować. Do tego weź ze sobą duże zapasy wody! Na miejscu jest dość droga.

Po drugie, weź ze sobą z Visitor Center mapkę tras w Petrze. Co zabawne, najdokładniejszą mapką jest ta w języku chińskim. Do dziś nie wiemy dlaczego, ale na pozostałych nie ma zaznaczonych wszystkich tras.

Po trzecie – nie słuchaj tubylców, którzy powiedzą Ci, że nie dasz rady. Dasz radę! Na mapce trasy są z zaznaczoną długością w kilomentrach, a także ilością godzin potrzebną na przebycie trasy. Nie przestrasz się, widząc 3h-5h. Wszystkie z tras, które przebyliśmy, przeszliśmy w znacznie szybszym czasie niż ten na mapce. To, ile czasu będziesz potrzebować, zależy od Ciebie i Twojej kondycji, a jak wiemy, jest to kwestia bardzo indywidualna.

widok na teatr w Petrze

Trasy trekkingowe

W Petrze masz mnóstwo tras trekkingowych, z których możesz skorzystać. Każda z nich charakteryzuje się innym poziomem trudności, ale każdą z nich bez problemu dasz radę pokonać. Naszym zdaniem poniższą kolejność tras jest najbardziej optymalna, jeżeli chcesz zobaczyć Petrę w 1 dzień. Do pokonania jest w sumie ok. 24-26 km, ale wcale nie trzeba pędzić, aby przejść taką trasę za dnia.

droga przez Kanion Siq

Main Trail 

To główna trasa, która zaczyna się przy wejściu do Petry przy Visitor Center. Dalej idziesz przez piękny Kanion Siq, dochodząc do imponującego Skarbca Al-Khazneh, czyli najsłynniejszy budynek spośród tych w Petrze. Przy okazji – Skarbiec to tak naprawdę był Grobowiec! Szlaj dalej prowadzi wzdłuż kolejnych grobowców, amfiteatru, kończąc się przy Pałacu Córki Faraona. Przepiękna trasa, ale też najbardziej zatłoczona. Co by jednak nie było – musisz ją pokonać, jest imponująca!

kanion Siq w Petrze

kanion Siq w Petrze

Skarbiec i Wielbłądy w Petrze

Al-Khubtha Trail 

To jest trasa, którą na pewno będziesz chciał iść, by zobaczyć słynny Skarbiec z góry. Każdy chce, bo stąd zrobisz najpiękniejsze zdjęcia i możesz przysiąść kontemplując niesamowite widoki. Na końcu tej trasy znajduje się beduiński namiot, w którym – jeśli chcesz usiąść i podziwiać widok – musisz albo kupić jakiś napój albo zapłacić 1 JOD za widok. Napoje są w dokładnie takiej samej cenie, jak wstęp, więc warto napić się herbaty 🙂 . PS. wątpliwa szansa, że będziesz tu sam… Trasa momentami lekko stroma bez specjalnych oznaczeń, ale jest do przejścia i na pewno znajdziesz wydeptane ślady po drodze.

Warto odbić na tę trasę z Main Trail gdyż i tak wracamy potem tym samym szlakiem.

Skarbiec z punktu widokowego w Petrze

widok na Skarbiec w Petrze

Monastery Trail 

Szlak prowadzący od Pałacu Córki Faraona do Monasteru Ad Deir. Pokonać musisz ponoć 900 schodów, ale trasa nie jest męcząca i nie wydaje nam się, byśmy szli po 900 schodach. Widok na szczycie wynagradza każdy krok, Ad Deir jest przepiękny! Niegdyś przekształcony w kościół, w środku ponoć można znaleźć chrześcijańskie malowidła. Warto! A na wprost Monasteru jest maleńka beduińska knajpka, w której możesz napić się kawy z kardamonem lub herbaty z miętą i wpatrywać się w to cudo!

Monaster w Petrze

herbata z mięta w Petrze

High Place of Sacrifice

Prowadzi przez przepiękne zakamarki! Mało kto wybiera tą trasę, dzięki czemu wielokrotnie widoki masz tylko dla siebie. A po drodze mijasz mniejsze i większe wykute w skałach grobowce i domy. Na szczycie czeka na Ciebie niezapomniany widok na Grobowce. Trasa momentami jest stroma, ale zdecydowanie warta przejścia. Przeszliśmy ją w lekko ponad godzinę, więc 2.5h-3h z mapki jest przesadzone.

flaga jordanii w Petrze

swiatynia w Petrze

swiatynia w Petrze

Al-Madras Trail 

Jest to drugi punkt widowky na Skarbiec i zaczyna się po lewej stronie Skarbca. Tu uwaga, bo o ile dobrze pamiętamy, ta trasa jest ciężka do wejścia samotnie. Dlaczego? Zaatakuje Cię masa “lokalnych przewodników”, którzy będą chcieli od Ciebie wyciągnąć pieniądze za zaprowadzenie Cię na szczyt. Twierdzą, że nie masz prawa iść tam sam, co jest mocno wątpliwe. Ponoć ze względu na jakiś wypadek, do którego doszło. Trasa jest stosunkowo krótka ale dosyć stroma. Próbowaliśmy wejść samotnie, skończyło się wielką aferą pod Grobowcem, bo nie chcieli nam wpuścić bez zapłacenia. Ostatecznie zawróciliśmy i zrezygnowaliśmy. Szukaliśmy policjanta, by zweryfikować z nim to, co mówili “lokalni przewodnicy”, ale stanowisko stało puste.

Skarbiec w Petrze

Beduini i zwierzęta w Petrze

Beduini, choć przez wieku strzegli Petry przed odkryciem i zniszczeniem, dziś już nie mieszkają w Petrze. Lokalne władzie ponoć wybudowały im osiedla poza Petrą, by ci wyprowadzili się i nie mieszkali na terenie tej olbrzymiej atrakcji turystycznej. Jako “rekompensatę” mogą swobodnie handlować na terenie Petry. Dlatego też na terenie Petry znajdziemy mnóstwo sklepików, w których sprzedają Beduini – z pamiątkami, z napojami, kilka małych knajpek. Spotkamy też masę Beduinów, namawiających do przejażdżki na wielbłądzie i osłach.

osiolki w Petrze

I tu uczulamy! BŁAGAMY! Nie korzystajcie z tych usług! Napatrzyliśmy się na mnóstwo turystów, często naprawdę ciężkich, którzy jechali na małych osiołkach, po naprawdę stromych szlakach. Zwierzęta ledwo dychały (a w lecie jest jeszcze gorzej!), a właściciele bili je, by zmusić zwierzęta do dalszego wspinania się na szczyt. A turyści zadowoleni robili sobie zdjęcia. Serca nam pękały. A poza tym – czy nie będziesz miał więcej satysfakcji, gdy sam, o własnych siłach dojdziesz na szczyt, a tam czekać na Ciebie będzie nagroda w postaci genialnych widoków? Uwierz, że nic nie da Ci tyle radości i satysfakcji, co własne, samodzielne, wejście na szczyt.

beduini i osly

Petra – cud świata?

W 1983 roku kompleks Petra został wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. I to był moment przełomowy, bo spowodował napływ turystów. Następnym przypływem turystów było głosowanie i kampania, w wyniku której w 2007 roku Petra została jednym z 7 Nowych Cudów Świata. A wiadomo, wielu z nas chce zobaczyć taki cud. Co do tego, jak głosowanie zostało przeprowadzane, warto poczytać, bo znajdzie się tu sporo kontrowersji i wyłożono na kampanię mnóstwo pieniędzy.

grobowce i teatr w Petrze

Ceny w Wadi Musa

W związku z tym do Petry przybywa więcej turystów, a ceny w Wadi Musa szaleją! Wstępy do samej Petry, jak już pisaliśmy wyżej, są naprawdę wysokie. Ale biznes się kręci. Wadi Musa to zdecydowanie najdroższe miejsce podczas naszej podróży dookoła Jordanii. Tak w przypadku biletów wstępu, jak i noclegów czy jedzenia. Tutaj nawet butelka wody czy herbata kosztuje więcej. A przy tym jakość nie zawsze idzie w parze z ceną. Pamiętaj jednak, by wybierając się na zwiedzanie Petry zaopatrzyć się w wodę i coś do jedzenia. O ile w Wadi Musa jest drożej, tak na terenie samej Petry ceny są naprawdę wysokie. Ale w końcu to największa atrakcja w Jordanii.

hostel w Wadi Musa

wieczór w hostelu w Wadi Musa

Petra subiektywnie

Petra naszym zdaniem zasługuje na miano Cudu Świata. Niesamowite wrażenie robi ogrom tego kompleksu! To, co widzimy na zdjęciach w przewodnikach, nie jest w stanie oddać ogromu tego miejsca. A historycy mówią, że to, co widzimy dzisiaj, to ledwie 30% całej cywilizacji. Do dziś z resztą trwają prace archeologiczne, odkrywające kolejne tajemnice. Wędrując poszczególnymi szlakami, możemy natrafić na masę wykutych w skale, ukrytych grobowców, świątyń, domów. I bez wątpienia można tak wędrować bez końca i wciąż będzie nas to miejsce zaskakiwać. Co jednak nas troszkę odstraszyło to tłumy zmierzające do Petry. Nie żałujemy pobudki o świcie, by przejść główny szlak bez towarzystwa, a później udać się na szlaki, do których później wstający turyści jeszcze nie zdążyli dotrzeć. Bez wątpienia nie tylko fakt bycia na liście cudów świata, ale także bezpośrednie połączenie lotnicze z Jordanią, które oferuje obecnie Ryanair, przyczyniły się do jeszcze większego napływu turystów.

swiatynia w Petrze

stragany w Petrze

Czy warto jechać do Petry?

Na to pytanie już chyba poniekąd odpowiedzieliśmy. Na nas Petra zrobiła ogromne wrażenie. Choć naszym ukochanym miejscem w Jordanii pozostaje pustynia Wadi Rum to Petra to imponująca historia, kawał cywilizacji, wspaniała architektura i piękne widoki. Petra jest jedyna w swoim rodzaju i to trzeba zobaczyć na własne oczy. Z drugiej strony, nie oczekuj, że nie będzie tam ludzi. Będzie. Dużo. Ale możesz uniknąć tłumów wędrując wieloma szlakami, na które innym się po prostu nie chce iść. I przygotuj się na dużo chodzenia, na zmęczenie, na ból nóg. Ale też na wspaniałe wrażenia i wspomnienia, których nikt, nigdy Ci nie zabierze. To zostaje tylko dla Ciebie, na zawsze.

Chcesz poczytać nasze dotychczasowe wpisy z Jordanii?

Zaglądnij do Aqaby i nad Morze Czerwone tutaj oraz na marsjańską pustynię Wadi Rum tutaj.

A jeśli masz ochotę na bardziej wizualne przeżycia, zapraszamy Cię na nasz vlog o Jordanii:

 

 

 

 

 

57 myśli na temat “Petra – wszystko, co musisz wiedzieć przed wizytą!

  1. Uwielbiam Was i te Wasze podróże. Jest tu tyle dobrej energii, że z przyjemnością czyta się i podziwia Wasze foty 🙂 Ależ tam ciekawie, podoba mi się. Nie wiem co prawda czy kiedykolwiek dotrę do Jordanii ale na Waszego bloga zawsze! :**

    1. Do Jordanii tez kiedys musisz dotrzeć! A poki nie ruszysz w drogę, będziemy starać się z całych sił pokazywać Ci Jordanię, która pokochaliśmy! ☺️ Dziękujemy Beatko za miłe słowa, aż chce się pisać!

  2. Kochani!
    Wiem już wszystko o Petrze, jestem naładowana jak wielka walizka wiadomościami,liczbami, szlakami, historią i pięknymi zdjęciami.
    Nigdy,przenigdy nie wsiadę na żadnego wielbłąda,osiołka, słonia czy konia.
    Te biedne zwierzęta tylko cierpią pod tłustymi pseudoturystami.
    Wszystko to pięknie opisaliście!
    Teraz się pakujcie i sio do Iranu-)
    Serdeczności!!!!!

    1. Każde zwierzę właśnie dziękuje Ci Irenko z całego serca…nam serducha pękały, tym bardziej, że w Petrze ścieżki są momentami bardzo strome, a osiołki musiały dźwigać ciężary robiące im zdjęcia, gdy te ledwo dychaly…koszmarny widok i człowiek im taki los zgotował…
      Wpis nam znowu wyszedł dużo dłuższy niż zakładaliśmy…ale mamy nadzieję, ze się komuś przyda i pomoże choćby zrozumieć to miejsce… Tym bardziej jesteśmy wdzięczni, że przebrnelas przez ten wpis! Bardzo, Kochana! Pakować się możemy juz natychmiast, ale Iran to ten wyczekany, wymarzony kierunek, który jeszcze chwilkę musi poczekać i będzie tym lepiej smakować! ☺️ Ale plany się powoli klarują co do tej wyprawy!
      Ściskamy Cię mocno!

    1. Dla takich wrażeń warto wstać w ciemnościach i odkrywać, chłonąć, zbierać widoki i wspomnienia, które zostaną z nami na zawsze 🙂

    1. Pakuj się Kochana i w drogę! Bilety lotnicze do Jordanii teraz można złapać w bardzo kuszących cenach! 🙂 a Petra nam się po dziś dzień śni…Dziękujemy bardzo za komentarz! 🙂

  3. Cudowne zdjęcia, to musiało być przeżycie zobaczyć na żwyo te piękne widoki 🙂 Ja to bym chyba usiadła i kompletowała uroki przyrody 🙂

    1. Oj napatrzeć się nie można i wiecznie mało! Niby pustynnie, ale świątynie i grobowce są tak pięknie w to wszystko wplecione, że zapiera dech 😉

  4. Świetne zdjęcia, mnóstwo merytorycznych informacji, jednym słowem – super! W Petrze mnie jeszcze nie było, ale niedawno była tam moja mama i wyjechała zachwycona. Piękna podróż!

    1. W takim razie musisz pójść śladem Mamy! 😉 Petra robi niesamowite wrażenie, ale fakt, ze warto sie do niej dobrze przygotować! 😉 Dziekujemy pięknie za wizytę i komentarz!

  5. Jak wiesz, my już się szykujemy, aby zajrzeć w te rejony, mamy nadzieję, że jak najszybciej się nam to uda, choć niełatwo będzie uzgodnić jeden wspólny termin. Masa wrażeń przed nami, a to bardzo cieszy. 🙂

    1. Ooo to nie możemy się doczekać Waszych odczuć i wrażeń! My mamy bilety do Jordanii na sobotę, bo chcieliśmy wrócić na kilka dni, ale niestety zdrówko odmówiło posłuszeństwa, więc musimy poczekać z powrotem w te rejony…trzymamy mocno kciuki, byscie tam dotarli czym prędzej! 😉

  6. Najpierw muszę napisać, że te zdjęcia są super!!! Oczywiście moje serce w największej części skradło to z kotem, ale co się dziwić – ja lubię wszystkie zwierzątka, ale koty chyba najbardziej 😉 Druga prawa – bardzo fajnie, że wspomnieliście o warunkach pogodowych. Ja to akurat uwielbiam upały, jak już się zaaklimatyzuję, to nawet nie zauważam, czy jest 30 czy 40 stopni, ale mój chłopak bardzo ciężko znosi wysokie temperatury. Chodzenie i tak go męczy, a tym bardziej w upałach. Z racji tego, że zawsze staramy się podróżować w takie miejsca razem jest to dla mnie informacja na wagę złota!

    1. Nawet nie wiesz, jak miło jest czytać takie komentarze! Cieszymy się, że mogliśmy choć troszkę pomóc. Widzisz, w dzień było ciepło, ok. 20, więc w sam raz na zwiedzanie. Człowiek się wtedy aż tak nie męczy, a w Petrze szlaków do przejścia jest co nie miara. Nie dalibyśmy rady w 40 stopniach, choc tez Uwielbiamy ciepelko. Tyle, ze musisz pamiętać, że po zachodzie słońca w Petrze robi się zimno. Jesteś blisko pustyni, więc temperatura zimą leci w dół. Ale nie taki diabeł straszny, byliśmy tak zmęczeni i pełni wspaniałych wrażeń, że nie doskwierało zimno za bardzo 😉 zwierząt w Petrze nie brakuje, boli tylko jak wiele turystów korzysta z ‘uslug’ osiołków i wielbłądów na bardzo stromych szlakach…
      Pozdrawiamy ciepło i życzymy byście wybrali się do Jordanii jak najprędzej! 😉

  7. ale magiczne miejsce ❤ szczerze zadroszczę, z samych zdjęć emanuje taka magia i mistycyzm <3. Dobrze, że pomyśleliście i wybraliście się w "zimie", bo faktycznie pogoda mogłaby utrudniać zwiedzania.

    1. Nie dalibyśmy raczej rady zrobić tej samej trasy w szczycie lata. Stąd nasza decyzja o wyjeździe w zimie. Jest tez wtedy zdecydowanie mniej turystów, a to w Petrze na wagę złota 😉 dziekujemy bardzo, cieszymy się Twoja wizytą u nas i wspólnym spacerem po Petrze 😉

    1. O bardzo nam milo! ☺️ Jordania jest wyjątkowym krajem, dotąd ulubionym, wręcz ukochanym przez nas pośród innych państw arabskich, ktore mieliśmy szansę odwiedzić 😉 wybierz się koniecznie, Jordania jest inna, wyjątkowa!

  8. Bardzo lubię wasze wpisy- zawsze takie wyczerpujące i pełne waznych informacji,cudne miejsce a zdjęcia..pomarzyłam sobie;)

    1. Bardzo nam miło 🙂 A marzenia są po to, by je spełniać, więc trzymamy mocno kciuki byś to spełniła pewnego dnia 🙂 Nie pożałujesz! 🙂

  9. Cud? Na pewno! Świetny przewodnik, dopracowany, z własnymi spostrzeżeniami. A osiołki biedulki, fajnie, że zwracacie uwagę czego nie robić.

    1. Jeśli choć tak możemy dołożyć cegełkę i sprawić, że ktoś zrezygnuje z tych biednych zwierząt to warto było…
      Staraliśmy się zebrać w całość wszystko, co może być przydatne dla tych, którzy się wybierają do Petry, ale też dla tych, którzy to rozważają 🙂
      Dziękujemy pięknie! 🙂

    1. Uaaaa kiedy jedziesz???? Pochwal się! 🙂 Na pewno Ci się spodoba! Gdybyś miała jakieś pytania to pisz, chętnie pomożemy 🙂 A jego determinacja też nas zafascynowała. Odkrył perełkę, która była skrywana przez lata!

  10. Jak zwykle – mega zdjęcia i wyczerpujący opis. W styczniu miałam do wyboru – Maltę i właśnie Jordanię. Może to dobrze, że wybrałam Maltę, bo teraz dzięki Wam wiem o Jordanii o wiele więcej i mogę się lepiej przygotować. A nie ukrywam, że Jordania jest dość wysoko na mojej liście, bo jakoś mnie ciągnie w takie miejsca.

    1. O widzisz! 🙂 Maltę już zobaczyłaś, a teraz czas na Jordanię 🙂 Nie dziwimy się, że Cię ciągnie, nas też ciągnęło, pojechaliśmy raz i niebawem lecimy znowu. Bo Jordania potrafi uzależnić! 🙂 Daj znać, gdy będziesz się wybierać i będziemy mogli jakoś pomóc ! I dziękujemy pięknie za miłe słowa, miód dla uszu! 🙂 Buźka!

    1. I w wielu filmach jest! Ot, chocby Indiana Jones. Aczkolwiek Petra to nie tylko Skarbiec, jest masa innych przepięknych, wykutych w skale świątyń, grobowców 😉

    1. oooo listopad będzie świetny na zwiedzanie! Wciąż ciepło, ale bez upałów i małe ryzyko deszczy i powodzi błyskawicznych! Trzymamy mocno kciuki i czekamy na zdjęcia! 🙂 Dziękujemy pięknie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.